Reklama

Płocczanin na urlopie

07/07/2010 08:25
Zaczęły się wakacje, a więc pora urlopów i odpoczynku. Na urlop najlepiej gdzieś wyjechać, żeby zmienić otoczenie. Gdzie się wybierzemy, w dużej mierze zależy od zasobności naszego portfela. Ze względu na kryzys dużo mówi się o mniejszym zainteresowaniu wyjazdami zagranicznymi. Jednak płockie biura podróży aż tak bardzo nie odczuwają spadku liczby klientów.
Anna Gorzelany z biura podróży urlopy.pl przyznaje, że chętnych do zagranicznych wojaży jest trochę mniej niż w poprzednich latach.
– Chociaż w drugiej połowie czerwca zaczął się większy ruch – mówi. O podobnej jak rok temu dużej liczbie wyjeżdżających mówią w Polskim Biurze Podróży, a wręcz o wzroście – w Panoramie Tour. – Jest więcej chętnych niż rok temu, ale jednak jeszcze nie są to te liczby co dwa lata temu, kiedy biura podróży przeżywały złoty okres – twierdzi Karol Pałgan, właściciel Panoramy Tour. – Może byłoby ich jeszcze więcej, gdyby nie wulkaniczny pył i katastrofy samolotów.
Jeśli chodzi o kierunki, to płocczanie najchętniej wybierają Egipt i Turcję. – Jeździmy do Egiptu, bo jest tam ciepło, są dobre hotele i ceny wyjazdów są atrakcyjne – mówi Ewa Adamska z Viva Centrum Podróży, które dopiero od miesiąca działa na płockim rynku. Karol Pałgan dodaje jeszcze, że popularność Egiptu wynika również z tego, iż dobra pogoda gwarantowana jest tam przez cały rok. Turcja pociąga nas również dobrą ceną w stosunku do jakości świadczonych usług. Oprócz tych kierunków płocczanie nadal lubią Grecję. – Ale ze względu na kryzys bardziej wyspy niż kontynent – mówi Agnieszka Kijek–Atlak z Polskiego Biura Podróży. Popularnością cieszą się Tunezja, hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie i Majorka oraz Hiszpania kontynentalna. Karol Pałgan zauważa, że do tych kierunków zaczynają dołączać Chorwacja i Bułgaria. Jak mówi Ewa Adamska z Vivy, zainteresowaniem cieszą się też wycieczki objazdowe np. do Czech czy Wiednia. Niektórzy z nas są bardzo przywiązani do miejsc swoich podróży. W Panoramie Tour są np. klienci jeżdżący od pięciu lat do tego samego hotelu na Krecie.
Ale płocczanie jeżdżą nie tylko w popularne miejsca. Właściwie podróżują po całym świecie. Z płockich biur wyjeżdżają na Karaiby, do Indii, Chin, Australii, Boliwii czy Peru. Mają też nietypowe zachcianki. – Mieliśmy klienta, który chciał czarter samolotu z Tanzanii na wyspę Pemba, niedaleko Zanzibaru – mówi Agnieszka Kijek–Atlak z Polskiego Biura Podróży. W Panoramie Tour klient zażyczył sobie wycieczki nad jezioro Bajkał, w programie której będzie lot helikopterem.
Jak wynika z doświadczeń biur podróży przeciętny płocki Kowalski wybiera hotel trzy– lub czterogwiazdkowy. Ci, którzy nastawiają się na zwiedzanie, wybierają dwa posiłki dziennie. Rodziny z dziećmi i osoby chcące poleniuchować wolą wyżywienie all inclusive.
Jeśli chcemy spędzić urlop w Polsce, możemy skorzystać z biura podróży. Ale jak mówi Anna Gorzelewska z urlopów.pl takich klientów jest niewielu. – Myślę, że w 90 proc. wypoczynek w kraju organizujemy sobie sami – mówi.
Barbara Snopek z płockiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego poleca gospodarstwa agroturystyczne. – Cieszą się one coraz większą popularnością – przekonuje. – Szkoda tylko, że płocczanie rzadko wybierają te, które są najbliżej. A naprawdę wypoczynek w nich to duża frajda. Takie gospodarstwa muszą spełniać ustalone standardy. Często proponują sporo atrakcji. I, co ważne, panuje w nich domowa atmosfera, stworzona przez gospodarzy. Płocki ODR współpracuje z 45 gospodarstwami agroturystycznymi. Najwięcej jest ich w malowniczych okolicach Gostynina.
GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości