Reklama

Grupa płocczan chce referendum

16/01/2013 10:19
Od wtorku, 15 stycznia rozpoczęło się zbieranie podpisów pod wnioskiem o rozpisanie referendum w sprawie likwidacji płockiej straży miejskiej. To inicjatywa grupy płocczan.
Po raz pierwszy pomysł zorganizowania referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej pojawił się rok temu. Z taką inicjatywą wystąpił Rafał Krupa (teraz także przewodniczący komitetu organizacyjnego) z Gór. Zebrał grupę inicjatywną, dał ogłoszenia w prasie lokalnej, zaczął zbierać podpisy. Nie udało mu się zebrać wymaganej liczby, dlatego w 2012 roku referendum nie doszło do skutku. Teraz pomysł wraca pod hasłem „Stop Straż”. Pomysłodawcy o swojej akcji informują na Facebooku i Twitterze. Założyli także stronę internetową www.stopstraz.pl. Można na niej przeczytać między innymi, że gdy powoływano do życia straż miejską nikt nie pytał o zdanie mieszkańców Płocka. Według pomysłodawców referendum, w ubiegłym roku funkcjonowanie tej jednostki kosztowało budżet miasta ponad 4,4 mln złotych. Z ulotek, które będą rozdawane mieszkańcom, wynika, że w straży miejskiej pracuje obecnie około 80 osób i planowane jest zatrudnienie kolejnych 10. Zdaniem ich autorów środki przeznaczane na straż powinny trafić do policji.
– Jest kilka powodów przemawiających za likwidacją straży miejskiej. Podstawowy to niewypełnianie przez nią ustawowych zadań. Strażnicy nie dbają o porządek publiczny i bezpieczeństwo mieszkańców. Są sygnały od mieszkańców, że strażnicy zamiast wykonywać swoje obowiązki, śpią między garażami. Przez ponad 20 lat swojego istnienia ta instytucja nie potrafiła sobie zapracować na szacunek. Ten negatywny kapitał narastał. Stąd inicjatywa rozpisania referendum. Lepiej, żeby pieniądze przeznaczone na tę instytucję zostały w kasie miasta lub w kieszeniach mieszkańców – mówi współorganizator referendum Marek Tucholski.
Komendant straży miejskiej nie chce się odnosić do zarzutów inicjatorów referendum. – Mnie też zależy, żeby strażnicy pracowali jak najlepiej. Odkąd w marcu 2011 roku zostałem komendantem, słyszę na nasz temat więcej opinii pozytywnych niż negatywnych. Spotykam się także z zarzutami, szczególnie przed komisjami i sesjami Rady Miasta. Wtedy od kilku mieszkańców miasta słyszę, że „wszyscy mówią”, albo „ktoś coś powiedział”. Kiedy proszę o konkrety, to ich brakuje – mówi Andrzej Wochowski.
Zanim inicjatorzy referendum złożą wniosek o jego rozpisanie do prezydenta miasta, muszą zebrać podpisy przynajmniej 10% płocczan uprawnionych do glosowania. Następnym krokiem będzie ocena formalna wniosku i uchwała Rady Miasta. Jeśli radni pozytywnie ustosunkują się do wniosku, to referendum będzie musiało się odbyć w ciągu 50 dni od daty ogłoszenia uchwały w dzienniku urzędowym województwa mazowieckiego. Koszty związane z organizacją referendum poniesie budżet miasta, czyli wszyscy mieszkańcy.    (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości