Reklama

Wolno czy nie wolno?

10/07/2013 09:54
Do redakcji Tygodnika Płockiego zadzwonił mieszkaniec ulicy Jesiennej ze skargą na dokarmianie gołębi na osiedlu. O tym, jak gołębie potrafią uprzykrzyć życie, wie chyba każdy mieszkaniec dowolnego miasta w Polsce, a pewnie także w Europie.
Ptaki, uważane za symbol pokoju, stały się już stałym „elementem” starówek, także w Płocku. Wiele stad można spotkać także na osiedlach. Przyciąga je oczywiście dokarmianie. Nie muszą same szukać pokarmu, gdyż dbają o to ludzie. Niestety wiąże się z tym uciążliwy problem. Ptaki zanieczyszczają chodniki, ławki, balkony i to, co się na nich znajduje. Oczywiście dokarmianie gołębi ma zwolenników i przeciwników. Nasz czytelnik zwrócił uwagę na jeszcze jeden problem. – W 2012 roku napisaliście, że zgodnie z rozdziałem 10, paragraf 33, punkt 1 regulaminu utrzymania czystości w Płocku ptaki i zwierzęta wolno żyjące wolno dokarmiać w miejscach i obiektach do tego przeznaczanych, w uzgodnieniu z właścicielem, zarządcą lub administratorem terenu. Za złamanie tego przepisu grozi kara od 20 do 500 złotych. Mam problem z dokarmianiem gołębi przy ulicy Jesiennej. Blok pod numerem 12 jest świeżo po termomodernizacji, a ptaki przylatujące po pokarm już go brudzą. Sprawdziłem więc zapis o zakazie ich dokarmiania i okazało się, że z regulaminu utrzymania czystości, przyjętego przez Radę Miasta w grudniu ubiegłego roku, zniknął cały rozdział 10 – mówi czytelnik Tygodnika Płockiego i zastanawia się: – Komu na tym zależało?
Sprawdziliśmy, w aktualnym regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Płocka, jest szereg przepisów dotyczących zbiórki odpadów, opieki nad psami i zwierzętami hodowlanymi oraz usuwania padłych zwierząt. Brakuje jednak zapisów o dokarmianiu ptaków i zwierząt dzikich. Postanowiliśmy zapytać o to w Urzędzie Miasta. – Wszystkie ptaki są pod ochroną. Nie ulega więc wątpliwości, że można je dokarmiać i nie ma przepisu, który tego zabrania. Nie ma oczywiście takiej potrzeby latem, kiedy same mogą sobie znaleźć pokarm. Dokarmianie rzeczywiście jest problemem – mówi dyrektor wydziału kształtowania środowiska Tadeusz Harabasz.
Zdaniem szefowej płockiej delegatury Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska gołębie trzeba dokarmiać rozsądnie. – Administracje spółdzielni mają własne regulaminy utrzymania czystości, w których ten problem może być rozwiązany. To administratorzy terenów powinni określić, gdzie wolno dokarmiać ptaki. Powinny to być przede wszystkim miejsca, które potem jest łatwo sprzątnąć. Z pewnością czystości nie uda się utrzymać na trawniku. Co do gołębi, to są one uznawane za ptaki dziko żyjące. Jednak gołąb skalny jest obecnie ściśle związany z miastami. Jestem przeciwniczką wprowadzania zakazu ich dokarmiania, jednak powinno to być robione w taki sposób, by nie powodować konfliktów i utrudnień dla mieszkańców – tłumaczy Grażyna Zielińska.    (jac)
fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości