Reklama

Jasna fara zachwyca

07/10/2014 11:49
Zakończył się ostateczny odbiór robót wykonanych w ramach dofinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego I etapu projektu rewitalizacji zespołu zabytkowego płockiej fary. Kościół, którego ostatni remont odbył się w 1900 roku, przeszedł bardzo gruntowną renowację. Podsumowania prac dokonano podczas konferencji prasowej w farnym kapitularzu.
– Znajdujemy się w kapitularzu, gdzie kiedyś spotykała się kolegiata płocka, dlatego poprosiłem księdza prof. Michała Grzybowskiego, żeby opowiedział o dziejach kolegiaty św. Michała i Bartłomieja – powitał zebranych na konferencji, ks. kan. Wiesław Gutowski, proboszcz parafii farnej. Kapituła kolegiacka przeniosła się do kościoła św. Bartłomieja w 1732 roku. Stosowne rozporządzenie, po wielu uzgodnieniach, wydał 4 października biskup Załuski. Proboszcz kościoła został jednocześnie prałatem kolegiaty. – W sumie kapituła składała się z 12 członków. Choć nowa kapituła kolegiacka św. Bartłomieja miała fundusze i podjęła się restauracji kościoła, prace szły wolno. Aby ukończyć odbudowę świątyni, biskup Szeptycki w 1768 roku wydał dekret odnawiający erekcję tego kościoła. Podobne sumy uzyskano z przejęcia dochodów kolegiaty i sprzedaży nieużywanych kosztowności kościelnych – powiedział ks. prof. Michał Grzybowski. Kolegiata istniała do roku 1819. Później był to kościół parafialny z trzema wikariuszami.
Etap I projektu trwającego od 2009 roku obejmował opracowanie ekspertyz dotyczących zasolenia murów kościoła, dokumentacji projektowo-kosztorysowej oraz wykonanie prac remontowo-budowlanych niezbędnych do zatrzymania postępującego procesu degradacji wybudowanej w 1356 roku świątyni. O stanie technicznym kościoła przed remontem opowiedział dr Krzysztof Kamiński z Politechniki Płockiej, który podkreślił, że takiego obiektu jak fara do tej pory nikt nie opisał w literaturze. Nie ma wskazówek, jak taki obiekt naprawiać. Największym problemem było ogromne zasolenie murów. Zastosowano specjalne tynki osuszające, droższe od zwykłych, które nie wchłaniają soli. Mają ją zatrzymać wewnątrz ściany.
W ramach prac remontowych w kościele wykonano elewację zewnętrzną, wymieniono posadzkę i instalację elektryczną, zamontowano instalację alarmową i monitoring, przyłącza CO i instalację wodno-kanalizacyjną, wymieniono stolarkę okienną i drzwiową; wyremontowano również pomieszczenia gospodarcze w kruchcie i zakrystii, kapitularz, schody na chór i strych, dzwonnicę, wieżę na kościele i dach. Dzięki odnowieniu zarówno zewnętrznej elewacji, jak i wnętrza kościoła oraz remontowi kapitularza utworzono salę służącą do różnego typu spotkań i przedsięwzięć o charakterze religijnym, społecznym, kulturalnym i charytatywnym. – Zakres robót był bardzo rozległy. Największe trudności nastręczała posadzka – zdobycie odpowiedniego kamienia, który odpowiada wymogom technicznym, konserwatorskim, archeologicznym. Trudnym elementem był też kapitularz, w którym skuto tynki, odtworzono detale architektoniczne, wymieniono sufit. Stolarka okienna i drzwiowa w tym pomieszczeniu wymagała bardzo dużo uzgodnień ze względu na przepisy pożarowe – opowiadała Grażyna Kępczyńska z nadzoru budowlanego.
Kolejne etapy inwestycji obejmą rewitalizację całego Zespołu Zabytkowego Fara czyli oprócz kościoła i dzwonnicy – także plebanię. Zaplanowano również konserwację elementów architektury kościoła oraz jego zabytkowego wyposażenia, a także zagospodarowanie terenu polegające na obniżeniu go, wykonaniu odwodnienia i podłączenia do sieci miejskiej, budowie nowej alejki procesyjnej itd. Wszystkie etapy inwestycji zostały wpisane do Lokalnego Programu Rewitalizacji Miasta Płocka na lata 2007–2013. Jak fara starała się o fundusze na remont, przypomniała Agata Rakowska. Początkowo wniosek znalazł się trzy miejsca pod kreską. Po odwołaniu dostał więcej punktów. – W lipcu przyszła informacja, że projekt będzie uwzględniony, ale trzeba było złożyć pełną aplikację, czyli szczegółowy program wykonalności. W marcu 2013 umowa została podpisana i remont się rozpoczął – opowiadała. Rewitalizacja kosztowała 4,5 mln złotych. Dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2007–2013 wyniosło ponad 3,7 mln zł. 430 tys. z budżetu miasta i woj. mazowieckiego to wkład własny.
– Nie spoczniemy na laurach i będziemy próbować sięgać po środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa na resztę prac – stwierdziła. Obecny na konferencji ks. Stefan Cegłowski poruszył z kolei problematykę konserwatorską ołtarzy i polichromii. W jego opinii najbardziej kosztowna będzie renowacja najstarszej Piety z XVII wieku z kościoła św. Michała i obrazu XVIII-wiecznej Matki Boskiej Różańcowej. – Trzeba się pochylić nad drewnem i srebrnymi koszulkami. Fara ma też cenne epitafia, które są nieco porozrzucane – opowiadał. – Na sklepieniu były znaki zodiaku. Ale renowacja polichromii to już dalsza perspektywa. Podkreślił też, że na czas remontu zabytki ruchome: obrazy, droga krzyżowa, kaplice wotywne na prośbę księdza proboszcza zostały zabezpieczone w opactwie. Jako historyk sztuki zasugerował, że powinna zostać powołana komisja konserwatorska, która oceni koszt renowacji farnych zabytków.
Dzięki gruntownemu remontowi kapitularza kościół farny zyskał nową salę, która będzie służyła do różnych spotkań i przedsięwzięć o charakterze nie tylko religijnym.
– Chcemy, żeby fara była ośrodkiem lokalnej kultury i aktywności – powiedział ks. kan. Gutowski.
Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości