Technika łowienia na mormyszkę przypomina nieco sposób łowienia na błystkę podlodową. Polega na podnoszeniu i opuszczaniu przynęty, która jednocześnie przy pomocy „kiwoka” wprowadzana jest w drgania. Tempo prowadzenia i amplituda drgań mormyszki na pierwszym lodzie powinny być dość szybkie. Jednak jakakolwiek technika prowadzenia tej sztucznej przynęty bez uzbrojenia jej haczyka w przynętę naturalną, nie przyniesie zadowalających efektów. Wobec tego na haczyk mormyszki zakładamy larwy ochotki, kawałek dżdżownicy, białe robaki, a nawet ciasto. Przed rozpoczęciem łowienia trzeba usunąć wszelkie ostre krawędzie pozostałe w lodzie po wykonaniu otwór. Należy również bardzo dokładnie oczyścić go z pozostałych w nim kawałków lodu i śniegu. Niewykonanie tej czynności będzie utrudniało poprawne prowadzenie mormyszki i w znacznym stopniu może mieć niekorzystny wpływ na sygnalizowanie momentu brania ryby na czujniku wędki. Trzecią metodą wędkowania z lodu jest lekka gruntówka ze spławikiem. W tym wypadku wędeczka nie powinna przekraczać 60–80 cm długości i powinna być lekka i elastyczna. Wyposażona w niewielki kołowrotek – najlepiej o stałej szpuli. Na szpuli kołowrotka powinna znajdować się żyłka o grubości 0,10 bądź 0,12 mm w minimum 30-metrowym odcinku. Zimą w metodzie tej nie stosuje się przyponów.
Tekst i fot. Andrzej Konowrocki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze