Reklama

Na rowerze choćby i za koło podbiegunowe

16/09/2014 12:15
– Żeby pojechać rowerem na Nordkapp, marzyło mi się od dawna. Dużo czytałem na ten temat, oglądałem relacje z wypraw. Nieraz też słuchałem zachwytów nad widokami i szczerze zazdrościłem. W końcu stwierdziłem, że na własne oczy muszę zobaczyć te cuda – mówi Bernard Milewski, na co dzień prezes Klubu Turystyki Kolarskiej BeneqTeam. Słowa dotrzymał. Zdobył skalisty przylądek w Norwegii, uznawany za najdalej na północ wysunięty punkt Europy. A tego wyczynu dokonał w wieku 63 lat!
To była bardzo czasochłonna wyprawa. Aby udać się w siną dal, pan Bernard musiał poczekać, aż zakończy swoje zawodowe obowiązki i będzie na emeryturze. Wyprawa zajęła mu 70 dni, a rowerowy licznik pokazał, że przejechał w sumie 6150 km i 190 metrów. Zwiedził kawałek Polski, Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię, Norwegię i Szwecję. – Nigdzie się nie spieszyłem. Przy okazji chciałem trochę świata zobaczyć, zdjęć porobić. Wyszło mi ich ponad 2 tysiące – tłumaczy płocczanin. BeeS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości