Każdy, kto na nim był, zgodzi się ze mną, że to najpiękniejsze miejsce w Płocku. To tu stojąc na szczycie wzgórza i podziwiając szeroko rozlaną Wisłę, możemy poczuć się tak jak Władysław Herman czy Bolesław Krzywousty – władcy tych ziem, którzy na pewno nieraz spoglądali ze wzgórza na wijącą się u podnóża rzekę. Rzekę, która ułatwiała handel, chroniła od niespodziewanego napadu, ale też była groźna, podmywając wzgórze i zabierając książęcemu miastu budowle. To tu i w stojącej obok katedrze bije serce miasta, które było stolicą samodzielnego książęcego Mazowsza, a także przez pewien czas stolicą Polski.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze