Reklama

Wiosna z bolonką (2)

29/03/2016 08:38
Wędziskiem bolońskim można o wiele dalej rzucić. Dolnik wędziska oparty jest o brzuch. Można w ten sposób łowić nawet na bardzo duże odległości. Na wędkę „bolońską” można także łowić przy brzegu, tuż przy szczytówce, czyli w odległości 5, 6 lub 7 metrów. W dniach, kiedy wiatr jest silniejszy i wieje w kierunku zgodnym z prądem wody, łowienie takie może okazać się bardzo efektywne.
Wędziskiem „bolońskim” rzuca się zawsze znad głowy, czyli tak, jak wędziskiem winkelpicker, z tą różnicą, że wszystkie ruchy wędkarza powinny być bardzo płynne i łagodne. Silniejsze rzuty są zawsze przyczyną dużej niedokładności. Podczas rzutu wędzisko wędruje aż do poziomu, a szczytówka powinna wskazywać dokładnie na jakiś wcześniej wybrany punkt orientacyjny.
Jak w konwencjonalnej wędce matchowej, tak i w przypadku wędki „bolońskiej” ważne jest dobre obciążenie zestawu. Zależy od tego nie tylko dokładność i długość rzutów, ale i samo wędkowanie. Zakładam, że każdy wie, jak powinna być obciążona żyłka w metodzie odległościowej. W zestawie „bolońskim” spławik przymocowany jest do żyłki w dwóch punktach (na dole i na górze). Najczęściej ma on o wiele większą wyporność, niż spławik do normalnej przepływanki. W sumie jest to logiczne, przecież żeby daleko rzucić, musimy bardziej obciążyć spławik. Co prawda widziałem już wędkarzy, którzy potrafili rzucić spławikiem o wyporności 2 g na odległość 25 metrów, ale byli to wyczynowcy.


Tekst i fot. Andrzej Konowrocki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości