Osiemdziesiąt kilometrów na wschód od Lwowa po prawej stronie szosy E40 prowadzącej do Kijowa leży wieś Olesko. Już z daleka widać dominującą nad rozciągającą się poniżej równiną przysadzistą bryłę zamku. Polscy turyści zwiedzający Ukrainę rzadko zaglądają w to miejsce. Bardziej popularne są: Lwów, Zbaraż, Żółkiew, Kamieniec Podolski czy Kijów. My jednak zachęcamy, gdy to już będzie możliwe, do zwiedzenia Oleska. Warto bowiem zobaczyć ciekawą architektonicznie, dość dobrze zachowaną kresową twierdzę od wielu wieków związaną z polską historią i kulturą, na której kształt olbrzymi wpływ wywarł król Jan III Sobieski i jego żona królowa Maria Kazimiera.
Losy zamku
Po walkach między Polską, Litwą i Węgrami o schedę po wygasłej dynastii książąt ruskich władających ziemiami Księstwa Włodzimiersko-Halickiego, Olesko odebrał swojemu bratu Świdrygielle król Władysław Jagiełło i przyłączył do Królestwa Polskiego.
Należało kolejno do kilku polskich rodów magnackich. Na przełomie szesnastego i siedemnastego wieku właścicielem był wojewoda ruski Jan Daniłowicz, dziadek Jana Sobieskiego. Przyszły polski król przyszedł tutaj na świat 17 sierpnia 1629 roku. Jego matką była Zofia Teofila Sobieska, córka Jana Daniłowicza, a ojcem Jakub Sobieski, pełniący między innymi funkcje kasztelana krakowskiego i wojewody ruskiego.
Przez kilka stuleci zamek stanowił ważny punkt oporu przed najazdami tureckimi i tatarskimi. Kilkukrotnie bywał oblegany, a także niszczony. Jan Daniłowicz przeobraził go w „pałac-twierdzę”, nadając mu nowy blask. Budowla ma kształt owalny, idealnie dopasowany do kształtu wierzchołka wzgórza, na którym stoi. Walorów obronnych nadawały jej rozległe mokradła wokół wzgórza oraz otaczający ją poniżej ziemny szaniec z drewnianą palisadą. Mokradła otaczały także leżące poniżej zamku prywatne miasto szlacheckie Olesko.
[paywall]
W rękach Marysieńki
Po śmierci Daniłowicza zamek w połowie siedemnastego wieku przejął Andrzej Koniecpolski, lecz do zarządzanej przez niego posiadłości rościło sobie pretensje kilkunastu spadkobierców i wierzycieli. Przy tak rozproszonej własności, w okresie wojen z Rosją, buntów kozackich i potopu szwedzkiego rezydencja w rzeczywistości pozostawała bez opieki i ulegała dewastacji. W 1682 roku zamek wykupiła żona Jana Sobieskiego, królowa Maria Kazimiera de La Grange d’Arquien, znana jako „Marysieńka”, przekształcając go w ciągu kilku lat w rezydencję iście królewską.
Składał się z dwóch półowalnych dwupiętrowych skrzydeł, połączonych gankiem biegnącym nad wieżą bramną. Zachodnią stronę dziedzińca ochraniał mur z krużgankami. Na parterze mieściły się pomieszczenia gospodarcze, piekarnia, izby czeladne, skarbce, więzienie i kaplica. Apartamenty na pierwszym piętrze, urządzone z wielkim przepychem, zarezerwowane były dla rodziny królewskiej, a na drugim mieściły się komnaty dla najważniejszych urzędników dworskich. Olesko stało się wówczas jedną z oficjalnych siedzib królewskich.
Wykup oleskiego zamku przez królową Marysieńkę zbiegł się w czasie z bezpotomną śmiercią kasztelana krakowskiego Stanisława Koniecpolskiego, właściciela pobliskich Brodów i zamku w Podhorcach. Przekazał on w testamencie tę wspaniałą renesansową rezydencję Jakubowi Sobieskiemu, synowi króla. W ten sposób obie leżące nieopodal siebie warownie z otaczającymi je rozległymi dobrami ziemskimi znalazły się w rękach rodziny Sobieskich i pozostawały w ich dyspozycji przez trzydzieści siedem lat.
Po śmierci królowej Marii Kazimiery, która zmarła we Francji w 1716 roku, jej synowie sprzedali zamek w Olesku hetmanowi koronnemu Stanisławowi Rzewuskiemu. W rękach tej rodziny pozostawał on do czasu zaborów, a później popadł w ruinę.
Pod koniec dziewiętnastego wieku zabytek wykupiło z rąk prywatnych Polskie Towarzystwo Opieki nad Zamkiem w Olesku i podjęło próbę jego odbudowy, jednak wszelkie ówczesne prace zniweczył wybuch I wojny światowej. Zamek zdewastowały wojska rosyjskie wykorzystujące go na koszary, również w okresie II wojny światowej uległ on dalszej degradacji.
Władze sowieckiej Ukrainy miały rozmaite pomysły co do jego przyszłości. Początkowo zamierzano go zaadaptować na dom wczasowy, a w końcu zapadła decyzja o rozbiórce celem pozyskania materiałów budowlanych. Duchem opatrznościowym, który uratował zamek przed zniszczeniem, był ówczesny naczelny architekt obwodu lwowskiego Andrzej Szular, staraniem którego warownię wyremontowano.
Od 1985 roku w zamkowych pomieszczenia działa filia Lwowskiej Galerii Obrazów. Można tam obejrzeć m.in. galicyjsko-wołyńskie ukraińskie portrety rzeźby oraz obrazy artystów ukraińskich i zachodnioeuropejskich. Dużą atrakcję wystawy stanowi wielkoformatowy obraz Martina Altomonte „Bitwa pod Wiedniem”.
Na zboczach zamkowego wzgórza zrekonstruowano włoski ogród założony przez Marię Kazimierę, w którym znajdują się starożytne i współczesne rzeźby. Zamek jest cenną pamiątką dla Ukraińców, ze względu na to, że zbudowali go ostatni książęta ruscy, którzy uważani są za protoplastów ich państwa.
Ponadto jest jedynym zachowanym do dnia dzisiejszego zabytkiem murowanym z czasów Rusi Włodzimiersko-Halickiej. Podkreślany jest także fakt, że u Jana Daniłowicza służył jako żołnierz i urzędnik Michał Chmielnicki, ojciec Bohdana, przywódcy największego powstania kozackiego.
U podnóża góry zamkowej stoją budynki dawnego kościoła i klasztoru kapucynów, ufundowanego na początku osiemnastego wieku przez rodzinę Rzewuskich. Władze sowieckie wypędziły stamtąd zakonników, przekształcając kościół na salę konferencyjną, a pomieszczenia klasztorne w magazyn dzieł sztuki. Jeszcze starszym zabytkiem jest dawny kościół katolicki pw. św. Trójcy z szesnastego wieku przy rynku w Olesku. Złożono w nim szczątki Jana Daniłowicza. Budowla o masywnej konstrukcji z przysadzistą wieżą przeznaczona była też do celów obronnych. Po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości obiekt przejął ukraiński kościół prawosławny i pełni on obecnie rolę cerkwi.
Miejsce zasłużonego odpoczynku
Zamek w Olesku stanowi część „Złotej podkowy obwodu lwowskiego”, czyli szlaku turystycznego biegnącego przez zabytkowe miejscowości położone wokół Lwowa. Do tego szlaku należą ponadto: Żółkiew, Złoczów, a także twierdza w Podhorcach, oddalona kilka kilometrów na wschód od Oleska. Zamek w Podhorcach usytuowany został na skraju równinnego płaskowzgórza, a jego główną funkcją zgodnie z dewizą budowniczego hetmana Stefana Koniecpolskiego było przeznaczenie rezydencjonalne, wypoczynkowe „dla uciech smacznego wypoczynku po wojskowych trudach”.
Motto to zostało wypisane po łacinie na dzisiaj już nie istniejącej marmurowej tablicy umieszczonej nad główną bramą wjazdową: „Owocem walki jest zwycięstwo, zwycięstwo prowadzi do chwały, chwała to zasłużony odpoczynek”. Zamek powstał w latach 1635 – 1640, czyli w okresie względnego spokoju, ale przed burzami które nadciągały nad Rzeczpospolitą w kolejnych dziesięcioleciach. Hetman Koniecpolski nie zdołał się nim zbyt długo nacieszyć, bowiem zmarł kilka lat później.
Zadbał jednakże o bezpieczeństwo tej perły kresowego renesansu, otaczając ją czterema pięciobocznymi bastionami wyposażonymi w armaty i budując mury. Przezorność ta opłaciła się już wkrótce, po wybuchu powstania Bohdana Chmielnickiego. Trudno bowiem dzisiaj uwierzyć spacerując po nadgryzionych zębem czasu murach i wyszczerbionych tarasach, że warownia dwukrotnie odparła z powodzeniem oblężenia wojsk tatarsko-kozackich, ratując mienie i życie wielu okolicznym rodzinom szlacheckim.
Pomnik polskiego rycerstwa
Do kompleksu ogrodowo-pałacowego należał stojący na osi głównej bramy wjazdowej barokowy kościół pw. św. Józefa. Chociaż budowla była przeznaczona na kaplicę zamkową, to po pewnym czasie stała się świątynią parafialną. W jej wnętrzu zachowały się do dnia dzisiejszego oryginalne polichromie i część wyposażenia. Obecnie, mimo bardzo złego stanu technicznego, pełni rolę cerkwi prawosławnej, bo katolików w okolicy już nie ma.
Wokół zamku istniał także park składający się z trzech części: ogrodu regularnego usytuowanego w alei łączącej zamek z kościołem ze szpalerami z grabów i lip, oraz trzystopniowego ogrodu tarasowego otoczonego parkiem krajobrazowym. To piękne niegdyś założenie przyrodnicze, podobnie jak kościół i pałac, jest obecnie bardzo zaniedbane i wymaga pilnej konserwacji.
Podhorce z rąk Jakuba Sobieskiego przeszły na własność rodu Rzewuskich, którzy przez trzy pokolenia zgromadzili w zamku ogromną liczbę narodowych pamiątek, militariów, dzieł sztuki i dużą kolekcję obrazów. W okresie zaborów zamek nazywano Pomnikiem rycerstwa polskiego i Panteonem Galicji, bowiem jego kolejny właściciel, którym był od 1886 roku Eustachy Sanguszko, udostępnił zgromadzone eksponaty zwiedzającym, tworząc pierwsze na ziemiach polskich nieoficjalne muzeum poświęcone królowi Janowi Sobieskiemu. Ekspozycja obejmowała kolekcję polskiego uzbrojenia, galerię obrazów, wystawę rzemiosła artystycznego, kaplicę i gabinety chińskie. Był tam też miecz używany przez króla w czasie odsieczy wiedeńskiej i wiele innych pamiątek z nim związanych.
Po wkroczeniu Armii Czerwonej ostatni właściciel Podhorców Roman Sanguszko wywiózł część zgromadzonych zabytków i dzieł sztuki przez Rumunię do Brazylii. Wieloma eksponatami będącymi niegdyś wyposażeniem w Podhorcach dysponuje Lwowska Galeria Sztuki, która od 1996 roku opiekuje się zamkiem próbując go remontować. Są to głównie obrazy prezentowane w Olesku. Inne eksponaty przechowywane są w muzeach na Wawelu i w Tarnowie.
Najpierw szpital, później - scenografia
Władze radzieckie przekształciły renesansową twierdzę w szpital gruźliczy, jednak po pożarze, który wybuchł w 1955 roku obiekt został porzucony. Pomimo zniszczeń pałac jest wykorzystywany jako tło do historycznych filmów. Mało kto wie, że właśnie tutaj kręcono dwie sceny z „Potopu” Henryka Sienkiewicza. Jedną z nich była uczta u Bogusława Radziwiłła, podczas której zadeklarował się jako stronnik króla szwedzkiego, druga to epizod batalistyczny w którym pułkownik Andrzej Kmicic wycina chorągiew wierną królowie Janowi Kazimierzowi. Od 1996 roku Podhorcami opiekuje się Lwowska Galeria Sztuki. O historycznej wartości pałacu świadczy fakt, że ta perła późnego polskiego renesansu i baroku na dawnych polskich Kresach została wpisana na listę stu najbardziej zagrożonych zniszczeniem zabytków świata, przez organizację World Monuments Watch.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze