Reklama

Nic w świecie bez Żytomierza...

22/09/2015 11:21
Tytuł trochę przewrotny? Zgoda. Spieszę wytłumaczyć, że nie niesie za sobą żadnych pejoratywnych inklinacji. To raczej mój ukłon w stronę mieszkańców grodu, którzy są bardzo dumni ze swoich korzeni. I nieważne czy dziadowie obecnych żytomierzan byli Ukraińcami, Rosjanami, Polakami czy Żydami. Grunt, że dzięki swoim sławnym mieszkańcom na całym świecie mówić można o ich ogromnym wkładzie w światową muzykę, poezję czy kosmonautykę.
Na jubileusz 1131-lecia założenia miasta, który odbywał się od 11 do 13 września, jego władze zaprosiły min. gości z Płocka: przedstawicieli władz miasta i płockich dziennikarzy. To dobry pomysł. Wszak umowa między naszymi miastami podpisana została już dwa lata temu. A jak mieszkańcy obu miast mogą się poznać lepiej? Głównie dzięki pomocy mediów. Zresztą jednym z punktów płockiej wizyty w Żytomierzu było spotkanie żytomierskich i płockich dziennikarzy. Jak się na miejscu okazało, istotne sprawy łączące oba grody tworzą historię dłuższą niż dwa lata, ba – sięgają XIX wieku.

Rozwód z Macierzą po II rozbiorze

Liczące obecnie około 270 tysięcy mieszkańców miasto, położone nad rzeką Teterew na Wyżynie Wołyńsko-Podolskiej, założone zostało w roku 884. Był to jeden z największych ośrodków miejskich na Rusi Kijowskiej. W roku 1333 został przyłączony przez Giedymina do Wielkiego Księstwa Litewskiego. W skład Korony razem z całą południową częścią Wielkiego Księstwa Litewskiego wszedł w roku 1569. Po oderwaniu przez Rosję Kijowa od Polski stał się stolicą województwa, a w wyniku II rozbioru wszedł w skład Rosji. Nigdy więcej do Polski nie wrócił, choć Polacy silnie przez wieki zaznaczali swoją w nim obecność, między innymi poprzez aktywny udział w powstaniu styczniowym. Nadzieja na powrót do macierzy rozbłysła na nowo wśród Polaków w roku 1920. Podczas ofensywy kijowskiej Piłsudski wkroczył do Żytomierza. Niemal natychmiast z tego właśnie miasta skierował słynną odezwę do narodu Ukrainy. Wojsko Polskie utrzymało miasto w swoich rekach ponad miesiąc. Ostatecznie bolszewicy wycięli żytomierski garnizon praktycznie do ostatniego żołnierza.


Tekst i fot. Tomasz Szatkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości