Siódmy odcinek telewizyjnej w programie „Szansa na Sukces” należał do bardzo utalentowanej wokalistki z Sierpca – Kingi Rutkowskiej. Zwycięstwo przyniosło jej wykonanie piosenki Wandy Kwietniewskiej „Śmierć dyskotece”. Wygrana w tym odcinku zapewniła Kindze Rutkowskiej udział w grudniowym – finałowym odcinku programu.
Wielkie gratulacje, pani Kingo. Po wygranej powiedziała pani: „Chyba nie ma słów, które mogłyby opisać to, co dzisiaj czuję!”. Tę radość poprzedziło kilka lat pracy. Jaki był początek muzycznej drogi?
Wszystko zaczęło się od saksofonu. W wieku 6 lat zaczęłam grać na saksofonie altowym w Orkiestrze Dętej w Goleszynie. Potem była szkoła muzyczna i dopiero kilka lat później pojawił się śpiew. Uczęszczałam na zajęcia wokalne i tym jednocześnie kształciłam swój warsztat wokalny, co zresztą zaowocowało później ukończeniem Akademii Muzycznej w Łodzi. Ciekawe jest to, że do Orkiestry wróciłam jakiś czas temu, ale jako wokalistka.
Jaka sytuacja czy postać była inspiracją do tego, by wyruszyć w muzyczną drogę?
Sytuacja, w której słyszałam, jak mój sąsiad gra na puzonie. Bardzo mi się to podobało, dlatego rodzice kupili mi plastikową trąbkę, dzięki czemu mogłam grać rytmicznie to co on. Ostatecznie pewnie miał już dosyć tej mojej gry i zaproponował, żebym zapisała się do orkiestry, w której on działał. Do dziś wspominam z rodzicami tę historię.
Czy od razu wiedziała pani, że właśnie muzyka będzie pani życiową pasją?
Wiedziałam od razu, zresztą chyba nie tylko ja. Moi rodzice zawsze wspierali mnie w muzycznej drodze, posyłając mnie na różne warsztaty, zajęcia, widząc, że to moja życiowa pasja. I tak jest do dziś. Właściwie nigdy w moim życiu nie pojawiła się inna pasja. To muzyka była, jest i będzie tą jedyną.
Kto panią wspierał, motywował do tego, by zająć się muzyką i śpiewem?
Na swojej drodze spotykałam mnóstwo takich osób i spotykam ich zresztą do dziś. Początkowo byli to rodzice i przyjaciele, następnie moi nauczyciele. Nieustannie oczywiście wspiera mnie moja rodzina i moi bliscy. Nigdy nie zapomnę ogólnopolskich konkursów wokalnych, na które jeździł ze mną tata. Czasami zdarzało się, że wyjazdów było kilka w tygodniu. Nigdy nie odmówił, bo widział, że muzyka jest całym moim światem. Nie miało dla niego znaczenia to, czy konkurs jest w Gdyni, Krakowie czy we Włoszech.
Kiedy pani sama czuła i wiedziała, że śpiew to jest to? W którym momencie była pani pewna, że marzenie się realizuje?
Każdy krok, wysiłek i porażka przypominają mi, że determinacja jest kluczem do szczęścia. Etap realizacji marzeń dostarcza mi radość z osiągnięć, ale i naukę z porażek i trudności. Marzenia swoje realizuję tylko wtedy gdy nie stoję w miejscu, gdy się rozwijam. Piszę piosenki, rozwijam swoją wiedzę, występuję. W każdym z tych momentów jestem pewna realizacji marzeń! Wygrana w „Szansie na Sukces” jeszcze bardziej mnie w tym utwierdziła.
Kiedy były pierwsze publiczne występy? I kiedy ogólnopolski debiut?
Najpierw były konkursy regionalne, potem ogólnopolskie i międzynarodowe. Nie czekałam długo, bo od 6. roku życia zaczęłam występować na scenie – najpierw w grupie, potem jako solistka. Ogólnopolski debiut był w 2019 roku, kiedy pojawiłam się pierwszy raz w telewizji i wydałam swój debiutancki singiel. Miałam przyjemność gościć w różnych programach telewizyjnych. tj: „Szansa na Sukces”, „Pytanie na śniadanie”, „Ludzie z Mazowsza”, „Teleexpress”, „Warszawski Dzień”. To były wspaniałe wydarzenia w moim życiu.
Na jakim rodzaju muzyki koncentruje się pani praca?
Nie ograniczam się do jednego rodzaju muzyki. Chcę słuchaczom pokazać jak najwięcej. Utożsamiam się ze swoją twórczością, więc wszystko, co tworzę, wpasowuje się w dany moment w moim życiu. Chcę, aby moja twórczość była pomostem między mną a słuchaczem. Skupiam się na gatunku pop i właśnie takie są moje utwory. Kocham ballady, co zresztą pewnie moi słuchacze zdążyli zauważyć. Na chwilę obecną mam wydane trzy autorskie single. Pozostała twórczość czeka na odpowiedni moment wydania, ale wiem, że to już niedługo nastąpi!
I najnowsze wydarzenie udział w „Szansie na sukces”. Napisała pani, że spełniło się pani wielkie marzenie. Co dalej?
Zawsze, kiedy oglądałam program „Szansa na Sukces”, chciałam postawić się na miejscu finalisty i tym samym zaśpiewać z gwiazdą.. Zadawałam sobie pytanie: ,,Co ta osoba teraz czuje?”. Spełniło się to marzenie, a ja potrafię na to pytanie odpowiedzieć. Najpierw było zaskoczenie, potem euforia, która trwa do dziś, bo w końcu spotkało mnie to, o czym marzyłam od dziecka, a to przełomowy moment w moim życiu. Co dalej? Wielki Finał i kolejna muzyczna przygoda. Finał odbędzie się w grudniu, na żywo w TVP2. Zwycięzca finału dostaje przepustkę na Debiuty do Opola, więc proszę, trzymajcie za mnie kciuki i wspierajcie mnie SMS-ami. A ja już dziś z całego serduszka dziękuję. W styczniu wydam kolejny autorski utwór wraz z teledyskiem i będę nagrywać kolejne. Mam nadzieję, że wraz z zespołem ruszymy z nowym muzycznym projektem o którym będę informować w swoich social mediach.
Gdzie, kiedy i w jakim repertuarze usłyszymy Kingę Rutkowską? I gdzie możemy posłuchać pani piosenek?
Najszybciej usłyszą mnie państwo podczas finału „Szansy na Sukces”. Nie będę ukrywać, że teraz poświęcam się przygotowaniom do tego programu. Moje utwory dostępne są na portalach streamingowych. Można ich tam słuchać oraz zobaczyć nagrane do nich teledyski. Gorąco polecam!
Dziękuję za rozmowę.
rad
archiwum prywatne
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo Kinga, gratulacje !
Wow, nie wiedziałem że ten program jeszcze istnieje. Brawo dla pani Kingi.
Kinga Rutkowska najlepsza w „Szansie na Sukces” - brawoooo
Brawo Kinga, gratulacje !
Wow, nie wiedziałem że ten program jeszcze istnieje. Brawo dla pani Kingi.
Kinga Rutkowska najlepsza w „Szansie na Sukces” - brawoooo