Reklama

Z winy Kolumba

09/10/2012 09:42
Na początku XIX wieku Europa wycieńczona była wojnami napoleońskimi. Skutkiem ich były wysokie ceny zboża, co też nie pozostawało bez wpływu na ceny wódki i piwa (obu napoi alkoholowych produkowanych ze zboża). Ich wysoka cena zniechęcała konsumentów. Sytuacja drastycznie się zmieniła na początku lat dwudziestych XIX wieku. Wówczas to na ziemiach polskich zaszły bardzo poważne zmiany w technice produkcji alkoholu. Stwierdzono bowiem, że do produkcji wódki używać można ziemniaków. To odkrycie zrewolucjonizowało polskie gorzelnictwo. Zwłaszcza, że wkrótce okazało się, że z tej samej powierzchni gruntu obsadzonego ziemniakami można otrzymać kilkakrotnie więcej wódki niż z tej samej powierzchni obsianej zbożem. Poza tym, pojawiły się tzw. aparaty Pistoriusza, dzięki którym można było otrzymać znacznie więcej wódki, niż w gorzelniach z aparaturą starego typu. Efektem tych „gorzelnianych rewolucji” była gwałtowna obniżka cen wódki. W wyniku tego, prawie w zupełności wódka wyparła piwo z powszechnej konsumpcji. I tak to pijaństwo stało się jedną z najpoważniejszych ówczesnych klęsk społecznych. Klęsk, które z dobrym smakiem nie mają wiele wspólnego. Jedynie niżej opisany pijany kurczak może być estetyczny i smaczny, zatem na tym poprzestańmy.

Pijany kurczak z brukselką
Skład:

jeden kurczak podzielony na porcje;
1/2 kg pieczarek;
2 cebule;
1 marchew;
250 g brukselki;
1/2 szklanki wódki;
1/2 szklanki bulionu drobiowego;
2-3 łyżki sklarowanego masła (można zastąpić olejem słonecznikowym);
sól, pieprz.

Wykonanie:
Opłukane i obsuszone kawałki kurczaka rumienimy ze wszystkich stron na rozgrzanym maśle. Przekładamy je do innego naczynia i odstawiamy w ciepłe miejsce. Cebulę kroimy w krążki, marchew w kostkę, a pieczarki w plasterki. Przygotowane w ten sposób warzywa przesmażamy na patelni, gdzie uprzednio obsmażaliśmy kurczaka. Gdy warzywa nieco zmiękną, przekładamy do nich kurczaka. Metalową chochlę do zupy ogrzewamy nad ogniem, następnie wlewamy do niej wódkę, podpalamy i płonącym alkoholem polewamy kurczaka. W dalszej kolejności wlewamy bulion, przykrywamy pokrywką patelnię i całość dusimy ok. 30 minut. Tymczasem gotujemy w osolonej wodzie brukselkę, do chwili aż zmięknie (jeśli do wody dodamy nieco sody, wówczas brukselka zachowa swój ładny zielony kolor). Ugotowaną brukselkę przekładamy do kurczaka i jeszcze chwilę całość dusimy. Na koniec doprawiamy danie solą i pieprzem.

Rozpowszechnienie się picia wódki miało również olbrzymie znaczenie dla specyficznego nastroju panującego w polskich karczmach. Do XIX wieku karczma stanowiła miejsce zabawy całej wsi. Tam, przy piwie, spędzano czas na rozmowach lub tańcach. Karczma z wódką natomiast stała się miejscem licznych bójek, miejscem do którego coraz trudniej było przychodzić kobietom. Skutki picia wysokoprocentowej gorzałki rychło zaczęły dostrzegać światłe jednostki ze środowiska ówczesnej inteligencji. Zaczęły więc pojawiać się różne akcje nawołujące do walki z pijaństwem. Przykładowo, w Krzeszowie (Sudety, Dolny Śląsk) w 1844 roku w ramach walki z pijaństwem pobudowany został nagrobek dla gorzałki. Radykalniejsze działania powzięto w Myszyńcu (Kurpie), gdzie bezpośrednim skutkiem prowadzonych akcji „trzeźwościowych” była likwidacja karczmy. Cóż, a mogłoby być zupełnie inaczej, gdyby nie to, że razu pewnego Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę z jej ziemniakami.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości