Intensywnie, ciekawie, z pomysłem i humorem. Tak działają panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Żukowianki” (gmina Mochowo), które w swojej codziennej działalności doskonale łączą przyjemne z pożytecznym. Przez cały rok zapraszają do wspólnego gotowania i na ciekawe wyjazdy. A jesienne i zimowe wieczory to spotkania podczas zajęć manualnych. To tu panie tworzą m.in. kwiaty z krepiny, które potem zdobią wielkanocne palmy.
KGW ,,Żukowianki” działa od października 2019 roku. Tworzy je 18 niezwykłych pań. Przewodniczącą Koła jest Aleksandra Obrębska, skarbnikiem – Krystyna Nowakowska, a sekretarzem – Wioletta Joniak.
– Działalność koła to nie tylko – choć w głównej mierze – działalność kulinarna, która otwiera nam drzwi do zaprezentowania się podczas konkursów, festynów organizowanych na terenie gminy i powiatu. To także nauka robienia palm czy stroików bożonarodzeniowych. Jedna z członkiń wykonuje piękne prace na szydełku (mamy opaski na głowie i bransoletki na ręku wykonane przez panią Małgorzatę Dobrzeniecką). Od naszych bardzo utalentowanych manualnie członkiń uczymy się, jak wykonywać palmy, które zaczynamy robić już we wrześniu. Rozpoczynamy od zebrania trzciny. Natomiast w zimowe wieczory powstają tysiące kwiatów z krepiny i bibuły, które potem zdobią palmy – opowiada o czasie spędzanym w kole jego sekretarz – Wioletta Joniak.
Reklama

Działalność koła to czas mile spędzony na przygotowywaniu niezwykle smakowitych, regionalnych potraw.
– Są to często przepisy naszych babć. Ale korzystamy także z kulinarnych podpowiedzi znalezionych w sieci – mówi Wioletta Joniak.
Jak podkreślają panie z KGW „Żukowianki”, nie można zapomnieć o niezwykle istotnej kwestii, jaką jest zacieśnianie relacji międzysąsiedzkich i z członkiniami innych kół. Tu świetnie sprawdzają się organizowane od kwietnia do września spotkania i wyjazdy, których – jak słyszymy w KGW „Żukowianki” – jest naprawdę dużo.
– Jest to czas intensywnej pracy i wzmożonych wyjazdów, ale dzięki temu możemy spotkać się z paniami z kół działających na terenie powiatu sierpeckiego, wymienić się spostrzeżeniami co do funkcjonowania kół, a podczas dożynek czy konkursów zaprezentować swoje kulinaria i zarobić pieniądze, które przeznaczamy np. na wyjazdy. Dzięki temu byłyśmy już na wycieczce w Toruniu, Ciechocinku, Inowrocławiu, dwudniowej wycieczce w Krynicy Morskiej. W okresie zimowym, kiedy jest więcej wolnego czasu, jeździmy do kina. Jednym słowem łączymy przyjemne z pożytecznym – przedstawia korzyści płynące z działania w KGW Wioletta Joniak,
... dodając, że ich działalność to również ważna część rozwijania i kultywowania tradycji regionu.
– To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie panie. To one są sercem koła – nowoczesne kobiety, które aktywnie działają na rzecz innych społeczności lokalnych – mówi Wioletta Joniak.
Wpisuje się w to także współpraca ze słuchaczami Uniwersytetu Trzeciego Wieku z Sierpca.
„Żukowianki” angażują się w działania dla seniorów, dla których organizują wiele zajęć i projektów pozwalających ciekawie i twórczo spędzać czas wolny. W minionym roku dzięki środkom pozyskanym z MCPS panie zrealizowały projekt skierowany do seniorów z powiatu sierpeckiego. Polegał on na aktywizacji osób starszych, które podczas zajęć poznawały tajniki carvingu – rzeźbienia w warzywach i owocach. W tym roku, w ramach tego samego dofinansowania, są realizowane dwa projekty dla seniorów. Jeden to „Eco Żukowianki”, który dotyczy ekologii i prawidłowego segregowania śmieci. Seniorzy poznają wiele przydatnych zagadnień, które są prezentowane w formie filmów, puzzli i zabaw integrujących lokalną społeczność. Natomiast drugi projekt dotyczy nauki przyrządzania owoców morza i przygotowania zupy tajskiej. A na koniec projektu nie zabraknie dobrej zabawy przy muzyce i pysznego ciasta przygotowanego przez panie z KGW „Żukowianki”.
Co roku panie korzystają z dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego w kwocie 7 tys. zł. Z tych funduszy zostały zakupione m.in. stroje dla członkiń koła, krzesła i stoły oraz (w tym roku) dwie lady chłodnicze, maszyny do popcornu i waty cukrowej.
W codziennej działalności ważnym wsparciem są środki z ARiMR. Dzięki tym pieniądzom panie mogą doposażyć zaplecze koła w sprzęty potrzebne do funkcjonowania: namioty wystawowe, garnki, patelnie, taboret gazowy.
Od samego początku istnienia koła panie wykonują wspomniane wcześniej palmy. Pieniądze z ich sprzedaży zasilają konto koła. Sąsiedztwo sierpeckiego skansenu umożliwia paniom udział w dorocznym Jarmarku Bożonarodzeniowym, gdzie wystawiają stoisko ze stroikami i tradycyjnymi potrawami wigilijnymi. Przepiękne, ręcznie robione stroiki można było także kupić podczas odbywającego się po raz pierwszy w grudniu ubiegłego roku w gminie Mochowo Jarmarku Bożonarodzeniowego.
Od trzech lat „Żukowianki” biorą udział w organizowanym w Sierpcu konkursie Sierpecki Smak. W pierwszym roku serwowały roladę serową z żurawiną lub rodzynkami. W poprzednim była to zupa gulaszowa z łopatką wieprzową i warzywami. A w tym – placki z cukinii z marchewką i mozzarellą. Smakosze i fani domowych dań mieli okazję zajadać się smakołykami przygotowanymi przez panie z KGW „Żukowianki” podczas dożynek gminnych. W trakcie konkursowych zmagań panie zdobyły II miejsce za „optymalne pączki bez wyrabiania”, a w tym roku – III miejsce za pierogi z kurkami.

Jak mówi Wioletta Joniak, koło nie ma swojego popisowego dania.
– Staramy się dostosować do organizowanego wydarzenia. Gdy upał na dworze, serwujemy chłodnik, często wykonujemy czy to grochówkę na Dzień Strażaka, czy to kwaśnicę, bigos z powidłami śliwkowymi, gołąbki. Oczywiście nie brakuje w naszej ofercie ciast. Jest kilka pań, których konikiem gastronomicznym jest wypiekanie ciast. Nasze popisowe ciasta to: sernik z kruszonką, ciasto jogurtowe ze śliwkami, makowiec z jabłkami i muffinki. Dla dzieci wystawiamy na swoim stoisku zakręconego ziemniaka i hot doga francuskiego – mówi Wioletta Joniak.
Reklama
I dodaje, że jeśli chłodnik i bigos z powidłami to tylko przyrządzony przez przewodniczącą Aleksandrę Obrębską. Jak ciasta, to Elżbieta Zakrzewska, Małgorzata Dobrzeniecka, pajda chleba ze smalcem to pani Krystyna Nowakowska. A ogrom prac związanych z powstawanie palm bierze na swoje barki pani Beata Dobrzeniecka.
Mówiąc o działalności koła, jego sekretarz zauważa, że na przestrzeni ostatnich lat można zauważyć trend powrotu do smaków dzieciństwa.
– Obecnie można zauważyć, że powrót do dawnych smaków to cudowna podróż do tego, co dobre, bez konserwantów, a przede wszystkim mające wyśmienite walory smakowe. W dobie szerzących się chorób cywilizacyjnych to dieta może w dużej mierze zahamować występowanie niebezpiecznych chorób. Stąd powrót do dań zdrowych, prostych i do smaków dzieciństwa. I do tego zachęcamy – mówi Wioletta Joniak.
Reklama
Fot. KGW „Żukowianki”
* Publikacja sfinansowana ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze