– Kiedy ukazało się „Ogniem i mieczem”, cała Polska bez mała upadła na kolana – opowiadała Barbara Wachowicz podczas spotkania z płocczanami w sali gimnastycznej Zespołu Szkół nr 1. Jej gawęda „Syn Polski” dla pokrzepienia serc poświęcona polskiemu nobliście Henrykowi Sienkiewiczowi zamknęła obchody Roku Sienkiewicza organizowane przez Książnicę Płocką. Po spotkaniu z pisarką odbył się finał konkursu „Znasz Potop Henryka Sienkiewicza?”.
Barbara Wachowicz opowieść o Sienkiewiczu i recepcji jego dzieł na całym świecie przeplatała fragmentami utworów i pieśniami patriotycznymi. Odwoływała się do biografii pisarza przypominając najbardziej dramatyczne okresy z jego życia, jak choćby walkę o ratowanie chorej na gruźlicę żony.
Podczas podróży Marii po zakładach leczniczych powstawał Potop. – Po ukazaniu się Trylogii Henryk Sienkiewicz otrzymał zawrotną sumę – 15 tysięcy rubli w złocie. Za to można było kupić majątek – mówiła Barbara Wachowicz. Co pisarz zrobił z pieniędzmi? Przeznaczył je na stypendia dla artystów. Z jego pomocy skorzystał m.in. Stanisław Wyspiański, który dzięki niej mógł napisać Wesele.
Z okazji 25-lecia pracy literackiej naród ofiarował Sienkiewiczowi dworek w Oblęgorku. – Zapytany przez amerykańskich dziennikarzy, jaki ma dochód z tej posiadłości, pisarz odpowiedział: „Nie ja zjadam dochody z niej, tylko ona moje” – mówiła Barbara Wachowicz. W czasie wojny był tam azyl dla partyzantów, a w 1945 roku rodzinę Sienkiewicza wyrzucono. Nigdy nie otrzymała zadośćuczynienia. - Sienkiewicz był w każdym polskim żołnierzu walczącym o Polskę. Czytali go prezydenci i kowboje – podkreślała pisarka.
Gawęda Barbary Wachowicz odbyła się w scenerii wystawy „Henryk Sienkiewicz 1846–1916” przygotowanej przez Muzeum Mazowieckie. Jedna z plansz dotyczyła przygotowań do obchodów jubileuszu Sienkiewicza w Płocku: „Wieczór ku czci Sienkiewicza urządzony przez drużynę pana Janowskiego wzbudził ogólne zainteresowanie. Wszystkie niemal loże i sporo krzeseł zostały już zamówione. Kantatę na cześć powieściopisarza napisał muzyk miejscowy pan Antoni Wunderlich. Obrazy żywe z Ogniem i mieczem będą bardzo ładne” – zachęcano. Telegram podpisany przez kilkadziesiąt osób z Płocka brzmiał: „Płocczanie uczestniczą myślą i sercem w obchodzie jubileuszowym znakomitego autora Trylogii”.
Po gawędzie Barbary Wachowicz odbył się finał organizowanego przez filię nr 7 Książnicy Płockiej konkursu „Znasz Potop Henryka Sienkiewicza?”. Sala gimnastyczna zmieniła się w studio telewizyjne, w którym rozegrano teleturniej „1 z 10”. Najlepsi po etapie pisemnym zawodnicy odpowiadali na podchwytliwe pytania. Bo czy ktoś z państwa wie, jaki kolor włosów miała Oleńka? Takie pytanie otrzymał Krzysztof Szymański, którego do udziału w konkursie namówiły bibliotekarki z filii nr 7. Dał się poznać jako jeden z najczęściej wypożyczających książki czytelników. Etap pisemny rozegrany w bibliotece poszedł mu bardzo dobrze, dlatego znalazł się w finałowej dziesiątce. W ostatnich zmaganiach kibicowały mu żona Ewa i córka Agnieszka. Pytania były trudne, walka zacięta.
W finale najlepsza okazała się Aleksandra Mrozowska z Liceum Ogólnokształcącego im. Marszałka Stanisława Małachowskiego w Płocku. II miejsce zajął Mariusz Tański, a III – Krzysztof Swarzyński.
(lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze