Reklama

Felieton – Widziane ze skarpy

25/04/2017 08:20

W czwartek GUS podał, że sprzedaż detaliczna wzrosła o 9,7 procent rok do roku. Średnia pensja w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób wyniosła w marcu 4 577,86 zł brutto (a w mniejszych, gdzie pracuje jedna trzecia zatrudnionych?). To o 273 zł więcej niż miesiąc wcześniej. Do tego maleje liczba osób bez pracy. W sektorze przedsiębiorstw roczny przyrost zatrudnienia wyniósł 4,5 proc. Od półtora roku rząd realizuje bardzo ambitne projekty mające na celu pobudzenie polskiej gospodarki. Tak stało się w przypadku programu 500+ – mówiła szefowa rządu komentując w piątek ostatnie dane GUS. Będą kolejne projekty prorozwojowe mające pomagać polskim firmom…Czyżby na przykład obniżka podatków? No nie, aż tak daleko idącej pomocy rząd póki co nie przewiduje. Stawki VAT i PIT pozostaną w tym roku na obecnym poziomie, ale „obniżyliśmy CIT dla małych przedsiębiorców”. Dobre i to, choć nasuwa się pytanie czemu tylko dla małych? To co dobre dla małych, dla dużych byłoby jeszcze lepsze, czyż nie? Ale nie wymagajmy za wiele.
Obraz zarysowany powyżej i tak jest nadzwyczaj optymistyczny! Kraj się dynamicznie rozwija, ludziom żyje się dostatniej… No, może nie wszystkim. Z powyższych danych wynika, że beneficjentami nowej polityki gospodarczej są dwie grupy społeczne: rodziny z co najmniej dwójką dzieci oraz pracownicy firm zatrudniających co najmniej dziesięć osób. Dobre i to, ale pytanie jak długo potrwa ta hossa? Jak na razie optymistyczne dane statystyczne wypływają z jednego źródła. Z programu 500+. Wpompowanie większych pieniędzy na rynek rzeczywiście powoduje pewne ożywienie, wynikające ze zwiększonego popytu. Ale w krótkim okresie czasu. Potem nastąpi normalna reakcja po stronie podaży, czyli wzrost cen. Ćwiczyliśmy to już za Gierka!
Tymczasem inne pomysły na ożywienie gospodarki funkcjonują na razie w laptopie wicepremiera i ministra rozwoju zarazem. Nie powiem, żeby mi ten fakt jakoś spędzał sen z powiek. Przeciwnie, uważam ten stan za korzystny dla kondycji naszej gospodarki. Uzasadnienie takiego stanowiska wielokrotnie na tych było łamach prezentowane, toteż nie będę się powtarzał. Wystarczy jedno zdanie. Im mniej ingerencji państwa w gospodarkę, tym lepiej! Chyba, że ta ingerencja przyjmie postać obniżki podatków na przykład. Nie traćmy nadziei… Wyżej wspomniane wystąpienie pani premier zakończyła stwierdzeniem: kolejne propozycje będziemy przedstawiać, gdy zostaną one przyjęte przez rząd. Te „kolejne propozycje” wiązać się mają właśnie z obniżką podatków…

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości