Chudzyno to wieś położona w gminie Drobin. Mieszka tu ok. 300 osób. W tej społeczności znalazła się grupa kobiet, która postanowiła wspólnie działać, żeby w Chudzynie żyło się ciekawiej, bliżej siebie, może nawet rozsławić tę miejscowość poza regionem. Ta grupa kobiet nie rzuca jedynie słów na wiatr. Ona działa (i to bardzo aktywnie) od półtora roku. To krótki czas, ale panie zdążyły już reaktywować w miejscowej remizie strażackiej „Kawiarenkę”, organizują pikniki, włączają się w organizację Parafialnego Dnia Dziecka. A to tylko niektóre z działań Koła Gospodyń Wiejskich w Chudzynie.
Tego typu organizacje przeżywają obecnie swój rozkwit.
- W naszej okolicy jest już chyba 14 KGW. Postanowiłyśmy też spróbować swoich sił, zwłaszcza że lata temu działało u nas takie koło – mówi przewodnicząca Iwona Szemborska.
KGW w Chudzynie założyły wspólnie z Dorotą Ostrowską oraz Anną Wujcik. Szybko okazało się, że chętnych do działania jest więcej. Dziś koło tworzą 24 kobiety.

Panie od samego początku miały wiele pomysłów na swoją działalność. Potrzebowały jednak miejsca, w którym mogłyby się spotykać. Wtedy przyszedł pomysł, by reaktywować dawną „Kawiarenkę”. W Chudzynie, w miejscowej remizie strażackiej, wiele lat temu organizowane były zabawy taneczne. Był w niej też mały bufet, nazywany właśnie „Kawiarenką”. To w nim goszczono np. zespoły, które przyjeżdżały grać na żywo. Aby dziś przywrócić to miejsce do życia, potrzebny był remont.
Koło nie tylko pozyskało na ten cel fundusze dzięki dofinansowaniu z „Działaj Lokalnie”, ale też zabrało się własnymi siłami za prace. Chętnie pomogli w tym… mężowie pań z koła. Dołączyli też młodzi wolontariusze. Dzięki temu prace przebiegły wyjątkowo szybko i sprawnie.
Otwarcie na nowo „Kawiarenki” w Chudzynie było wielkim wydarzeniem we wsi. Mieszkańcy miło spędzili czas podczas przygotowanej z tej okazji uroczystości. Zjawili się również zaproszeni goście, w tym m.in. starosta płocki Sylwester Ziemkiewicz czy kierownik Delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Płocku Bogdan Banaszczak.
Niestety, na co dzień w „Kawiarence” nie można napić się kawy przy ciastku.
- To po prostu nasza sala spotkań. Tutaj możemy gotować przysmaki na pikniki czy piec ciasta i babeczki. Do tej pory każda z nas przed imprezami, na których miałyśmy wystawiać swoje stoisko, musiała przygotowywać wszystko indywidualnie w domu – tłumaczy Iwona Szemborska.
„Kawiarenka” sprzyja więc integracji, a także sprawniejszemu działaniu KGW w Chudzynie. Na tym jednak gospodynie z Chudzyna nie poprzestały. Zrealizowały też kolejny projekt i ze środków samorządu województwa mazowieckiego na wspieranie rozwoju gospodyń aktywnych społecznie pozyskały 7 tys. zł. Dzięki temu w „Kawiarence” pojawił się nowy sprzęt. W ramach dotacji zakupiono: maszynę do popcornu, komplet patelni, komplet garnków, stolnice, szafę, lodówkę.
Obecnie panie doszły do wniosku, że remiza to nie tylko ich mała salka, ale też ogromna sala, w której niegdyś odbywały się wspomniane zabawy. Gdyby ją również odświeżyć i wyremontować, miałyby miejsce na organizowanie wielkich imprez, np. wspólnych Wigilii dla mieszkańców Chudzyna. Widząc zapał do działania tego KGW, być może już w przyszłym roku mieszkańcy dostaną zaproszenia i będą mogli razem podzielić się opłatkiem.
Dziś przychodzi jednak czas na podsumowania dotychczasowych dokonań. Do tej pory udało się już wiele zrobić. KGW w Chudzynie jest obecne na dożynkach gminnych, parafialnych, a także powiatowych. Panie przygotowują na te uroczystości tradycyjne wieńce.
KGW w Chudzynie włączyło się także aktywnie w piknik na powitanie lata organizowany w ich miejscowości. Pamiętają też o najmłodszych mieszkańcach przy okazji Parafialnego Dnia Dziecka w Zagrobie czy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To są okazje, na które pieką na potęgę ciastka, babeczki i inne przysmaki. Dbają również o środowisko, organizując w swojej miejscowości akcje typu zbiórki elektrosprzętu. Mają też wielkie serca i pomagają potrzebującym. Jesienią prowadziły zbiórkę darów dla powodzian z południa Polski. Obecnie myślą o przygotowaniu prezentów świątecznych dla niepełnosprawnych dzieci mieszkających w ośrodku w Kraszewie.

Gospodynie z Chudzyna stale współpracują z okolicznymi KGW, a także ze strażakami z OSP w Chudzynie. Mogą też liczyć na wsparcie z funduszu sołeckiego.
- Pomysłów na działanie mamy wiele – przekonują zgodnie gospodynie z Chudzyna.
Swoją energią zarażają innych. Chętni do zapisania się do tego koła są nawet panowie. Bogdan Świtalski wykazał się już nawet zdolnościami w gotowaniu i przygotował na jedną z imprez czarninę. A to wcale nie jest takie proste zadanie…
Szare kluski z bigosem
Szare kluski to szczególne danie wśród potraw Północnego Mazowsza. Od lat mają swoich wiernych fanów. Kiedyś nazywano je „żelaznymi” lub „stalowymi”. To zasługa głównego składnika, czyli ziemniaków. To one nadają potrawie szarą barwę. Zazwyczaj podawane są ze skwarkami lub białym serem. A co powiecie na bigos jako dodatek?
ReklamaPrzepis na kluski:
- 1 kg ziemniaków,
- 1 szklanka mąki pszennej,
- 1/2 łyżeczki soli.
Przygotowanie: Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce o małych oczkach. Z utartych ziemniaków odciskamy dokładnie płyn. Płyn pozostawiamy na 30 minut, a następnie zlewamy ostrożnie wodę z wierzchu. Osiadłą na spodzie naczynia pozostałą skrobię dodajemy do odciśniętych ziemniaków. Do nich dodajemy sól i mąkę, wyrabiamy łyżką na jednolite ciasto. Masę układamy na desce i łyżką wrzucamy kluski na osolony wrzątek. Kluski gotujemy ok. 3 minuty od momentu wypłynięcia na wierzch. Ugotowane kluski wybieramy łyżką cedzakową i wkładamy do miski.
ReklamaSkładniki na bigos:
- 1 kg kiszonej kapusty,
- 1,5 kg różnych gatunków mięsa (wieprzowina, wołowina),
- 0,5 kg wędlin (kiełbasa, wędzony boczek),
- 1 marchewka średniej wielkości,
- 60 g suszonych grzybów,
- 150 ml czerwonego wina,
- 2 łyżki smalcu,
- przyprawy: kilka ziaren pieprzu, ziela angielskiego, 3 listki laurowe, łyżka miodu, sól.
Przygotowanie bigosu: Kiszoną kapustę posiekać, zalać wrzątkiem i gotować na małym ogniu bez przykrycia. Grzyby namoczyć w zimnej wodzie. Każdy rodzaj mięsa pokroić w kostkę i osobno podsmażyć na smalcu, poddusić i włożyć do kapusty. Kiełbasę i boczek pokroić i podsmażyć i włożyć do kapusty. Dodać grzyby razem z wywarem oraz startą na tarce marchewkę. Dodać przyprawy: ziele angielskie, pieprz ziarnisty, listki laurowe, miód, wlać czerwone wino. Kapustę dusić pod przykryciem na wolnym ogniu przez ok 1,5 godziny. Bigos jest najlepszy, gdy zagotujemy go kilka razy i odstawimy do ostygnięcia. Tak przygotowany bigos dodajemy do ugotowanych szarych klusek.
Reklama
Fot. KGW w Chudzynie
* Publikacja sfinansowana ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze