Płocki Piknik Lotniczy przeniesiony nad Wisłę zapewnił niezapomniane widoki samolotów – i to z każdej perspektywy – wykonujących akrobacje na tle Tumskiego Wzgórza. Po raz pierwszy w Polsce mogliśmy też oglądać przeloty między czterema rozstawionymi na Wiśle pylonami.
W rolach głównych w tej konkurencji wystąpiła słynna Grupa Akrobacyjna „Żelazny”. To nie jedyna niespodzianka, jaką zgotowali w Płocku. Na niebie „wyrysowali” m.in. ogromne, dymne serce przebite strzałą.
W swoim żywiole był także słynny pilot Marek Szufa, który prowadził maszyny na wysokości korony skarpy. Latał m.in. słynną Curtiss Jenny – to dwupłatowy samolot treningowy i bojowy produkowany podczas I wojny światowej przez firmę Curtiss. Zaprezentował także możliwości Christen Eagle – to także dwupłat akrobacyjny, ale współczesny.
Piknik był okazją do uczczenia 70. rocznicy bitwy o Anglię. Na płockim niebie pojawiły się więc: groźny w czasie II wojny światowej spitfire, a potem Hawker Hurricane – to obecnie jedna z siedmiu tego typu maszyn na całym świecie. W Polsce mogliśmy ją oglądać po raz pierwszy. Na pikniku debiutował też ciekawy konstrukcyjnie wiatrakowiec. Impreza to także pokazy akcji ratunkowych Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i skoki spadochroniarzy na tzw. „kanapę”. Choć samoloty latały tuż obok starego mostu, to żaden z pilotów nie odważył się przelecieć pod przęsłami. Taka akrobacja jest w Polsce zabroniona pod groźbą utraty licencji pilota. Zazwyczaj zakazane są również niskie przeloty nad obiektami zabudowanymi, jednak na widowiskowe akrobacje tuż nad katedrą piloci mieli pozwolenia.
BeeS
Foto Dariusz Ossowski
[svgallery name="lotniczy"]
Film z IV Płockiego Pikniku Lotniczego (jakość HD) w wykonaniu naszego fotografa Dariusz Ossowskiego.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze