Reklama

Zgodnie z planem

05/03/2023 08:00

Przed zgromadzeniem Rady Bezpieczeństwa ONZ wystąpił Roger Waters, były muzyk zespołu Pink Floyd, wzywając Narody Zjednoczone do przerwania wojny na Ukrainie i zaprowadzenia tam pokoju. Przemówił, jak twierdził, w imieniu tych wszystkich „braci i sióstr” na całym świecie, którzy chcą spokojnie żyć, pracować, cieszyć się owocami swej pracy, którym wojna nie jest do niczego potrzebna, którzy nie żyją z wojny, chcą pokoju i wierzą, że pokój można zaprowadzić w inny sposób niż przez zorganizowane metodyczne mordobicie, do którego chce się zaangażować coraz większą liczbę państw, na rzecz czego stręczył w Warszawie prezydent USA, któremu tak nadskakują nasi przywódcy (ach, jakie miny robił prezydent Duda, jak się puszył podczas przemówienia przed amerykańskim Gościem w Arkadach Kubickiego). Tak więc Roger Waters, wbrew naszym podżegaczom wojennym, podżegał do pokoju, co nie mogło się spodobać w tych okolicznościach wszystkim. Najmniej zainteresowani wystąpieniem słynnego muzyka wydawali się delegaci dotkniętej wojną Ukrainy, którzy w tym pełnym emocji momencie przeglądali zawartość swoich smartfonów.
Ma szczęście pan Waters, że odważył się podżegać do pokoju w Nowym Jorku, bo gdyby to robił w naszym miłującym pokój i rządzonym przez chrześcijańskich przywódców kraju, zapewne straciłby już pracę (albo emeryturę) i obsmarowaliby go ze wszystkich stron nasi niezależni i miłujący prawdę publicyści, jak spotkało to pewnego politologa, Leszka Sykulskiego (stracił pracę na uczelni i obrabiają go ze wszystkich stron rządowi żurnaliści) za to, że poważył się nawoływać do pokojowego rozwiązania konfliktu na nieszczęśliwej ziemi ukraińskiej, której mieszkańcy, jak to ostatnio usłyszałem z ust jednego z ukraińskich żołnierzy, nawet nie bardzo wiedzą, dlaczego jest ta wojna i dla kogo walczą. Nigdy nie zapomnę też tych poruszających słów zwykłych, prostych ludzi ze wschodniej Ukrainy, którzy na pytanie, kto jest winien tej wojny, odpowiadali bez chwili wahania: „nasze władze”. Ta niepopularna narracja, podważająca nieskazitelność „sług narodu” ukraińskiego, nie może się podobać naszym propagandystom wojennym, jest niepoprawna, jak niepoprawne są nawoływania pana Sykulskiego do pokoju.
Tak więc wszystko na tym świecie postawione jest na głowie, także wysiłki papieża Franciszka, by odebrać ostatki wiarygodności Kościołowi katolickiemu i zrównać go z jego dotychczasowymi wrogami. Myślę o uruchomionej w tych dniach w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich inicjatywie pod nazwą „Dom Religii Abrahamowych”. W jednym miejscu pobudowano tu trzy „świątynie” (jeśli to są świątynie, bo z zewnątrz nie wyglądają na budynki sakralne, raczej na muzea), reprezentujące niby trzy religie wyrastające z tego samego pnia, które „wierzą” w tego samego Boga. Co do judaizmu i chrześcijaństwa, to zgoda, ale  w jaki sposób islam wyznaje wiarę w tego samego Boga, skoro jawnie zaprzecza w swojej „świętej” księdze, że Jezus Chrystus nie jest Bogiem? To albo Franciszek i pokrewni mu masońskim duchem pasterze nigdy nie czytali „Koranu”, co czyni ich ignorantami, albo czytali i postępują, jak postępują, co czyni ich kłamcami i zwodzicielami. Nie ma wątpliwości, że zbliżają się przepowiedziane czasy końca. Z jednej strony wojna, z drugiej zwodzenie budowaniem jednej dla całego globu, fałszywej religii. Wszystko odbywa się zgodnie z objawieniem. Zarazy, wojny, głód, śmierć… Czyżby nie szło zgodnie z planem?

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Waleria - niezalogowany 2023-03-06 15:21:30

    Jestem w szoku, Panie Wiesławie, od tego, co żeś Pan tutaj naskrobał. Jestem Polką urodzoną w Kijowie, jak Pan dobrze wie. Jestem jedną z niewielu osób, domagających się przeprosin za Wołyń, a wady oraz chciwość i błędy ukraińskich władz znane mi są od podszewki. Ale to nikomu nie daje prawa mordować, równać z ziemią i pozbawiać życia, nadziei, przyszłości, domów i życia NIKOGO. Co zaś dotyczy Franciszka, zapomniał chyba Pan o woli Bożej, która jako jedyna decyduje o osobie wybranego papieża i kieruje ręką kardynałów. Franciszek jest najlepszym papieżem w historii Kościoła, szkoda, że tak podeszłym w latach... Panie Wiesławie, obraziłeś Pan moją inteligencję, a także inteligencję wszystkich czytelników Tygodnika. Za miesiąc pojedź Pan ze mną do Kijowa, pokażę CI Buczę, skorzystasz ze świeczki i przyniesiesz wodę na 5. piętro ze studni, powąchasz zapachów trupów i wtedy napiszesz coś żeś zrozumiał. A na razie oszczędź se wstydu, bo nawet mi za Pana jest wstyd...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości