Pani Halina z mężem jest na emeryturze. Całe swoje dorosłe życie poświęciła opiece tych najsłabszych, czyli zwierząt. Od 24 lat jest zarejestrowaną w Urzędzie Miasta Płocka opiekunką zwierząt, nawet dostaje karmę dla dzikich kotów, by pomóc im przetrwać zimę.
Dokarmianiem gołębi pani Halina zajmuje się tylko zimą. – Nie mogłam patrzeć na te rozjechane przez samochody ptaki, które błąkały się po Starym Rynku szukając pożywienia. Tu jest sam beton, nie ma teraz zieleni, ptaki nie mają nic do jedzenia, dlatego z mężem postanowiliśmy jakoś im pomóc – opowiada, jak zrodził się pomysł, by dożywiać ptaki.
Wspólnie w mężem jeżdżą na giełdę i kupują pszenicę. – Doskonale wiem, że nie należy karmić gołębi żadnym suchym chlebem, tylko ziarnem i tak właśnie robimy. Wysypujemy pszenicę w jednym miejscu, a za chwilę nie ma po niej śladu. Ptaki wydziobują wszystko do ostatniego ziarenka. Zresztą podobnie jest niemal we wszystkich polskich miastach, że wspomnę tu o Krakowie czy Sandomierzu – twierdzi pani Halina.
Ptaki dokarmiali przez kilka tygodni. Wreszcie kilka dni temu ich poczynaniom zaczęli się przyglądać strażnicy miejscy siedzący w służbowym samochodzie, którzy rano, bo karmienie codziennie odbywało się o godz. 9.00, przyjeżdżali na Stary Rynek. Prawdopodobnie ktoś zadzwonił do Straży Miejskiej i powiedział, co robią państwo N.
Jednego dnia obserwowali karmienie gołębi, a następnego już podeszli do państwa N. i zarzucili im, że rozrzucają pszenicę, czyli zaśmiecają miasto.

Jola Marciniak
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Każdy ma swoje zdanie w tej kwestii i ja oczywiście każde uszanuję. Tak mnie wychowano. Niemniej w tej kwestii popieram Straż Miejską. Gołębie przenoszą zarazki. Przydałby się jakiś sokół w mieście, żeby ich populację ograniczyć.
Niedługo szczury będą dokarmiać.
Nie wiem dlaczego nienawiść do wszelkiego rodzaju stworzeń i ptaków jest w ludziach tak wielka. Nie będzie ptaków i zwierząt, to i nie będzie nas. Czy straż miejska nie ma ważniejszych spraw niż zajmowanie się para osób dokarmiających ptaki. Ale to jest pole do popisu, przecież nie będą jakiegoś łobuza ścigać bo by oberwali.
Dokarmiać straż miejską .
Jestem tego zdania co Fan... Gołębi jest za dużo!!!
Naukowcy stwierdził i ze gołębie roznosza wirusa i to niebezpicxne dla dzieci nie wolno dokarmiac
Niebawem mam nadzieję że straż miejską pogonią z naszego miasta gołębie będą miały spokój budżet się wzmocni a te nygusy na bruk jak w innych miastach
Każdy ma swoje zdanie w tej kwestii i ja oczywiście każde uszanuję. Tak mnie wychowano. Niemniej w tej kwestii popieram Straż Miejską. Gołębie przenoszą zarazki. Przydałby się jakiś sokół w mieście, żeby ich populację ograniczyć.
Niedługo szczury będą dokarmiać.
Nie wiem dlaczego nienawiść do wszelkiego rodzaju stworzeń i ptaków jest w ludziach tak wielka. Nie będzie ptaków i zwierząt, to i nie będzie nas. Czy straż miejska nie ma ważniejszych spraw niż zajmowanie się para osób dokarmiających ptaki. Ale to jest pole do popisu, przecież nie będą jakiegoś łobuza ścigać bo by oberwali.