Reklama

Z niewoli włocławskiej do… niebytu

22/01/2014 12:41
Nie mamy dobrych wiadomości dla wędkarzy, którzy tak bardzo cieszyli się z likwidacji okręgu płocko-włocławskiego Polskiego Związku Wędkarskiego i przejścia pod administracyjne władze okręgu mazowieckiego. Póki co szczególnie poszkodowani są wędkarze z Płocka i okolic, lubiący wędkować na wodach Wisły. Za to prawo przez około pół roku będą musieli dodatkowo płacić. Na razie do kasy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie.
W wydaniu Tygodnika Płockiego z 3 grudnia w tekście „Koniec włocławskiej niewoli” pisaliśmy o decyzjach administracyjnych skutkujących przejściem wędkarzy z Mazowsza Płockiego w struktury okręgu mającego swoją siedzibę w Warszawie. Decyzje niosły za sobą praktycznie same dobre wieści dla zainteresowanych tym sposobem spędzania wolnego czasu. Najważniejsze to takie, że płacimy dużo mniejsze składki. Nie 306, a 186 zł! Poza tym uzyskujemy dostęp do wód, które dla naszych wędkarzy są o wiele bardziej atrakcyjne od tych, które oferował nam Włocławek (chodzi przede wszystkim o sporą część Pojezierza Mazurskiego). Wędkarze w swojej znakomitej większości dobrze odebrali ten tekst, co wnioskuję po telefonach i mailach od zainteresowanych. Wyjątkiem był jeden ze starszych działaczy Polskiego Związku Wędkarskiego, który w mailu zarzucił mi, że tekst ten wskazuje, że jestem wrogiem tej organizacji...
Nie dogadali się...
Niestety, dosyć szybko okazało się, że radość wędkarzy z Mazowsza Płockiego (do których zalicza się autor tego tekstu) jest przedwczesna. Przejęcie przez Mazowsze struktur byłego okręgu płocko-włocławskiego nie przyniosło automatycznego przejęcia wszystkich wód, które ten okręg dzierżawił. Od różnych właścicieli zresztą. Przede wszystkim od Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie. Także od Agencji Nieruchomości Rolnych. O ile z porozumieniem się z Agencją nie było większych problemów, o tyle rozmowy władz okręgu mazowieckiego PZW z zarządem RZGW utknęły w martwym punkcie.
– Próbowaliśmy się dogadać z RZGW – mówi Andrzej Zieliński, rzecznik prasowy Polskiego Związku Wędkarskiego. – Chcieliśmy podpisać porozumienie dotyczące tak zwanego okresu przejściowego, do czasu rozstrzygnięcia przetargów. Jednak prowadzone rozmowy nie przyniosły żadnego rezultatu. Pani dyrektor była nieugięta. Generalnie rzecz ujmując, RZGW zajęło stanowisko, że nie ma wpływu na pracę tej jednostki uchwała o połączeniu obu okręgów PZW.
Jaki jest efekt takiego braku woli współpracy ze strony RZGW? Taki, że wędkarze za prawo do wędkowania (przede wszystkim chodzi tu o wody Wisły w okolicach Płocka, ale nie tylko) muszą gdzieś do połowy roku ponosić opłaty dużo wyższe nawet od tych, które obowiązywały w byłym okręgu płocko-włocławskim. Ale jeśli już poniosą te opłaty, to póki co wędkować mogą na tak zwaną białą kartę wędkarską, bez konieczności opłacania składek w PZW.
Zatem 8 stycznia RZGW ogłosił przetarg na dzierżawę następujących obwodów rybackich (tak oficjalna nomenklatura obowiązuje w tej jednostce, co bardzo boli wędkarzy, szczególnie uczulonych na odłowy ryb prowadzone przez brygady rybackie): Zbiornik Włocławski na Wiśle (czyli – nie wchodząc w szczegóły – Wisła w okolicach Płocka), rzeka Mołtawa, rzeka Skrwa Lewa z Jeziorem Lucieńskim i zbiornikiem Soczewka, rzeka Skrwa Prawa. Dziwić może, że zarząd RZGW nie rozgraniczył Skrwy Prawej na górską i nizinną. Na tej pierwszej przez wiele lat prowadzone były zarybienia pstrągiem, w efekcie czego składki za wędkowanie były dużo wyższe. Wychodzi na to, że teraz za prawo do połowu pstrągów nie będziemy już dopłacać. Tylko jak długo teraz te ryby się uchowają…
Od 8 stycznia 2014 roku RZGW w Warszawie prowadzi sprzedaż zezwoleń na amatorski połów ryb na ww. wodach. Zezwolenie jednodniowe kosztuje 10 zł, 30-dniowe – 90 zł. Są one ważne do momentu otwarcia ofert. A dzień ten przewidywany jest na 12 czerwca. Z kolei – jak informuje nas Urszula Tomoń, rzecznik prasowy RZGW – przewidywany, ustawowy termin zakończenia konkursów ofert to 7 sierpnia 2014 roku. Na stronie internetowej okręgu mazowieckiego PZW (ompzw.pl) pojawiła się informacja, że zarząd tegoż wystartuje w rozpisanym przez RZGW konkursie i w wypadku wygranej wyda zainteresowanym wędkarzom wymienionymi obwodami rybackimi dodatkowe zezwolenia na wędkowanie. Zezwolenia te będą bezpłatne!

Wygrać przetarg
na jeziora

Oczywiście nie tylko PZW jest zainteresowany tymi wodami lub przynajmniej częścią z nich. Dowiadujemy się właśnie, że istnieje w Płocku grupa osób – pasjonatów wędkarstwa, która chciałaby założyć Niezależne Towarzystwo Wędkarskie i wystartować w przetargu o Jezioro Lucieńskie i zbiornik Soczewka. To ostatnie jeszcze w czasach działalności okręgu płocko-włocławskiego PZW było bardzo intensywnie zarybiane, więc pewnie chętnych na nie nie zabraknie. Zainteresowani przetargiem twierdzą, że wystarczy 300–400 zdecydowanych osób, by wygrać przetarg na te jeziora i prowadzić na nich własną gospodarkę wędkarską. Jeśli chodzi o Wisłę, to póki co nie słyszeliśmy o podobnych próbach zakładania Niezależnego Towarzystwa Wędkarskiego. Bardzo prawdopodobne więc, że w połowie roku wody Wisły trafią w administrowanie mazowieckiego okręgu PZW.
A co z innymi wodami, które do końca ubiegłego roku wchodziły w skład okręgu płocko-włocławskiego PZW? Tu dla wędkarzy mamy dobrą wiadomość. Weszły one w zarząd okręgu mazowieckiego. Jeśli wykupimy obowiązujące w tym okręgu zezwolenie (przypominam – 186 zł), to już teraz, oczywiście jeśli pogoda i odpowiednie przepisy pozwolą, możemy w nich wędkować bez żadnych przeszkód, tak jak w pozostałych wodach okręgu mazowieckiego. Chodzi tu o jezioro Białobrzegi w gminie Bodzanów, Jezioro Ciechomickie, Jezioro Górskie, Jezioro Zdworskie (wszystkie – powiat płocki), usytuowane w Gostyninie i okolicach: Jezioro Przytomne, Jezioro Kocioł, rzeka Rakutówka, zalew Piechota, a także Jezioro Białe, Jezioro Bratoszewo, Jezioro Czarne.
Zaskakujący, ale tylko dla mało zorientowanych, jest stosunek RZGW do rybaków. Ten w wypadku tej jednostki jest zupełnie inny, niż chcieliby tego wędkarze. – Nie posiadamy informacji o rabunkowej gospodarce prowadzonej przez brygady rybackie – informuje nas Urszula Tomoń. – W wielu obwodach rybackich użytkownicy i dzierżawcy prowadzą odłowy tarlaków w celu ich wykorzystania przy rozrodzie w warunkach sztucznych, odłowy odchwaszczające eliminujące nadmiar mało cennych gatunków ryb (szczególnie w zbiornikach narażonych na eutrofizację), jak również odłowy związane z badaniami naukowymi. Na wielu akwenach w ramach umów użytkowania oraz umów dzierżawy prowadzona jest racjonalna gospodarka rybacka związana z połowem i dostarczaniem na rynek cennych gatunków ryb, w tym gatunków, w wypadku których połów na wędkę jest bardzo trudny lub wręcz niemożliwy (np. sieja, sielawa). Jak wynika z tej informacji, wędkarzom i RZGW raczej nigdy po drodze nie będzie…
Na koniec jeszcze jedna ważna wiadomość dla członków PZW opłacających składki w regionie mazowieckim. Na mocy specjalnego porozumienia bez dodatkowych opłat (z wyłączeniem składki na wody górskie oraz metodą trollingową) możemy wędkować również w wodach ogólnodostępnych okręgu ciechanowskiego. Porozumienie zostało podpisane 23 października 2013 roku. Jest ono istotne nie tylko dla tych, których interesują dalej od Płocka położone wody, ale także dla mieszkańców powiatu sierpeckiego. Pod zarządem ciechanowskim znajduje się bowiem m.in. rzeka Raciążnica (od źródeł do jej ujścia do Wkry), która płynie przez powiaty sierpecki i płoński.
Tomasz Szatkowski
fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości