Felieton Wiesław Kopeć. Tygodnik Płocki
No i mamy kolejną „zbrodnię” systemową, którą zafundował nam postokrągłostołowy układ ściskający Polskę od 36 lat (może to lubi!), a której nie wyjaśnimy, jak katastrofy smoleńskiej, przez co najmniej kolejnych 36 lat. Sprawa śmierci pani Barbary Skrzypek rozpaliła przygasający płomień gniewów narodowych na nowo ze zdwojoną siłą. Aj, waj, będzie gorąco. Szubrawcy z PiS-u oskarżają czystą jak łza, nieskazitelną i niezawisłą od politycznych wpływów, kryształową panią prokurator Wrzosek wraz z towarzyszącymi jej wielce czcigodnymi i równie kryształowymi mecenasami o „zamordowanie” zaufanej współpracownicy najpierw generała Jaruzelskiego (ho, ho!), a potem Jarosława Kaczyńskiego. Strona przeciwna odpowiada równie mocnymi i uśmiechniętymi (dosłownie!) oskarżeniami, że to Jarosław Kaczyński „zamordował” swoją bliską współpracownicę, bo to on ostatni ją „zdenerwował” i od tego zdenerwowania wkrótce zmarła. Na razie protokołu z tego śmiercionośnego „zdenerwowania” nie ujawniono, choć znamy już protokół z nadzwyczaj sielankowego przesłuchania przez anielsko miłującą praworządność prokuraturę (czy ten pośpiech nie zastanawia?). No, no, te dwa śmieszne obozy polityczne, które nas tak niemiłosiernie gniotą, biją się naprawdę „na ostre”.
Pytanie, czy ten niecodzienny spektakl, tak nagle wypreparowany w środku nudnej jak flaki z olejem kampanii wyborczej, dawno już rozstrzygniętej przy zielonych stolikach przez strażników świętej krowy, znaczy się demokracji, ożywi martwą atmosferę i podgrzeje nastroje, które mogą wpłynąć na wynik wyborczy, który dla obu walczących stron wydaje się w tej chwili bardzo niepewny, a przecież nie może wygrać nikt inny. Bo raczej nie zanosi się na to, by zaistniała jakaś „opcja trzecia”. Sztuczne pompowanie Mentzena przez wolne od prawdy media na użytek pięknego Rafała, to chyba tylko epizod rozgrywany „zgodnie z planem” starszych i mądrzejszych. Nie ma co liczyć nawet, że miałoby nastąpić jakieś niekontrolowane przebudzenie zahipnotyzowanego społeczeństwa, które od 36 lat łyka wszystkie koszerne kąski, jakie mu tu podsuwają obcy ambasadorzy i ich polskojęzyczni podwykonawcy, obecnie także zwarci i gotowi, z panem Różą na czele. Walka klasowa zaostrza się, przygotowania do wojny idą pełną parą, co funkcjonariusze medialni przedstawiają jako najoczywistszą oczywistość, a zahipnotyzowana „gawiedź wierzy głęboko”.
Także w to, że już niczego do szczęścia nie potrzebujemy, tylko się na potęgę zbroić, wszystko poświęcić na zbrojenia. Wojskowi zacierają ręce, bo po chudych latach i im Fortuna zaczęła sprzyjać, niemal jak lekarzom w czasie pandemii. Nic już innego nie jest ważne, niczego nie musimy poprawiać, naprawiać, ulepszać, tylko się zbroić. Żadna inna etyka dziś już nie obowiązuje, tylko etyka walki. Tylko zbrojnie i tylko siłą, jak uczył Pan Jezus, możemy rozwiązywać spory i konflikty. Nikogo nie gorszy, że bezsensowna wojna na Ukrainie pochłonęła miliony ofiar (wciąż ich mało), nikogo nie gorszy, że święty Izrael przeprowadza w Strefie Gazy ostateczne rozwiązanie kwestii palestyńskiej według scenariusza, który przed kilkudziesięcioma laty tak sprawnie na społeczności żydowskiej Europy przetestowały Niemcy. Naprawdę nie ma wśród kandydatów na prezydenta nikogo, kto przeciwstawiłby się temu amokowi wojennemu, kto chciałby uchronić nas od wojny? Nie widzicie nikogo takiego? Rozum Wam odebrało, jak pokazują sondaże, że podżegacze wojenni są na szczycie Waszych preferencji? Uważacie, że wojna jest lepsza od pokoju? Pałką a nie słowem należy rozwiązywać konflikty? Chcecie ginąć za interesy oligarchów, poświęcić dla nich swoje domy i los swoich dzieci? To głosujcie zgodnie z planem. Nie ma lepszego wyboru.
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowny Panie Wiesławie. Proponuję pójść na targ, sprzedać uprzedzenia, kupić zdrowy rozsądek (wraz z wiedzą) i dopiero brać się za felietony w gazetach lokalnych.
Szanowny Panie Wiesławie. Proponuję pójść na targ, sprzedać uprzedzenia, kupić zdrowy rozsądek (wraz z wiedzą) i dopiero brać się za felietony w gazetach lokalnych.