Reklama

Czerwcowe liny

15/06/2016 08:06
Najlepszymi linowymi łowiskami są wody stojące. Dorodne sztuki łowi się w płytkich jeziorach i starorzeczach. Liny występują również w głębszych jeziorach, np. typu sielawowego, jeżeli przybrzeżne partie dna porasta zanurzona roślinność. Nie jest bowiem tajemnicą, że ryby te lubią zarośnięte połacie dna. Chętnie przebywają w miejscach, gdzie bujnie rośnie moczarka kanadyjska, tworząc na dnie zbiornika podwodne łąki – dywany wysokie na 10–15 centymetrów. Nie stronią także od rozłożystych liści grążeli, pod którymi szukają schronienia. Wędkując w takim miejscu trzeba pamiętać o tym, że lin nie weźmie, jeżeli położymy przynętę na dnie pośród rozłożystej moczarki. Najlepiej, jeśli ułoży się ona na roślinach lub kilka centymetrów wyżej. Niełatwo jest wyholować lina z gąszczów podwodnej roślinności, zacięty zazwyczaj ucieka w grążele i plącze żyłkę. Żeby temu zapobiec, trzeba rybę przytrzymać w łowisku, a do tego potrzebny jest odpowiedni sprzęt.
Do łowienia linów wędkarz powinien wyposażyć się w wędkę z przelotkami i kołowrotkiem. Wędzisko powinno mieć przynajmniej długość 3,60 m. Nie mniej ważnym elementem zestawu będzie odpowiednia żyłka. O ile w metodzie odległościowej stosujemy żyłki tonące, to w tym przypadku odradzałbym ich używanie, ponieważ zestaw od razu zaplącze się w podwodną roślinność. Najlepsza więc będzie niezatapialna żyłka, np. o średnicy 0,18 mm.


Tekst i fot. Andrzej Konowrocki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości