Reklama

Płock oddał hołd Katarzynie Nowakowskiej. Sanitariuszka „Kasia” otoczona rodziną i przyjaciółmi

Sanitariuszka „Kasia” z batalionu Golski to jedyna mieszkająca w Płocku uczestniczka Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia w godzinę „W”, gdy w mieście rozległy się syreny upamiętniające 81. rocznicę wybuchu powstańczego zrywu, pani Katarzyna otoczona rodziną i przyjaciółmi nie kryjąc wzruszenia wróciła wspomnieniami do 63 dni na Politechnice, gdzie jej oddział toczył nierówną walkę z Niemcami. Po latach dokonałaby tego samego wyboru. Heroizm tamtego pokolenia nie pozwolił zapomnieć o wolności, przyniósł niepodległą Polskę.

Urodzona w Warszawie. Córka legionisty. Przed powstaniem mieszkały z matką i siostrą w kamienicy rodziny Wojciechowskich przy Natolińskiej. Dziewczynki uczęszczały do Gimnazjum Królowej Jadwigi, które przyjaźniło się z męskim Liceum Batorego. W domu sióstr Rabińskich bywali Jan Bytnar, Tadeusz Zawadzki, Aleksander Dawidowski, później podziemni żołnierze o pseudonimach „Rudy”, „Zośka”, „Długi”. Kiedy wybuchła wojna, naukę zastąpiły tajne komplety, konspiracyjne kursy łączniczek i sanitarny. W chwili wybuchu powstania „Kasia” była już zaprzysiężonym żołnierzem Armii Krajowej. Otrzymała przydział do batalionu Golski jako sanitariuszka.

Jak podaje Muzeum Powstania Warszawskiego, Batalion Pancerny „Golski” został sformowany na bazie kadry oficerskiej, podoficerskiej i żołnierskiej przedwojennego 3 Batalionu Pancernego w czerwcu 1942 roku. Jego dowódcą został kpt Stefan Golędzinowski. „Golski” działał w Śródmieściu Południowym. Miał około 12 tysięcy żołnierzy, poległo 120. Powstańcy toczyli ciężkie walki o utrzymanie Politechniki.

Reklama

1 sierpnia „Kasia” jak zwykle pracowała w cukierni. Przed godziną „W” dostała telefon z komendy, żeby zameldować się na miejscu zbiórki. Nie mogła znaleźć właściciela, więc sama zamknęła kawiarnię. Wpadła do domu po torbę z jedzeniem na trzy dni przekonana, że powstanie długo nie potrwa.

Już w 3 dniu powstania, gdy z koleżankami wynosiły spod ostrzału kolegę, została ranna. W szpitalu zdecydowano, że trzeba amputować nogę. Po operacji szybko wróciła do swojego plutonu, który kwaterował już przy Koszykowej. Na siedząco wykonywała opatrunki. Po kapitulacji wraz ze szpitalem Maltańskim została wywieziona do obozu jenieckiego w niemieckim Zeithain. Razem z nią trafiło tam przeszło 1000 rannych żołnierzy z powstania, lekarze z rodzinami, pielęgniarki i inne sanitariuszki. 21 kwietnia 1945 roku dowództwo i strażnicy niemieccy opuścili obóz. Katarzyna Nowakowska w poszukiwaniu rodziny wróciła do Polski. W Warszawie odnalazła mamę. Poznała męża, zamieszkała w podpłockiej Słupcy, później w Płocku. Pracowała w Przedsiębiorstwie Melioracyjnym. Działała w środowisku kombatanckim. Z młodzieżą płockich szkół dzieliła się opowieściami z powstania.

Reklama

1 sierpnia uczestniczkę Powstania Warszawskiego odwiedzili jak co roku przedstawiciele Wojskowego Centrum Rekrutacji w Płocku. Nie zabrakło motocyklistów, którzy z mostu im. Legionów Piłsudskiego przejechali z biało-czerwonymi flagami przed domem Katarzyny Nowakowskiej. Zastępca prezydenta Miasta Płocka ds. polityki społecznej Łukasz Jankowski i Kierownik Referatu Kultury w Urzędzie Miasta Płocka Inga Kujawa-Zawadzka przynieśli bukiet biało-czerwonych róż.

Rocznicę powstania uczcili wodniacy. Wielu płocczan oglądało z Tumskiego Wzgórza Paradę żaglówek i łodzie motorowe. Harcerze utworzyli krąg pamięci przed pomnikiem Armii Krajowej na cmentarzu zabytkowym, gdzie spoczywają żołnierze podziemnej armii, także autorzy bezcennego opracowania „Z dziejów Armii Krajowej w Inspektoracie płocko-sierpeckim” Irena i Jan Nowakowie. Książnica Płocka przypomniała na swoim FB utwór grupy Lao Che „Stare Miasto” wydany w 61. rocznicę wybuchu powstania.

Reklama

Główne uroczystości 81. rocznicy Powstania Warszawskiego pod hasłem „Przekazuj pamięć, bo zniknie” odbyły się w Parku Wolności, w Muzeum Powstania Warszawskiego. Wzięła w nich udział rodzina Katarzyny Nowakowskiej. Sama bohaterka przekazała wiosną do Muzeum oryginały powstańczych dokumentów.

 

Fot. Elżbieta Gizicka 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości