Reklama

Chcemy bezpłatnej telewizji

24/05/2013 17:05
W czasach kryzysu w wielu rodzinach budżet domowy w żaden sposób nie daje się domknąć. Zwykle w takich sytuacjach głowa rodziny siada nad rachunkami i zastanawia się, z czego zrezygnować. Telefon jest na kartę, już taniej się nie da być dostępnym, internet został odłączony, pocztę elektroniczną można sprawdzić w pracy, a za światło, wodę, gaz, czynsz trzeba płacić, by nie stracić dachu nad głową. Pozycji, które mogą zniknąć z naszych rachunków, jest coraz mniej, a jeśli przyjrzeć im się dokładniej, to pozostaje tylko rezygnacja z telewizji. Co prawda żyć się bez niej nie da, ale pewnie będzie trzeba. Czy aby na pewno?
Niegdyś do mieszkań w domach wielorodzinnych doprowadzony był tylko sygnał z anten zbiorczych. W odbiornikach telewizyjnych były dwa, później nawet cztery programy. Potem nadszedł czas telewizji kablowych i w blokach, niemal 100% lokatorów stawało się abonentami firm oferujących setki programów, a anteny zbiorcze, już do niczego niepotrzebne, z wielu bloków po prostu zniknęły.
Docierająca do mieszkań kablówka to dziś wydatek od 30 do 60 zł, w zależności od pakietów i możliwości negocjacyjnych abonenta. To znacząca pozycja w domowym budżecie, z której można bez większego uszczerbku na jakości programów zrezygnować. Na razie na trzech multipleksach jest 21 kanałów, z czasem na pewno będzie ich znacznie więcej, bo naziemna telewizja cyfrowa jest przyszłością telewizji w Polsce i w większości krajów w Europie.
Wydaje się, że do rozwiązania pozostają tylko dwa problemy. Większość domów wielorodzinnych w Płocku, Gostyninie czy Sierpcu powstała jeszcze w poprzednim wieku, kiedy o telewizji cyfrowej jeszcze nikt nie myślał. Ale nawet jeśli anteny zbiorcze znajdują się na dachach, to na pewno wiele z nich ma parametry niewystarczające do odbioru cyfrowych programów.
Drugi problem to konieczność przystosowania odbiornika telewizyjnego do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej. Jeśli ma on odtwarzacz MPEG-4, to to wystarczy, by wyszukać kanały. Jeśli nie, trzeba dokupić odpowiedni dekoder, który kosztuje minimum 80 zł i czekać na sygnał płynący z gniazdka w ścianie.

Czy sygnał popłynie?

Zapytaliśmy w spółdzielniach mieszkaniowych, czy są one przygotowane na to, że lokatorzy zechcą korzystać z naziemnej telewizji cyfrowej. Przyznać trzeba, że przynajmniej w tych największych nikt nie czekał na ostatnią chwilę, tylko modernizował anteny tak, aby jeszcze przed wyłączeniem naziemnej telewizji analogowej do lokatorów docierał sygnał cyfrowy.
Jan Karol Rączkowski, prezes Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej, zapewnia lokatorów, że na wszystkich 197 budynkach są zmodernizowane anteny i w gniazdkach w mieszkaniach jest sygnał telewizji cyfrowej. – W najnowszych budynkach sygnał dostarczany jest do gniazda na korytarzu i trzeba tylko przeprowadzić kabel do mieszkań. W tych starszych można już odbierać wszystkie 21 kanały, oczywiście bezpłatnie. Dostosowaliśmy stare urządzenia, a tam, gdzie to było konieczne, postawiliśmy nowe anteny, pozakładane zostały wzmacniacze i odbiór jest wszędzie.
Bardzo podobnie wygląda sytuacja lokatorów Mazowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Wszyscy mają już dostęp do kanałów oferowanych na multipleksach – tłumaczy Janusz Pawłowski, zastępca prezesa MSM. – Sygnał cyfrowy dostarczany jest za pośrednictwem sieci operatora telewizji kablowej Multimediów. Wiele lat temu zdecydowaliśmy się zastąpić system AZART [Abonencki Zestaw Anten Radiowo-Telewizyjnych – przyp. red.] i kanały telewizyjne były dostarczane siecią kablową. Dziś wszyscy lokatorzy, nawet gdy ktoś nie ma w domu gniazdka Multimediów, mogą korzystać z telewizji cyfrowej. Muszą tylko zgłosić się do nas, a my wysyłamy konserwatorów, którzy podłączają mieszkania. Miesięcznie pobieramy opłatę w wysokości 1 zł na konserwację urządzeń. Poza tą opłatą można odbierać sygnał 21 kanałów bezpłatnie.
Również do wszystkich mieszkań dostarczany jest sygnał cyfrowy w Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Nie musieliśmy prowadzić modernizacji, bo sygnał dostarczany jest do wszystkich mieszkań za pomocą sieci Multimediów – mówi Ireneusz Pokropski, zastępca prezesa ds. technicznych. – W nowych blokach mamy nowe instalacje i tam także w gniazdkach jest sygnał. Za konserwację urządzeń pobieramy 4 zł miesięcznie, za odbiór nie trzeba dodatkowo płacić. Nie mieliśmy informacji od lokatorów, że gdzieś nie ma sygnału, ale jeśli gdzieś nie dociera, to należy zgłosić to do spółdzielni.
W Gostynińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej modernizacja prowadzona jest cały czas i wkrótce zostanie ukończona. – Mamy tak stare osiedla, że trzeba wymieniać całą instalację i przewody – słyszymy w administracji spółdzielni.
– To wcale nie oznacza, że zaspaliśmy, po prostu u nas jest bardzo duży zakres robót. Na pewno zdążymy przed całkowitym wyłączeniem nadajników telewizji naziemnej i wszyscy nasi lokatorzy będą mieli dostęp do sygnału cyfrowego.
Zapewniono nas, że wszyscy lokatorzy spółdzielni są informowani na bieżąco, że do ich mieszkań dostarczany jest sygnał cyfrowy, za który naliczana jest opłata w czynszu. Jak można się było spodziewać, sporo osób rezygnuje z telewizji kablowej na rzecz cyfrowej.

W Sierpcu modernizacji nie będzie

Zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Sierpcu twierdzi, że nie będzie prowadzona modernizacja, bo nie ma takiej potrzeby. – To bardzo poważna inwestycja, bo stare anteny są już nieczynne. W Sierpcu sygnał jest tak dobry, że do odbioru telewizji cyfrowej potrzebna jest jedynie antena pokojowa. Dlatego nie mieliśmy zapytań od lokatorów, czy będziemy dostarczać sygnał do mieszkań. Zresztą, gdyby była taka potrzeba, zapłaciliby za nią lokatorzy, bo dla spółdzielni teraz najważniejsze jest ocieplanie budynków. W nowych domach jest nowe uzbrojenie sieciowe i tam każdy chętny może się podłączyć do gniazda. W starych dostarczana jest telewizja kablowa, lokatorzy mogą korzystać z różnych pakietów i powinni być zadowoleni z oferty. Ale jeśli ktoś chce mieć w domu bezpłatną telewizję cyfrową, to musi zainstalować antenę pokojową.

Obowiązek spółdzielni

W dużych spółdzielniach lokatorzy mogą korzystać z bezpłatnej naziemnej telewizji cyfrowej. Nieco gorzej może być w mniejszych spółdzielniach i we wspólnotach mieszkaniowych. Nie wszyscy administratorzy dopełnili swój obowiązek wyposażania budynków mieszkalnych wielorodzinnych w antenową instalację zbiorową służącą do odbioru cyfrowych programów telewizyjnych i radiofonicznych.
Warto zatem wiedzieć, że administrator budynku – bez żadnych próśb, interwencji lokatorów – ma obowiązek sprawdzić, czy antena jest przystosowana do odbioru bezpłatnego, cyfrowego sygnału. Jeśli nie, to przed datą wyłączenia sygnału analogowego, powinien on zadbać, by do mieszkań docierał sygnał cyfrowy.
Jeśli w bloku programu telewizyjne są dostępne za pośrednictwem operatorów sieci kablowych, wtedy operator ma obowiązek, również bez żadnych dodatkowych opłat, udostępnić wszystkim mieszkańcom domu przynajmniej podstawowe kanały telewizji publicznej oraz kilka komercyjnych w cyfrowej jakości. Z gniazdka w ścianie te kanały powinny trafić także do tych lokatorów, którzy nie mają podpisanej żadnej umowy z operatorem kablowym.
Cały czas piszemy o bezpłatnej naziemnej telewizji cyfrowej, która powinna docierać do każdej osoby posiadającej telewizor. Trzeba jednak pamiętać, że słowo „bezpłatna” nie dotyczy abonamentu radiowo-telewizyjnego, który opłacać musi każda osoba mająca w domu telewizor, bez względu na to, czy korzysta z bezpłatnej telewizji cyfrowej, czy z pakietów oferowanych przez dostawców telewizji kablowej.
Jola Marciniak
jola.marciniak@tp.com.pl
fot. Dariusz Ossowski
Czy zamierzasz korzystać z bezpłatnej telewizji cyfrowej?

Wiktor Witczak
Zdecydowanie nie. Jestem przyzwyczajony do tego, że w domu mogę odbierać kanały telewizji satelitarnej, że nie muszę wychodzić z domu, by obejrzeć mecz ulubionej drużyny, czy filmy, które znajdę tylko w kanałach komercyjnych. Warto wydać parę złotych i mieć to, czego się po telewizji oczekuje. Kanałów, które są oferowane w cyfrowej naziemnej telewizji, jest dla mnie stanowczo za mało, i nie ma wśród nich tych, które są mi potrzebne.

Elżbieta Smulska
Mieszkam na nowym osiedlu, które jeszcze się rozbudowuje, ale nie mam żadnej informacji, że mogłabym skorzystać z takiej oferty. Z drugiej strony i tak bym tego nie zrobiła, bo tuż przed przeprowadzką skończyła mi się umowa z platformą cyfrową i podpisałam następną na kolejne dwa lata. Niestety nie mogę z niej zrezygnować, ale jestem pewna, że jak tylko minie ten okres, wtedy zrezygnuję z telewizji na umowę i chętnie będę korzystać z naziemnej bezpłatnej. Do tego momentu na pewno oferta będzie jeszcze atrakcyjniejsza.

Igor Kostovski
Oczywiście, że zamierzam korzystać z pakietu telewizji cyfrowej. Uważam, że to rewelacyjne rozwiązanie, źródło rozrywki i informacji. Wierzę, że liczba dostępnych kanałów stale się będzie powiększać i zawsze będzie można znaleźć tam coś dla siebie. Wiem, że nie wszystkie programy będą dla mnie dostępne, ale są inne, także legalne metody, oglądania tego, co mnie interesuje.

Karolina Jastrzębska
O takich rzeczach będą decydować rodzice, ale ja mam tak mało wolnego czasu, że nie zależy mi na dużej liczbie programów telewizyjnych. Wystarczy, że będę miała dostęp do tych podstawowych, żeby być na bieżąco z informacjami, czasem obejrzeć jakiś film. Telewizja to nie jest moje hobby, mogę żyć bez niej.

Joanna Zarzycka
Chętnie skorzystałabym z takiej oferty. Nie oglądam telewizji zbyt często. Kiedy już zasiadam przed telewizorem, muszę znaleźć konkretny program, który na pewno mnie zainteresuje. Myślę, że wśród 21 stacji z pewnością znalazłabym coś dla siebie.     Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości