„Tu każdy zaułek ma swój nastrój miły, gdzie cisza zadumę i wytchnienie niesie, w tych murach, które tyle lat przeżyły, a wciąż są powodem do wzruszeń, uniesień …”, tak o rodzinnym mieście śpiewał w balladzie pt. „Gdzieś na mapy skraju” słynny piosenkarz Marek Grechuta.
Od wieków Zamość był centrum administracyjnym i gospodarczym utworzonej pod koniec szesnastego wieku Ordynacji Zamojskiej. Rozległy rodowy majątek obejmował kilkanaście miast, kilkaset wsi, kilkadziesiąt folwarków oraz dziesiątki tysięcy hektarów pól uprawnych, pastwisk, łąk i lasów. Zajmował obszar trzech tysięcy ośmiuset kilometrów kwadratowych. Ordynacja była swoistym państwem w państwie, bowiem dysponowała własną siłą zbrojną, urzędnikami, a na jej terenie funkcjonowały szkoły, sądy oraz zakłady przemysłowe różnych branż, takie jak: papiernie, browary, młyny, tartaki, huty żelaza i szkła czy folusze, zarządzane przez kolejnych ordynatów z rodu Zamoyskich.
Majątek, na którego powstanie wyraził zgodę król Zygmunt III Waza i polski Sejm, podlegał specjalnemu statutowi, był niezbywalny, dziedziczyli go wyłącznie męscy potomkowie. Na jego terenie utworzono pierwsze w Polsce obszary przyrody chronionej oraz profesjonalne zwierzyńce.
Podejmując decyzje o budowie na gruntach wsi Skokówka nowoczesnego miasta, kanclerz, hetman wielki koronny Jan Zamoyski zrealizował dwa cele. Pierwszy, Zamość stał się główną siedzibą rodu zamieszkującego w pałacu, odgrodzonym od miasta nieistniejącym już dzisiaj murem. Drugi, miasto leżące w rozwidleniu rzek Topornicy i Łabuńki stało się twierdzą zagradzającą najeźdźcom dostęp w głąb Rzeczypospolitej. Jan Zamoyski pragnął, wzorując się na miastach włoskich, by stało się ono ogólnopolskim ośrodkiem nauki, rzemiosła i handlu.
Plany budowy przygotował włoski architekt Bernardo Morando, który nadzorował budowę rozpoczętą w 1580 roku. Po jego śmierci nadzór nad pracami przejął Andrzej dell’Aqua, który zakończył inwestycję około 1618 roku, już po śmierci fundatora.
W pierwszej kolejności wzniesiono pałac, następnie: zbrojownię, bramy, ratusz i kolegiatę. Wytyczono rynek i ulice wzdłuż których powstało szereg renesansowych kamieniczek. Całość otoczono potężnymi murami, których całkowita długość wynosiła dwa i pół kilometra. Twierdza była jedną z najnowocześniejszych warowni Rzeczypospolitej i miała chronić ją przed częstymi w tamtym okresie najazdami tatarskimi.
Kanclerz Zamoyski był też fundatorem innych miast. Warto tu wspomnieć, że Zamość miał swojego brata bliźniaka. Był to Szarogród (Szarów) nad rzeką Moraszką na Ukrainie, druga co do wielkości metropolia Podola. Miastu nadano imię uczestnika bitwy pod Płowcami Floriana Szarego, legendarnego protoplasty rodu Zamoyskich. Losy Szarogrodu potoczyły się odmiennie od losów Zamościa. Był wielokrotnie niszczony i ostatecznie został zdegradowany do roli prowincjonalnego ośrodka, nie odgrywającego znaczniejszej roli w regionie.
Wyjątkowe bramy
W Zamościu do dzisiaj zachowało się wiele interesujących budowli, m.in. trzy bramy prowadzące na teren twierdzy. Na uwagę zasługuje znajdująca się w południowej części miasta Brama Szczebrzeska (Floriańska). Tomasz, syn Jana Zamoyskiego, umieścił na niej napis sławiący zasługi swojego przodka Jana Szarego. Współczesna brama, po wielu przebudowach, bardzo różni się od renesansowego oryginału.
W czasie zaborów w Bramie Szczebrzeskiej mieściło się więzienie, w którym władze carskie przetrzymywały przez ponad rok. (...)
Tekst i fot. Ewa i Bogumił Liszewscy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miasto cud miód. Przepiękne.
Miasto cud miód. Przepiękne.