Po wojnie działało w Polsce pięć rafinerii. Trzy z nich wywodziły się jeszcze z XIX wieku. Rozwijający się przemysł i decyzja o powstaniu rurociągu naftowego „Przyjaźń” wymusiły budowę kolejnej.
W 1958 roku na miejsce inwestycji wybrano Płock. O lokalizacji przesądziło sąsiedztwo rzeki. Najpierw zakłady miały powstać w Radziwiu. Dopiero później budowa została przeniesiona na prawy brzeg Wisły. Od 1 grudnia 1959 roku zaczęły funkcjonować w Płocku „Mazowieckie Zakłady Rafineryjne i Petrochemiczne w budowie”. O początkach kombinatu i jego dyrektorach oraz mieście w latach 60. opowiadali podczas spotkania w Muzeum Mazowieckim: Eugeniusz Korsak, Henryk Rybak i Władysław Wawak.
Zakończenie budowy wyznaczono na rok 1965. Najpierw na polach podpłockich miejscowości: Białej Nowej, Powsina i Chełpowa pojawili się geodeci. Potem – maszyny i ciężki sprzęt. Zanim powstała pierwsza instalacja, trzeba było zbudować podstawową infrastrukturę, sieci energetyczne, magazyny, drogi. W styczniu 1960 roku na liście płac było 13 nazwisk (w tym trzech pracowników umysłowych). Pod koniec roku lista wydłużyła się do około 140 osób. Uruchomienie zakładu nastąpiło w 1964 roku.
Ówczesna prasa pisała: „Kosztem 15 miliardów złotych powstają Mazowieckie Zakłady Rafineryjne i Petrochemiczne w Płocku. Kombinat – olbrzym, zajmujący kilkaset hektarów powierzchni, zatrudni po pełnej rozbudowie ponad 9 tysięcy robotników. Najważniejszym jednak jest fakt, że koszty budowy kombinatu zamortyzują się w ciągu pięciu lat. Po pełnym zakończeniu i wyposażeniu kombinatu, będzie on przerabiał rocznie 6 milionów ton ropy, dostarczanej rurociągiem „Przyjaźń” bezpośrednio ze Związku Radzieckiego. Płocka „Petrochemia” będzie wytwarzała wysokoaktywną etylinę (dotychczas w całości importowaną), oleje napędowe, smary, asfalt, koks na elektrody, parafinę, podstawowe surowce dla mas plastycznych, włókien syntetycznych i środków piorących”.
Więcej wspomnień i historii dotyczących powstawania i działalności płockiej Petrochemii będzie można znaleźć w jutrzejszym wydaniu Tygodnika Płockiego.
(l.)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze