Kto zna przepiękną książkę „Kłopoty Kacperka góreckiego skrzata”, którą czytało się w moim domu? Barwna opowieść o dobrych i złych duszkach zamieszkujących tajemniczy stary dwór na Śląsku Cieszyńskim może wzruszać także współczesnych małych czytelników. O jej autorce, znakomitej pisarce Zofii Kossak-Szatkowskiej opowiadała w Płocku wnuczka Anna Fenby Taylor.
Urodzona i wychowana w Anglii lekarka Anna Fenby Taylor przyjechała do Płocka na zaproszenie „Civitas Christiana”. Spotkała się z uczniami Szkół Katolickich. A wieczorem wspominała swoją babcię w Książnicy Płockiej podkreślając, że była życzliwym, szlachetnym człowiekiem.
Zofia Kossak urodziła się 10 sierpnia 1889 roku na Lubelszczyźnie. Dzieciństwo i młodość spędziła w Kośminie nad Wieprzem. Była córką Tadeusza Kossaka (brata bliźniaka malarza Wojciecha Kossaka, współtwórcy Panoramy Racławickiej) i Anny Kisielnickiej-Kossakowej. Jej kuzynki to Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (poetka) i Magdalena Samozwaniec (publicystka i pisarka). W 1911 roku rodzina przeniosła się na Wołyń. Zofia chciała zostać malarką. W 1912 roku rozpoczęła nawet studia w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie. Potem, do wybuchu I wojny, uczyła się rysunku w École des Beaux Arts w Genewie. W 1915 roku wyszła za mąż za Stefana Szczuckiego. Zamieszkali w zarządzanym przez niego majątku w Nowosielicy na Wołyniu. Tam urodzili się dwaj synowie pisarki: Julek i Tadzio. Obaj zmarli młodo. Julek na szkarlatynę. Tadzio – w Auschwitz.
Na Wołyniu Zofia Kossak doświadczyła piekła lutowej i październikowej rewolucji, a wspomnienia z tego okresu opisała w debiutanckiej książce „Pożoga” wydanej w 1922 roku. – Sukces tej książki i bardzo dobre przyjęcie nie tylko przez czytelników, ale i krytyków (zwrócił na nią uwagę również Józef Conrad), sprawił, że zmieniła planowane narzędzie pracy z pędzla na pióro. To była książka napisana z potrzeby serca. Wszystkie późniejsze dzieła babci miały konkretny cel. Chciała, żeby wychowywały czytelników – mówiła Anna Fenby Taylor.
Po śmierci męża pisarka przeniosła się do nowej siedziby rodziców – dworku w Górkach Wielkich na Śląsku Cieszyńskim. W 1925 roku odbył się jej drugi ślub z oficerem WP Zygmuntem Szatkowskim. Mieli dwoje dzieci: Witolda i Annę. W Górkach Zofia Kossak-Szatkowska spędziła 26 lat (z przerwą na II wojnę światową i emigrację w Anglii). Tutaj powstały książki poświęcone Śląskowi („Nieznany kraj”, „Wielcy i mali”), „Kłopoty Kacperka góreckiego skrzata”, „Topsy i Lupus”, „Bursztyny”, „Szaleńcy Boży”. Tu Zofia napisała trylogię: „Krzyżowcy”, „Król trędowaty”, „Bez oręża” przetłumaczoną na 16 języków. Wzbudziła kontrowersje, aczkolwiek oparta była na rzetelnych źródłach historycznych. Przyniosła jej ogromny rozgłos i nagrodę „Wiadomości Literackich”. W tłumaczeniu na angielski stała się bestsellerem w Ameryce. Uznano ją jedną z najlepszych lektur dla młodych żołnierzy walczących w II wojnie światowej.
Zdaniem Anny Fenby Taylor Górki to ukochane miejsce jej babci. – Bardzo dobrze się tam czuła. Polubiła Kresy Południowe i ciągle do nich powracała. Została wciągnięta w prężnie działający ruch harcerski. W 1933 roku pojechała na zlot skautingowy na Węgry. W 1937 uczestniczyła w zlocie w Holandii. Wspomnienia z tych podróży wspaniale opisała w książce „Laska Jakubowa”. W Górkach istnieje dotąd założone przez Fundację im. Zofii Kossak Schronisko Młodzieżowe KOSS.
Wojna. Żegota. Auschwitz
Wojnę Zofia Kossak-Szatkowska spędziła w Warszawie.
Lena Szatkowska
fot. archiwum Civitas Christiana
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze