Reklama

Jakby to było dobrze pójść do Brwilna...

18/07/2012 08:07
Po spacerze w Lesie Brwileńskim dziś zapraszam do odwiedzenia Brwilna – wsi leżącej bardzo blisko Płocka w gminie Stara Biała. Zanim jednak pojedziemy dalej, należy wspomnieć o jeszcze jednym fakcie. Okolice Biskupic, oprócz wysokich wzgórz, z których możemy podziwiać majestatyczną w tym miejscu rzekę, są znane z tego, że jest tu najniższy punkt na Mazowszu – tylko 52 metry ponad poziomem morza.
Z Lasu do Brwilna poruszamy się mało uczęszczaną szosą wijącą się wśród drzew i rzeki. Gdy tak jedziemy w stronę Płocka, warto zatrzymać się na poboczu, by móc podziwiać panoramę królowej polskich rzek – Wisły. Po drodze mijamy „Antoniówkę” piękną, oryginalną jednopiętrową budowlę drewnianą, w stylu zakopiańskim, która jest położona na skarpie wiślanej i otoczona parkiem w stylu wiejskim. Nazwa budynku wzięła się od arcybiskupa płockiego Antoniego Juliana Nowowiejskiego, który był jego fundatorem. Na początku służyła jako dom letniskowy dla profesorów i kleryków z seminarium płockiego, a obecnie znajduje się tam Dom Pomocy Społecznej.
Tu warto wspomnieć biskupa Antoniego, który był postacią nietuzinkową i bardzo pracowitą. Jako zwierzchnik diecezji płockiej dokonał reformy administracyjnej, powołał do życia niższe seminarium, angażował się w działalność charytatywną w okresie I wojny światowej. Przeprowadził dwukrotnie synod diecezjalny (1927, 1938) i zainicjował diecezjalną Akcję Katolicką. Był on też autorem wielu znakomitych prac z zakresu historii i liturgii, interesował się także dziejami Płocka. Do najwybitniejszych jego dzieł należą: „Wykład liturgii Kościoła katolickiego” oraz „Ceremoniał parafialny”. Ta druga pozycja była podstawowym podręcznikiem dla duchowieństwa parafialnego i przed II wojną światową wznawiana była aż siedem razy. W dowód uznania Uniwersytet Warszawski nadał biskupowi tytuł doktora honoris causa. W 1940 został aresztowany przez Niemców, był więziony w obozie w Słupnie, a później w Działdowie, w którym zginął. W 1999 roku Papież Jan Paweł II ogłosił biskupa Nowowiejskiego błogosławionym.
Budynek Antoniówki powstał w latach 1926-27 i zaprojektował go Stefan Szyller, jeden z najznamienitszych architektów XIX i XX wieku. Stefan Szyller urodził się 4 września 1857 w Warszawie, a zmarł 22 czerwca 1933 roku w Kutnie. Był on jednym z najbardziej wziętych architektów polskich na przełomie wieków XIX i XX. Za prace wykonane za granicą Akademia Petersburska przyznała mu w roku 1888 stopień akademika architektury. W tymże roku powrócił do Warszawy i tu rozpoczął praktykę, projektując i urzeczywistniając w ciągu swego życia przeszło 700 dzieł architektonicznych zarówno w Warszawie, jak i na obszarze dawnego Królestwa Polskiego, Podola, Wileńszczyzny, Wołynia, i Kijowszczyzny. Zasłynął m.in. projektem Gmachu Głównego Politechniki Warszawskiej, neorenesansowym wystrojem Mostu Poniatowskiego w Warszawie. Był również projektantem 150 kościołów, min.: w Abramowicach Kościelnych, Druskienikach, Białobrzegach, Osiecku, Klukowie, Krynkach i Radzanowie. Według jego projektu rozbudowano i przebudowano w stylu neobarokowym kolegiatę św. Michała w Ostrowcu Świętokrzyskim. Był też autorem publikacji: „Nie zatracajmy charakteru chaty polskiej, W obronie budownictwa drzewnego, Czy mamy polską architekturę?”. Stefan Szyller jest ważną postacią dla płocczan, ponieważ był autorem przebudowy bazyliki katedralnej, podczas której przywrócono jej fronton zbliżony do XVI-wiecznego.
Początki Brwilna – inne nazwy staropolskie to Brwelino, Brwyelyno, Brwilino – oznaczają najprawdopodobniej bród, kłodę drzewa, sięgają prawdopodobnie około 8000 tysięcy lat p.n.e., gdy pod koniec epoki lodowcowej koczowali tu łowcy reniferów, później około roku 400 p.n.e. Celtowie, a później nasi przodkowie Słowianie. Prawdopodobnie około roku 1220 któryś z rycerzy herbu Powała ufundował tu kościół, który na pewno istniał do 1395 roku. W 1353 roku Siemowit III Trojdenowic wystawił w Gostyninie dokument na rzecz płockiego klasztoru norbertanek. Dokument ten dotyczy trzech osad tego klasztoru, mianowicie wsi: Brwilno, Łąck i Nrzestno – dzisiejsze Drzesno. Książę nadał im obszerny immunitet ekonomiczny i sądowy, utrzymując jednak spośród dotychczasowych świadczeń obraz – rekompensatę dla skarbu książęcego za wycofanie się z przymusowej wymiany pieniądza, oraz nałożył na nie świadczenia pieniężne na rzecz skarbu książęcego. Zachował także powinność żywienia łowców książęcych i uczestnictwa w naganianiu zwierzyny, co dla poddanych klasztornych musiało być uciążliwe przy częstym polowaniu księcia w puszczy gostynińskiej. W 1827 roku, jak podaje „Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, wieś była folwarkiem donacyjnym i należała do majoratu w Łącku.

Kościół w Brwilnie

Obecny kościół pochodzi z 1740 r. i został wybudowany staraniem ks. Mateusza Krzemińskiego, proboszcza Sióstr Norbertanek w Płocku. Konsekrował go w 1787 r. sufragan płocki bp Wojciech Gadomski. W XIX w. do kościoła dobudowano kruchtę. W czasie II wojny światowej kościół, po aresztowaniu w marcu 1941 roku proboszcza Stanisława Kobylińskiego, był zamknięty. Gruntowny remont świątyni przeprowadzono po II wojnie światowej w latach 1947-1951.
Przyznam się szczerze, że gdy pierwszy raz zobaczyłem świątynię, nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Ot niewielki, prostokątny, drewniany budynek z prostym trójkątnym dachem z niewielką wieżyczką, który otoczony jest przez dwa czy trzy groby. Dopiero po wejściu do środka świątynia zauroczyła mnie swoim wyglądem, pięknem, delikatnością zdobień i ciepłem bijącym z wnętrza budowli. Ponieważ nie mam wrażliwości poety, dlatego zapraszam wszystkich do odwiedzenia świątyni, a ja tylko wspomnę kilka słów o jej wnętrzu.
Piękny główny ołtarz późnorenesansowy z XVII w., pochodzi z nieistniejącego już kościoła Norbertanek z Płocka. Ołtarze boczne, późnorenesansowy z 1630 i barokowy z 1740 r., pochodzą z kościoła Franciszkanów z Dobrzynia. W kościele możemy podziwiać polichromię z motywami roślinnymi. Na belce tęczowej znajduje się późnogotycka rzeźba Chrystusa Ukrzyżowanego z I połowy XVI wieku. W nadprożu drzwi do zakrystii umieszczono napis fundacyjny „IR MK PP”, dotyczący zapewne Mateusza Krzemińskiego, oraz rok 1740. Dzwonnica przykościelna pochodzi z 1882 roku, ale do jej budowy prawdopodobnie użyto belek z poprzedniej, pochodzącej z połowy XVIII wieku.
Na cmentarzu przykościelnym stoi nagrobek z tablicami upamiętniającymi leżących tu zmarłych. Ponieważ tablice nie są w najlepszym stanie, a jest to stare oryginalne słownictwo z początków XIX wieku myślę, że warto przytoczyć na łamach Tygodnika Płockiego, ku pamięci, te inskrypcje: „Tu spoczywa Kordula z Borzewskich Solecka wzorowa z cnót Żona mając lat 21 d.30 Czerwca 1831 ro. zmarła pozostawiwszy po sobie nie utulonego w żalu Męża, który prosi przechodnia o Zdrowaś MARYA za Jey dusze”. Drugi napis tyczy się majora Wojsk Polskich Wincentego Poznańskiego, którego szablę, odnalezioną po renowacji ołtarza bocznego, przeniesiono do Muzeum Diecezjalnego Płocku. „Tu spoczywa Wincenty Poznański Major Wojsk Polskich urodził się d. 10 kwietnia 1797 zmarł d. 24 maja 1835 życia pełne chwały wydarła mi on za wcześnie z żal Najprzywiążńszej żony, dzieci, dawnych przyjaciół wiecznym ostani”. Tu warto przytoczyć też inną informację o Wincentym Poznańskim, którą znalazłem w Kurierze Warszawskim z 1830 roku, że „Najjaśniejszy Cesarz raczył nadać podporucznikowi Poznańskiemu order św. Stanisława klasy szóstej”.
Trzecia inskrypcja dotyczy Joachima Borzewskiego (zm. W 1827), którego w ten sposób upamiętniła żona i dzieci w dowód czułego przywiązania. Odkrywając tajemnice świątyni warto też zajrzeć na strony Stowarzyszenia Tradytor, które zajmowało się zabezpieczeniem nagrobka.
A my wyruszamy dalej przez aleję z drzew jabłoniowych, tak charakterystyczną w XIX wieku, w stronę Płocka. Po obu stronach drogi mijamy nowe osiedla domów jednorodzinnych, które towarzyszą nam aż do ogródków działkowych, następnie mijamy szpital na Winiarach i objeżdżamy coś, co przypomina bardzo prowizoryczne rondo – ciekawy jestem jak długo taka prowizorka będzie trwać? – i jedziemy aż do Tumskiego Wzgórza.
Po drodze mijamy Kościół Starokatolicki Mariawitów. Zaczął on być budowany wraz z klasztorem sióstr mariawitek w 1911 roku. Budowę zakończono w sierpniu 1914 roku, a 15 dni później, już w czasie I wojny światowej, miało miejsce poświęcenie świątyni.
Początki zgromadzenia wiążą się z otrzymaniem przez Marię Franciszkę Kozłowską, zwaną przez mariawitów „Mateczką”, objawienia Dzieła Wielkiego Miłosierdzia. W czasie tego widzenia, jak wspominała Maria Kozłowska, widziała ona Pana każącego założyć jej Zgromadzenie Kapłanów pod nazwą Mariawitów, a ich przewodnie hasło miało brzmieć: „Wszystko na większą Chwałę Bożą i Cześć Przenajświętszej Panny Maryi”. Na skutek niezaakceptowania przez władze Kościoła katolickiego zgromadzenia, w 1907 roku odbyła się pierwsza Kapituła Generalna Kapłanów Mariawitów Nieustającej Adoracji Ubłagania, na której potwierdzono wybór ks. Jana M. Michała Kowalskiego na biskupa formującego się Kościoła. Strukturę administracyjną zatwierdził minister spraw wewnętrznych w 1909 r., a ustawa z 11 marca 1912 r. przyznawała mariawitom prawo do wyznawania swojej religii, sprawowania obrzędów kultowych zgodnie z przyjętymi zwyczajami i przepisami. Zezwalała też na publiczne odprawianie nabożeństw we własnych świątyniach i kaplicach, wygłaszanie kazań i spełnianie posług religijnych.
Następny przystanek naszej wycieczki zaplanowałem na Wzgórzu Tumskim obok Katedry Płockiej.
tekst i foto Piotr Michalik
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości