Reklama

Wynalazcy i patenciarze (2)

05/04/2017 12:46
Na nieznanym mi łowisku sonduję ukształtowanie dna i miejsca występowania zaczepów zastępując przynętę zwykłym ołowianym ciężarkiem. Niezbędną do skutecznego łowienia precyzję zapewnia mi malowany wodoodpornym flamastrem pamiętnik. Pokolorowane fragmenty żyłki oznaczają na- i zaprądowe strony zatopionych krzaków, rumowisk, a nawet pojedynczych dużych kamieni.
Kontrolowane puszczanie przynęty z nurtem wody rozpoczynam od znajdującego się tuż pod szczytem główki wymytego przez wodę dołka. Przemieszczający się w trochę wolniejszym od prądu tempie twister nieprzerwanie kusi drapieżniki. Tylko w chwilach napadów obżarstwa wyskakują one do przynęt przepływających w znacznym oddaleniu, natomiast nigdy nie przepuszczą spływającym tuż nad ich stanowiskiem.
Dlatego bardzo ważne jest takie dobranie ciężaru główki, żeby przy zatrzymaniu spławika twister unosił się najwyżej metr nad dnem.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości