– Albo nie będziemy mogli rejestrować aut, na które nas stać, albo nie będzie nas stać na auta, które będą dopuszczone do rejestracji – mówił w Płocku poseł Krzysztof Bosak na spotkaniu Konfederatów pod hasłem „Zakaz samochodów spalinowych. Co z przyszłością Płocka?”.
Przypomnijmy, że w czerwcu Parlament Europejski przegłosował obowiązujący od 2035 r. zakaz produkcji samochodów spalinowych. Unia Europejska zamierza narzucić Polsce również od 2024 roku dodatkową opłatę rejestracyjną za samochody spalinowe, a ponadto chce wprowadzenie tzw. stref niskoemisyjnych (zakaz ruchu) w największych miastach i to już od 2025 roku. Jak podkreślał Krzysztof Bosak, agenda unijna forsowana jest przez agendę ekspertów PiS. Oliwy do ognia w Konfederacji dolała jeszcze wypowiedź Adama Czyżewskiego, głównego ekonomisty Orlenu, który – cytując Konfederatów – miał stwierdzić, że w niedalekiej przyszłości nie ma miejsca na prywatne samochody, a jako alternatywę podał współdzielenie pojazdów. Oczywiście, chodzi też o koniec samochodów spalinowych i początek ery elektryków.
– Nie mamy nic przeciwko rozwojowi i postępowi technologicznemu. Jesteśmy zwolennikami przechodzenia na mniej trujące środowisko technologie. To jest dobre. Natomiast w zgodnej ocenie specjalistów, stopień dojrzałości tej technologii nie jest wystarczający, żeby przechodzić w całej Europie na elektro mobilność. Co więcej, gdybyśmy w tej chwili w większości przeszli na elektromobilność - zdaniem obecnego wiceministra Jacka Ozdoby - doszłoby do blackoutu, a zdaniem ekspertów sieć musiałaby zacząć wytwarzać 40% więcej prądu. Nie jesteśmy w ogóle na to gotowi. W tej chwili w polskim systemie elektroenergetycznym nie ma wystarczająco dużo energii, by obsłużyć obecne zapotrzebowanie, nie mówiąc o tym zwiększonym – przekonywał poseł.
Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
BS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze