Reklama

Co to za bohater?

21/10/2014 11:10
– Mój dziadek znał Karskiego – mówi ze sceny Sebastian Ryś, odwołując się do biografii słynnego emisariusza Polskiego Państwa Podziemnego i akcji „S”, dzięki której Jan Karski został uratowany. Z rąk gestapo odbili go w 1940 roku członkowie AK pod dowództwem Zbigniewa Rysia. Uratowali jego misję, płacąc za to wysoką cenę. „Świat” nie chciał uwierzyć świadectwu Karskiego i nie zareagował na masową zagładę w obozach koncentracyjnych. To są fakty. Licentia poetica pozwala na odstępstwa w ich opisie. Gdyby Karskiemu się udało, to mielibyśmy zupełnie inną demokrację i o tym, jak wyglądałby świat, w którym Jan Karski jest bohaterem-celebrytą, opowiadają twórcy spektaklu Zupa rybna w Odessie.
Autorem scenariusza jest Szymon Bogacz. Reżyserem – Julia Mark, która na płockiej scenie zrobiła w 2012 roku spektakl Trzech mężczyzn w różnym wieku. W sztuce składającej się z trzech monodramów napisanych przez Bogacza Sebastian Ryś zagrał postać „S.B” i dobrze poradził sobie z długim tekstem. Udana współpraca sprawiła zapewne, że troje twórców spotkało się ponownie, tym razem proponując widzom tekst luźno oparty na historii autentycznej osoby, właściwie – wykorzystujący tylko prawdziwą osobę do przedstawienia „innej możliwej wersji wydarzeń”. Wersji, dodajmy, o wiele bardziej optymistycznej.
Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości