Proszę Szanownych Czytelników o spojrzenie na tytuł niniejszego tekstu jako swoistą grę wstępną do refleksji nad celem, czy też celami, jakie przyświecają autorom pomysłu połączenia wyborów parlamentarnych z referendum. Przyznają Państwo, że ten eksperyment wygląda co najmniej dziwnie. Wśród argumentów serwowanych „elektoratowi” przez autorów pomysłu pojawia się chęć powstrzymania pewnych zmian w wypadku zwycięstwa wyborczego dzisiejszej opozycji. Pójdźmy, wbrew przetrogom klasyka, tą drogą.
Pytanie pierwsze: czy popierasz wyprzedaż majątku państwowego podmiotom zagranicznym, prowadzącą do utraty kontroli Polek i Polaków nad strategicznymi sektorami gospodarki? Złóżmy, że przy odpowiedniej frekwencji zwycięży opcja „nie”. Nie wyklucza to jednak sprzedaży majątku państwowego krajowym podmiotom prywatnym. A w kolejnym kroku sprzedaż majątku już prywatnego w ręce podmiotów zagranicznych…
Pytanie drugie: czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn? Co ma zaznaczyć obywatel, który popiera podwyższenie wieku emerytalnego, ale przywrócenia wariantu „67 lat” nie? Albo odwrotnie, „67 lat tak, innych wariantów nie”?
Pytanie trzecie: czy popierasz likwidację bariery na granicy Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi? Załóżmy wynik referendum taki, jak przy pytaniu pierwszym. Co to oznacza dla trwałości bariery? Wystarczy, że straż graniczna i inne służby zaprzestaną pilnowania i imigranci do spółki z wagnerowcami i Białorusinami uporają się z nią w try miga!
Pytanie czwarte: czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzuconym przez biurokrację europejską? Wynik po myśli autorów i… Czują się Państwo bezpieczni? Ja nie bardzo. Co mnie tak niepokoi? Fragment „zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji”… A kto by tam czekał na jakieś przymusowe mechanizmy wymyślone przez brukselską biurokrację? My na wyprzódki opracujemy własne, dobrowolne mechanizmy i zanim ociężała armia unijnych urzędników się obejrzy, fala przybyszów ze wskazanych wyżej rejonów świata wleje się do naszego pięknego kraju, witana na granicach chlebem, solą i pizzą!
Może to efekt nieznośnych upałów, które w ostatnich dniach nawiedziły nasz piękny kraj o umiarkowanym klimacie, ale tak właśnie postrzegam siłę sprawczą zaakceptowanego przez parlament zestawu pytań.
Jerzy Ogonowski
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze