Reklama

Ciechocinek dla ciekawych

11/08/2015 11:14
Najpiękniejsze budowle Ciechocinka wciąż czekają na swoje pięć minut. Zabytkowe Łazienki I z charakterystycznym kominem podobno kupił prywatny właściciel, ale na razie nie rozpoczyna remontu. Spaloną część Hotelu Müllera przy „grzybku” zasłonięto płotem i reklamami, które mają nas przekonać, że kiedyś wróci do świetności. W sprawie największego w Europie odkrytego basenu solankowego też nie ma dobrych wieści. Pozostaje w rękach prywatnych i zarasta. Straszy „Wiarus”, z którego ukradziono już wszystko, co dało się sprzedać w skupie złomu. Ale wiele dawnych branżowych sanatoriów i domów wczasowych zmieniło właścicieli i wyszło im to na dobre. Miasto uporządkowano, zakończono kolejny etap rewitalizacji słynnego Parku Zdrojowego (na uruchomienie czeka jeszcze zabytkowa kręgielnia z 1909 roku), klomby toną w kwiatach.
Pierwszy zakład przyrodoleczniczy nazywany łazienkami powstał w Ciechocinku już w 1836 roku. W 1910 roku zaczęto budować Łazienki II wg projektu architekta Waldemara Feddersa, absolwenta Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, który zaprojektował również muszlę koncertową w Parku Zdrojowym. Budynek zbudowano w stylu romańskim, na parterze umieszczając wanny do kąpieli borowinowych i błotnych, a na piętrze – solankowych. W nowoczesnym zakładzie znalazły się również aparaty do leczenia gorącym powietrzem i rozgrzewania jamy brzusznej oraz łaźnia parowa. Przybywający na kuracyę w drugim sezonie [Lipiec, Sierpień] szczególnie jeśli przyjeżdżają z liczną rodziną, niech sobie wprzód zamówią mieszkanie – radził w 1873 roku doktor Mieczkowski. Kuracjusze wybierali pomiędzy kąpielami w wannach porcelanowych i miedzianych. Najdroższy był gabinet solankowy z dwiema wannami porcelanowymi i buduarem. Pojedyncza kąpiel solankowa kosztowała mniej, a kąpiel błotna dla dorosłych – rubla. Miejsc brakowało. Dzisiaj zabiegi oferuje większość sanatoriów i hoteli. Najpopularniejsze są kąpiele solankowe i perełkowe, masaże, okłady borowinowe. Ceny zróżnicowane. Za tygodniowy turnus z trzema zabiegami dziennie (oprócz niedziel) i wyżywieniem zapłacimy od 1000 złotych wzwyż. Najlepiej, gdy obiekt kuracyjny ma jeszcze także basen. Godzina pływania w ogólnodostępnym basenie solankowym kosztuje 15 zł. W zwykłym – 12 zł. Można przyjechać na jeden dzień tylko po to, żeby zażyć dobroczynnej kąpieli i pooddychać przy tężniach.


Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości