Reklama

Kąpiele leśne, slow travel i digital detox w mazowieckich lasach. Tu odpoczniecie od… smartfona

Czy wiecie, czym jest digital detox? Pod tym anglojęzycznym określeniem kryje się odpoczynek od urządzeń elektronicznych, a w następstwie – od mediów społecznościowych. Dziś trudno wyobrazić sobie dzień bez smartfona. Wolne chwile bardzo często spędzamy na bezmyślnym przeglądaniu rolek, trwoniąc czas, a przy tym męcząc wzrok i układ nerwowy. Warto zrobić sobie mały cyfrowy detoks i pozwolić ciału i duszy na głęboki relaks, opuszczając czasem internetowy świat na rzecz tego realnego. I nie trzeba w tym celu jechać na drugi koniec świata – na Mazowszu wiele jest miejsc, w których smartfon przestaje być niezbędny.

Coraz więcej osób zaczyna dostrzegać, że nieustanne pozostawanie online ma swoją cenę. Przebodźcowanie, trudności z koncentracją, zmęczenie informacjami czy poczucie ciągłej konieczności reagowania na wiadomości sprawiają, że rośnie zainteresowanie zjawiskiem określanym jako digital detox.

Digital detox, czyli cyfrowy detoks, polega na świadomym ograniczeniu korzystania z urządzeń elektronicznych i internetu. Nie oznacza całkowitej rezygnacji z technologii ani ucieczki od współczesnego świata. Jego celem jest raczej odzyskanie kontroli nad własną uwagą oraz stworzenie przestrzeni na aktywności, które nie wymagają patrzenia w ekran. Dla jednych będzie to wyłączenie powiadomień na kilka godzin dziennie, dla innych weekend bez mediów społecznościowych, a jeszcze dla innych kilkudniowy wyjazd, podczas którego telefon pozostanie schowany w plecaku.

Reklama

I właśnie jednym z najlepszych sposobów na taki cyfrowy detoks jest połączenie go z podróżowaniem czy obcowaniem z naturą. Zmiana otoczenia pomaga oderwać się od codziennych nawyków i ułatwia ograniczenie czasu spędzanego przed ekranem. Doskonałe warunki do takiego wypoczynku oferuje Mazowsze. Na mapie regionu znajdziemy wiele miejsc, które sprzyjają zwolnieniu tempa i skupieniu się na tym, co dzieje się tu i teraz. Miłośnicy przyrody mają do wyboru setki kilometrów szlaków pieszych czy rowerowych, prowadzących przez puszcze czy parki narodowe i krajobrazowe, przez lasy, wydmy i tereny bagienne. Kilkugodzinny spacer pośród przyrody pozwala skutecznie oderwać myśli od powiadomień i wiadomości, a jednocześnie daje okazję do obserwacji zwierząt i poznawania unikatowych ekosystemów. Tu coś dla siebie znajdą wielbiciele „slow travel” – sposobu podróżowania nie „od atrakcji do atrakcji”, a opartego na uważności, bliskim kontakcie z naturą i poznawaniu miejsc bez pośpiechu. Zamiast odhaczać kolejne punkty na mapie, chodzi o to, by zatrzymać się na dłużej, wsłuchać w otoczenie i doświadczyć miejsca wszystkimi zmysłami.

Oczywistym wyborem będzie Kampinoski Park Narodowy – jeden z niewielu parków narodowych w Europie znajdujących się w pobliżu wielkiego miasta. Z Płocka dotrzemy tam w ok. godzinę samochodem.

Reklama

Park leży w pradolinie Wisły, gdzie naprzemiennie występują pasy wydm i bagien. Kampinos jest jedną z najważniejszych ostoi fauny nizinnej w Polsce, a jednocześnie miejscem pamięci i edukacji. W czasie wojen i powstań Polacy toczyli tu walki z wrogiem i szukali schronienia. Dziś to idealny cel wakacyjnych podróży bez smartfona. I nie trzeba tu przemierzać setek kilometrów ani planować intensywnego programu zwiedzania. Wystarczy wybrać jedno miejsce i pozwolić sobie na wolniejsze tempo.

Wśród ścieżek Kampinosu możemy wybrać się w trasę „Skrajem puszczy” – jedną z najpopularniejszych na terenie parku. Rozpoczyna się ona we wsi Granica, jednej z najładniej położonych wsi puszczańskich. Ścieżka ma kształt pętli, a jej długość to niespełna 4 km. Biegnie ona od parkingu skrajem Olszowieckiego Błota do Muzeum Puszczy Kampinoskiej. Wyjątkowymi atrakcjami w okolicy jest skansen budownictwa kampinoskiego i wieża widokowa.

Reklama

Ścieżka do Lipkowskiej Wody ma zaledwie 1,5 km długości i prowadzi wokół polany Lipków. Punkt startowy pętli to kościół św. Rocha w Lipkowie. Na trasie znajduje się 7 przystanków z tablicami informacyjnymi. Ścieżka jest szczególnie popularna wśród osób, które zaczynają swoją przygodę z nordic walking.

Inną propozycją jest wycieczka, którą zacząć możemy przy leśnym parkingu w Palmirach. Podążając Drogą Kościelną, docieramy do rezerwatu przyrody Kaliszki, gdzie żyją sarny, dziki i łosie. Stamtąd czarnym szlakiem trafimy do wsi Janówek, a następnie cmentarza-mauzoleum Palmiry. To miejsce spoczynku ponad dwóch tysięcy Polaków i Żydów, którzy zostali zamordowani w czasie II wojny światowej. W pobliżu mieści się także Muzeum Pamięci Palmiry. Na przebycie pętli należy przeznaczyć 2-3 godziny.

Reklama

Miłośnicy jednośladów mogą zaś wybrać się na przejażdżkę Kampinoskim Szlakiem Rowerowym – trasą wzdłuż granic parku. Łącznie to 144 km ścieżek oznaczonych kolorem zielonym. Szlak zaczyna się w Wólce Węglowej, a po drodze zawija m.in. do Żelazowej Woli, Brochowa, Palmir i Łomianek.

Innym kierunkiem, który mogą obrać poszukujący cyfrowego detoksu, jest Puszcza Kozienicka, położona w malowniczych widłach Wisły i wpadającej do niej Radomki, co tworzy jej unikalny mikroklimat. Kozienicki Park Krajobrazowy z kilkunastoma rezerwatami przyrody to wyjątkowy teren, w którym zobaczymy roślinność niewystępującą w innych miejscach województwa, taką jak jodła, buk, grab i wiąz górski. Z Płocka – w zależności od wybranego punktu docelowego – dotrzemy tam w 2,5 do 3 godzin jazdy samochodem.

Reklama

Przez teren parku przebiega kilkanaście pieszych ścieżek przyrodniczych. Jedną z ciekawszych jest ta przecinająca rezerwat „Jedlnia” przy zalewie w Siczkach z 200-letnimi sosnami i dębami. Początek ścieżki znajduje się przy tablicy informacyjnej z mapą trasy obok Ośrodka Edukacji i Integracji Europejskiej Lasów Państwowych w Jedlni Letnisko. Tablice informacyjne rozmieszczone na trasie pozwolą poznać ukształtowanie terenu rezerwatu i różnorodność występujących tam gatunków zwierząt i roślin. Na spacer należy przeznaczyć 1,5 – 2 godziny.

Wyjątkową popularnością wśród odwiedzających cieszy się ścieżka prowadząca do Królewskich Źródeł, gdzie na polowania miał wybierać się król Władysław Jagiełło. Nazwa trasy wzięła się od znajdującego się u jej końca źródełka, z którego pił wodę król Władysław Jagiełło, mający zwyczaj polować w dawnej Puszczy Kozienickiej. Aby odnaleźć legendarny wodopój, w pierwszej kolejności należy dotrzeć do mostu w Kajzerówce (znajdującego 3,5 km od Kozienic), gdzie można skorzystać z parkingu i polany rekreacyjnej. W tym miejscu zaczyna się właściwa ścieżka do źródła o długości 3 km. Trasa wiedzie przez rozlewiska rzeki Zagożdżonki, w tym częściowo po drewnianym pomoście. Na jej pokonanie należy przeznaczyć 1,5 – 2 godziny.

Reklama

Ścieżka przyrodniczo-leśna „Nad Pacynką” rozpoczyna i kończy się przy stanicy harcerskiej w Antoniówce. Na jej trasie ustawionych jest 8 tablic opisujących rolę wody w ekosystemie, a także sposób opieki nad lasem i jego mieszkańcami. Przejście pętli po Lesie Rajeckim zajmie około 2,5 – 3 godzin.

Ale mieszkańcy Płocka i okolic wcale nie muszą szukać cyfrowego detoksu daleko od domu. Wystarczy dosłownie pół godziny, a trafimy na Pojezierze Gostynińsko-Włocławskie, nazywane często „mazowieckimi Mazurami”. To kraina ponad czterdziestu jezior, porośnięta sosnowymi lasami, rosnącymi w większości na łagodnych, ukształtowanych przez lodowiec wzgórzach zwanych ozami. Jego granice wyznaczają trzy miejscowości – Gąbin, Gostynin i Włocławek. Tutejszy krajobraz chroniony jest w Gostynińsko-Włocławskim Parku Krajobrazowym, utworzonym w 1979 roku.

Reklama

Jednym z najpopularniejszych miejsc tej krainy jest Jezioro Lucieńskie, którego brzegi porośnięte są roślinnością. Obowiązuje tu strefa ciszy, dlatego zabronione jest m.in. korzystanie z łódek o napędzie motorowym. Kilka kilometrów dalej mamy Jezioro Białe, jedno z najczystszych jezior w Polsce. Niedaleko znajdują się Jeziora Drzesno (przy rezerwacie przyrody „Jezioro Drzezno”) i Sumino. Brzegi tego ostatniego porośnięte są wysokimi drzewami. A w Kotlinie Płockiej dotrzemy do Jeziora Zdworskiego, które jest największym z grupy jezior gostynińskich.

Ale na tym nie koniec, lecz dopiero początek niezwykłej podróży po mazowieckich lasach w rytmie slow travel. Dobrym kierunkiem mogą być doliny największych mazowieckich rzek – Wisły, Narwi, Bugu czy Pilicy. Spływy kajakowe, wycieczki rowerowe wzdłuż nadrzecznych tras lub zwykły odpoczynek na łonie natury zachęcają do przeżywania chwili bez konieczności ciągłego dokumentowania wszystkiego zdjęciami i relacjami publikowanymi w sieci. Wiele osób przekonuje się wtedy, że wspomnienia nie muszą istnieć wyłącznie w pamięci telefonu.

Reklama

Warto również wspomnieć, że mazowieckie lasy są wręcz stworzone do kąpieli leśnych, czyli świadomego przebywania w lesie, podczas którego skupiamy uwagę na zapachach, dźwiękach, fakturach i kolorach otaczającej przyrody. Zamiast pokonywać kolejne kilometry, uczestnik kąpieli leśnej porusza się powoli, zatrzymuje się, obserwuje i pozwala sobie na chwilę wyciszenia. Nawet krótki spacer bez telefonu, słuchawek i pośpiechu może stać się formą odpoczynku od codziennego przebodźcowania.

Digital detox nie musi oznaczać radykalnych wyrzeczeń ani całkowitego odcięcia się od świata. Jego istotą jest znalezienie równowagi pomiędzy korzystaniem z nowoczesnych narzędzi a umiejętnością bycia obecnym w rzeczywistości poza ekranem. Mazowsze, ze swoją różnorodnością przyrodniczą, bogatą historią i licznymi atrakcjami turystycznymi, stwarza ku temu doskonałe warunki. Czasem wystarczy jednodniowa wycieczka, spacer po lesie, zwiedzanie zabytków lub weekend spędzony nad rzeką, aby przypomnieć sobie, że najciekawsze doświadczenia wciąż czekają poza zasięgiem sieci.

Reklama

Publikacja opracowana na zamówienie Samorządu Województwa Mazowieckiego

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama