Nietypowa zabawa pijanych gimnazjalistów
Dwóch pijanych piętnastolatków wybrało się na „spacer” po dachu wieżowca przy Mickiewicza 21. Zabrali ich stamtąd wezwani przez zaniepokojonych mieszkańców policjanci.
We wtorek, 9 lutego, około godziny 14.30 w płockiej komendzie rozdzwoniły się telefony. – Niemal równocześnie zadzwoniły dwie kobiety. Poinformowały, ze na dachu jedenastopiętrowego bloku przy Mickiewicza 21 przebywają dwie osoby. Panie opowiadały, że ci ludzie skaczą po dachu, jeden z nich usiadł na samej krawędzi –mówi dyżurny płockiej policji.
Na miejsce został wysłany patrol. Na dachu policjanci zobaczyli dwóch młodych ludzi, którzy grzecznie wykonali polecenie mundurowych i zeszli z nimi do radiowozu.
– To koledzy ze szkoły, piętnastoletni gimnazjaliści. Ich oddech wskazywał, że mogą być pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło, że jeden miał blisko pół promila, drugi prawie promil alkoholu w organizmie – dodaje dyżurny policji.
Policjanci wezwali matki obu młodzieńców, żeby odebrały swoje pociechy. W miedzyczasie chłopcy wytłumaczyli, że weszli na dach, ponieważ „jest tam przestrzeń, niesamowity widok i wolność”. Skąd mieli alkohol? Według młodych ludzi nie było mowy o żadnych trunkach, no może butelce piwa.
– Można by nawet potraktować cała sprawę humorystycznie, gdyby nie fakt realnego zagrożenia w jakim znaleźli się dwaj gimnazjaliści. Nietrzeźwy dzieciak na ośnieżonym dachu jedenastopiętrowego bloku, w dodatku balansujący na jego skraju, łatwo mógł spaść w dół. Dziecko może jeszcze nie mieć dość rozwiniętej wyobraźni, by przewidzieć skutki swoich zachowań. Dorosły musi pamiętać, że jest bezwzględnie odpowiedzialny za swoje potomstwo – podsumowuje Anna Lewandowska z zespołu prasowego płockiej policji. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze