Reklama

Widziane ze skarpy

26/07/2016 08:55

Już w młodszych klasach szkoły podstawowej dzieci są zachęcane przez nauczycielki do odrobiny refleksji przed udzieleniem odpowiedzi na zadane pytanie. Zastanów się dobrze... Któż z nas nie słyszał tak sformułowanej „dobrej rady”? Cóż, z dzieciństwa się wyrasta i dobre rady „naszej pani” ulatniają się z pamięci. A szkoda! Iluż błędów dałoby się uniknąć, gdybyśmy w porę przypomnieli sobie wyżej opisane doświadczenie z dzieciństwa! Nierzadko błędów poważnych, brzemiennych w jakże niemiłe skutki... Po co te, trzeba jasno powiedzieć, niezbyt wyrafinowane refleksje? Cóż, nie sposób im się oprzeć, jeśli opisana wyżej zasada zdaje się być obca również ludziom ze „świecznika”, którzy odpowiadają za sprawy najwyższej wagi. Słowem, ludziom sprawującym władzę w naszym pięknym kraju. Bo czymże, jeśli nie brakiem głębszego namysłu można wytłumaczyć pomysł radykalnej podwyżki wynagrodzeń osób sprawujących najważniejsze funkcje w aparacie władzy? Prezydenta wraz z małżonką, premiera, ministrów, wiceministrów... Decyzję, z której trzeba się było w pośpiechu wycofywać. Jakby trudno było przewidzieć, jak zostanie ona przyjęta przez tak zwanych „zwykłych Polaków”... A przecież dopiero co zakończył się protest pielęgniarek, które walczyły o podwyżki w wysokości pięćset złotych brutto! A dostały trzysta! A tu władza podwyższa sobie pobory o kilka tysięcy! Jaki mógł być „odbiór społeczny” tego pomysłu?
Oczywiście wiem, że to demagogia. Można dyskutować, czy najważniejsze osoby w państwie zarabiają za mało, czy za dużo. A może w sam raz? Tyle, że ja nie o tym, ale o tak zwanym „wizerunku”. A tu władza obecna co rusz notuje jakieś wpadki. Bo czym było mianowanie komendantem głównym policji faceta, przeciwko któremu toczy się postępowanie prokuratorskie? Tłumaczenie, że podejmujący ową decyzję minister o sprawie nie wiedział jeszcze bardziej go pogrąża... A uczynienie „twarzą” partii rządzącej w sporach o Trybunał Konstytucyjny peerelowskiego prokuratora? Choćby nawet nie miał na koncie kontrowersyjnych zachowań w tamtym okresie. A zdaje się, że miał... Dziwne to poczynania. Zwłaszcza w kontekście doświadczeń z okresu, gdy partia ta sprawowała rządy dekadę wcześniej. Też trzeba było odwoływać w atmosferze skandalu ministra spraw wewnętrznych oraz... komendanta głównego policji! Wygląda na to, że z tamtych doświadczeń nie wyciągnięto żadnych wniosków...
Jak to możliwe, że tak doświadczony polityk, jak szef ugrupowania sprawującego samodzielnie władzę w kraju, nie skazany na niewygodnych koalicjantów, dopuszcza do tak drastycznych błędów wizerunkowych? Jedyne wyjaśnienie, jakie przychodzi mi do głowy jest takie, że po prostu nie przywiązuje do tych spraw większej wagi. Może sobie na to pozwolić. Do następnych wyborów parlamentarnych trzy lata z okładem... Kto po takim czasie będzie pamiętał o jakichś podwyżkach dla VIP – ów, czy niefortunnych decyzjach personalnych? No dobrze... Ale w takim razie trzeba założyć, że „elektorat” zapomni również o „pięćset plus”, „mieszkania plus”, dwunastu złotych za godzinę, obniżeniu wieku emerytalnego... Po co zatem się śpieszyć z wprowadzeniem tych pomysłów w życie już teraz? Nie lepiej było poczekać na finisz kadencji? A jak się jeszcze niektóre z nich okażą klasycznymi „niewypałami”? Wtedy nawet pełna kontrola nad najważniejszymi mediami, również tymi prywatnymi, może nie wystarczyć...

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości