Reklama

Felieton - Jerzy Ogonowski

11/08/2015 08:19

Siadam do komputera, by napisać poniższy tekst, w pierwszym dniu nowej Polski! Wiem, to nadzwyczaj odważna teza i pachnąca co najmniej proroctwem. Muszę się zatem wytłumaczyć. Nie jestem prorokiem i przewidywanie przyszłości to coś, czego starannie unikam. Jestem również świadomy, że żadna poważna zmiana w rzeczywistości politycznej, gospodarczej, społecznej i jaki tam jeszcze przymiotnik moglibyśmy dodać, nie dokonuje się w jednej chwili. Wiem również, jakie są kompetencje głowy państwa w naszym pięknym kraju. O co zatem chodzi? Mówiąc najprościej, o formę! Dlatego właśnie zmiana, którą mam na myśli następuje teraz, a nie po jesiennych wyborach do parlamentu. W październiku nic się nie zmieni! Ci sami starzy wyjadacze, może z jednym małym wyjątkiem, będą prowadzić dobrze znane rozgrywki…
Nowe właśnie się rozpoczęło. Najważniejszy (formalnie) urząd w państwie objął człowiek, który w pamiętnym roku osiemdziesiątym dziewiątym miał siedemnaście lat i był uczniem liceum. Historyczne gierki kumpli ze styropianu to dla niego czysta abstrakcja! Różnica pokoleń… Kiedyś Jerzy Giedroyć wygłosił do dziś powtarzaną tezę, że polską polityką rządzą trumny Piłsudskiego i Dmowskiego. Parafrazując to stwierdzenie można rzec, iż polską polityka w ostatnim ćwierćwieczu rządzą… powiedzmy portrety Mazowieckiego i Wałęsy, przy czym zza tego ostatniego wysunął się na pierwszy plan rodzinny portret braci Kaczyńskich. To podział zapoczątkowany „wojną na górze” z pamiętnych wyborów prezydenckich w dziewięćdziesiątym roku. Zmieniały się nazwy ugrupowań politycznych, zmieniały się hasła (Polska liberalna i solidarna, Polska racjonalna i radykalna), ale podział trwa. I będzie trwał jeszcze jakiś czas, nie oszukujmy się… Tyle, że zmienią się dekoracje! A to też ważna sprawa. Bardzo ważna!
Jak głęboka i trwała to będzie zmiana, zależy w wielkiej mierze od nas, przedstawicieli mediów. Oczywiście wpływ prowincjonalnego felietonisty na sprawy kraju jest, delikatnie mówiąc, niewielki. Liczy się to, co pokażą, powiedzą i napiszą (w tej właśnie kolejności) media tak zwanego głównego nurtu i (również tak zwane) media niezależne. Bo to one decydują o tym, jak postrzegana jest w narodzie rzeczywistość. Bardziej nawet od samej rzeczywistości… Mam takie marzenie, by wizerunek głowy państwa nie został ukształtowany jako „pisowskiego prezydenta” z jednej strony i „bicza na zaprzańców” z drugiej. Zostawcie swoją zapiekłą nienawiść za progiem Pałacu Prezydenckiego, Panie i Panowie Redaktorzy!

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości