Reklama

Płocczanie pokonali trasę wzdłuż Dunaju

02/09/2014 12:30
Jest ich trzech. Znają się jeszcze z czasów licealnych, a łączy ich pasja do jeżdżenia na rowerze. Jednośladem pokonali już trasy krótsze i dłuższe. W tegoroczne wakacje postanowili przemierzyć najdłuższą rzekę na Starym Kontynencie.
Swoją małą organizację nazwali The Rolling Wheels. Na pytanie, co to w zasadzie jest, odpowiadają krótko: nie wiemy. Ważniejsi od statusu są ludzie. The Rolling Wheels to: Patryk Paliga, Kuba Wiśniewski oraz Bartosz Lemiec. Na co dzień wszyscy są studentami warszawskich uczelni wyższych. – Z Kubą znamy się jeszcze z czasów licealnych, chodziliśmy do jednej klasy w Małachowiance. Z Bartkiem poznaliśmy się przez wspólnych znajomych – informuje Patryk, najbardziej doświadczony rowerzysta z ekipy. – Profesjonalnie jeżdżę od 4 lat. Na swoim koncie mam kilka dłuższych wypraw, m.in. wzdłuż Wisły czy polskiego wybrzeża, jednak ta była zdecydowanie najdłuższa i najbardziej wymagająca.
Rok temu Patryk i Kuba z kilkoma kolegami pokonali trasę wzdłuż Wisły. – To była zupełnie inna wyprawa – o wiele krótsza, bez bariery językowej. Z drugiej strony, ścieżki rowerowe w Polsce to niestety wciąż fikcja – mówi Bartek. To właśnie on w trakcie wyprawy wymyślił nazwę The Rolling Wheels.
Krótko po ukończeniu wyprawy wymyślili nową, o wiele dłuższą, bardziej wymagającą i wiążącą się z o wiele większym nakładem finansowym. – To Patryk wymyślił Dunaj. Wszyscy od razu przystaliśmy. Początkowo trasa miała prowadzić przez 10 krajów, ale 7 państw i 4 stolice i tak robią wrażenie – mówi Bartek, najmłodszy uczestnik wyprawy. Zaczęły się przygotowania, planowania, treningi. – Wysłaliśmy około 200 maili do różnych firm, sklepów oraz Urzędu Miasta Płocka z prośbą o dofinansowanie wyprawy. Niestety, w większości wypadków spotykaliśmy się z odmową. Tylko kilka firm nam pomogło, za co jesteśmy bardzo wdzięczni – mówi Bartek. Nie dostali jednak żadnego wsparcia finansowego. Od niektórych firm produkujących sprzęt rowerowy otrzymali niezbędne gadżety, m.in. latarki i pokrowce. W jednym ze sklepów dostali duży upust, więc mogli dokonać niezbędnych zakupów nieco taniej. Taka pomoc niestety nie wystarczyła.
Michał Wiśniewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości