Reklama

Wiesław Kopeć odpowiada organizatorom Płockiego Marszu Równości. Oczekuje przeprosin

08/08/2019 11:28

Czuję się w obowiązku odpowiedzieć na zarzuty i – moim zdaniem - przekłamania o charakterze manipulacji skierowane pod moim adresem oraz pod adresem „Tygodnika Płockiego” przez Organizatorów Płockiego Marszu Równości po publikacji felietonu pt. „Parady równości a nakazy rozumu”.

Organizatorzy Marszu piszą: „Chcielibyśmy się odnieść do różnych zarzutów padających w stronę marszów równości w całej Polsce. Niestety karygodne ataki, mające znamiona mowy nienawiści, padły również ze strony felietonisty „Tygodnika Płockiego”, Wiesława Kopcia, … „Tygodnik Płocki” zdecydował się zamieścić na swoich łamach felieton nawołujący do nienawiści wobec jednej z grup społecznych, przytaczając przy tym argumenty niezgodne ze współczesną nauką”.

Reklama

Jest to zarzut dużego kalibru. Proszę wskazać, pod groźbą sankcji karnej, miejsce w felietonie, w którym występuje „nawoływanie do nienawiści wobec jednej z grup społecznych” – proszę wskazać miejsce, w którym wzywam do okazywania „uczuć niechęci połączonych z pragnieniem, by obiekt nienawiści [czyli „jedną z grup społecznych”] spotkało coś złego” (według definicji słowa „nienawiść” w Wikipedii). Proszę także wyliczyć przywoływane przeze mnie rzekomo „argumenty niezgodne ze współczesną nauką”, które do nawoływania do owej nienawiści miały się stać podstawą. Przy okazji wzywam Organizatorów Płockiego Marszu Równości do odpowiedzialności za używane słowa. Nie wystarczy nazwać czegoś, co nam się nie podoba, „wzywaniem do nienawiści”, by od razu tym było. Trzeba rozumieć używane przez siebie słowa, kiedy zamierzamy się nimi posługiwać. W przeciwnym razie ich użycie prowadzi do karygodnych, manipulatorskich nadużyć, jak w tym przypadku.

Nie jest nawoływaniem do nienawiści przypominanie faktów, jakie miały miejsce podczas marszów równości w Gdańsku, Warszawie i Częstochowie, gdzie pod pozorem manifestowania takich wartości, jak miłość, tolerancja, akceptacja, oczekiwanie szacunku wobec osób o odmiennych preferencjach seksualnych, organizatorzy i samorządowi patroni marszów dopuścili do zaistnienia skandalicznych i gorszących profanacji symboli i aktów religijnych (czyny karalne z art. 51, 140, 141 kodeksu wykroczeń oraz z art. 196 kodeksu karnego), przez co wyrazili swoją pogardę wobec ludzi, dla których te symbole i akty są przedmiotem czci. Jest to zachowanie gorszące i karygodne. Mam nadzieję, że jeżeli podobne zachowania powtórzą się w Płocku, organy ścigania nie pozostaną bezczynne.

Reklama

Po drugie, w całym felietonie ani razu nie użyłem słowa „LGBT”, a tym bardziej nie nazwałem LGBT „ideologią”. Nie rozumiem wobec tego, skąd taka uwaga: „LGBT nie jest ideologią”. Wiem, co to jest LGBT, rozumiem problemy osób o odmiennych, często zaburzonych preferencjach seksualnych (są one coraz częstsze w naszych czasach ze względu na kryzys rodziny i nieprawidłowo rozwijające się relacje między dziećmi i rodzicami – nauka wskazuje ten czynnik jako najczęstsze źródło zaburzeń preferencji seksualnych), szanuję te osoby i wzywam do okazywania tym osobom szacunku na każdym kroku, ale powtarzam jeszcze raz: do życia w społeczeństwie nie jest wymagane ujawnianie swoich preferencji seksualnych, przynależą one do intymnej sfery życia człowieka i godność człowieka domaga się, by z tą sferą nie obnosił się publicznie, nie czynił z tej sfery swoistej religii, by nie narzucał się z nią dzieciom i przedwcześnie nie rozbudzał w nich zainteresowań o charakterze seksualnym. Jest rzeczą gorszącą, że uczestnicy marszu w Gdańsku sparodiowali katolicką procesję Bożego Ciała, wstawiając w miejsce monstrancji obsceniczny rysunek przedstawiający żeńskie narządy płciowe. Każdy następny marsz równości siłą rzeczy będzie musiał być kojarzony z tamtym obscenicznym, pełnym pogardy wobec katolików wydarzeniem i płoccy Organizatorzy Marszu Równości nic już na to poradzić nie mogą. Wzywam Państwa do zachowania taktu i powściągliwości w organizacji oprawy estetycznej samego Marszu.

Po trzecie, Organizatorzy czynią mi zarzut, że umniejszam wagę ich postulatów, sugerując, że w Polsce nie ma przejawów dyskryminacji osób o odmiennych preferencjach seksualnych. Tak, powtarzam bez obaw swoje słowa, w Polsce nie ma dyskryminacji osób tego rodzaju. Osoby te mają zagwarantowane przez prawo oraz stojące na straży prawa instytucje Państwa Polskiego wszelkie prawa obywatelskie i społeczne – to jest pełną dostępność do nauki i pracy, do uczestnictwa w życiu publicznym i politycznym, sportowym, artystycznym i każdym innym, do piastowania odpowiedzialnych stanowisk, czego dowodem są kariery polityczne znanych wszystkim z mediów osób homoseksualnych i transpłciowych. Głoszenie innego przekonania jest kłamstwem. Na wszelki wypadek zwracam się za pośrednictwem „Tygodnika” do Komendanta Policji w Płocku o publiczne ujawnienie danych statystycznych z ostatnich 5 lat na temat skali przestępczości w Płocku i w okolicach wymierzonej przeciw osobom o homoseksualnej lub transpłciowej tożsamości seksualnej i popełnionej ze względu na manifestowaną przez te osoby seksualność lub na temat innych odnotowanych form dyskryminacji.

Reklama

Odnieść pragnę się także do tych słów Organizatorów Marszu: „Jako organizatorzy Płockiego Marszu Równości szanujemy osoby wierzące. Marsz Równości nie ma na celu obrażania czy prowokowania kogokolwiek. A osobom, które wiarę próbują wykorzystywać do siania nienawiści oraz odbierania praw obywatelskich, polecamy zapoznanie się ze słowami i nauczaniem papieża Franciszka. Nauki te nakazują szacunek do drugiego człowieka, a nie jego potępienie i poniżanie”.

W odpowiedzi trzymam Państwa za słowo i wyrażam nadzieję, że nie dopuszczą Państwo do takiej eskalacji obrażania osób wierzących w Płocku, jaka miała miejsce podczas marszów równości w Gdańsku, Warszawie i Częstochowie. Zarzut, że „wiarę próbuję wykorzystać do siania nienawiści oraz odbierania praw obywatelskich” odbieram jako ohydną, kłamliwą manipulację, równą tej, jakiej dopuszczają się nagminnie organizatorzy marszów równości w innych miastach, gdzie pod pozorem głoszenia haseł miłości i tolerancji dopuścili się obrażania ludzi wierzących na potężną skalę. Natomiast jeśli chodzi o „nauczanie papieża Franciszka”, to gorąco proszę o przytoczenie stosownych słów Ojca Świętego, które Organizatorzy mają na myśli. Być może chodzi o te słowa wypowiedziane przez papieża na pokładzie samolotu z Rio de Janeiro w odpowiedzi na pytanie dziennikarki: „Mówiła pani o „lobby gejowskim”: tak dużo się o tym pisze. Jak dotąd nie znalazłem w Watykanie nikogo, kto by przedstawiał się z identyfikatorem „gay”. Mówią, że tacy są. Sądzę, że jeśli ktoś znajduje się w obliczu osoby o takiej orientacji, musi odróżnić fakt homoseksualizmu od uprawiania lobbingu, bo wszelkie lobbowanie nie jest dobre. Lobbowanie na rzecz homoseksualizmu jest złem. Jeśli ktoś jest homoseksualistą, poszukuje Pana Boga, ma dobrą wolę, kimże ja jestem, aby go osądzać? Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia to tak pięknie, że tych osób nie należy z tego powodu marginalizować, powinny być włączone do społeczeństwa. Problemem nie jest posiadanie tej skłonności, nie - musimy być braćmi. To jedna kwestia, inną jest natomiast lobbing, zarówno lobbing biznesowy, polityczny, czy lobbing masoński”.

Reklama

Przytaczam w tym miejscu nauczanie Kościoła, które jest także nauczaniem papieża Franciszka w stosownych punktach Katechizmu Kościoła Katolickiego (czy tak sformułowane nauczanie Kościoła i prawdę objawioną w Piśmie świętym Organizatorzy Płockiego Marszu Równości także uznają za wzywanie do nienawiści?) :

KKK 2357. Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie (Por. Rdz 19,1-29; Rz 1, 24-27; I Kor 6, 9;1 Tm 1, 10), zawsze głosiła, że „akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane” (Kongregacja Nauki Wiary, dekl. Persona humana, 8). Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane.

Reklama

KKK 2358. Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.

KKK 2359. Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej.

Reklama

Zgadzam się w całej rozciągłości z papieżem Franciszkiem i wzywam Organizatorów Płockiego Marszu Równości do tego samego – do uznania całego nauczania papieża Franciszka, najpierw tego wyrażonego w Katechizmie Kościoła Katolickiego, na który powołuje się papież, w którym „akty homoseksualne nazwane są poważnym nieuporządkowaniem moralnym” (czyli grzechem, złem moralnym). Wzywam do tego samego, do czego wzywa papież Franciszek: do okazywania szacunku osobom homoseksualnym, które należy traktować po bratersku, do przyznania im pełni praw obywatelskich i innych (takie już posiadają), ale wzywam także do niezgody na szerzenie przez nie zła, jakimi są niezgodne z naturą człowieka akty homoseksualne, które usiłują poprzez nasilający się, natrętny lobbing (a to papież nazywa złem) zalegalizować, nadając im status „małżeństwa homoseksualnego” równego „małżeństwu heteroseksualnemu” (w fazie wstępnej nazywa się to „związkami partnerskimi”). W tym miejscu oczekiwanie „równości” jest zdecydowanym nadużyciem. Jest ono także niezgodne z polskim porządkiem prawnym, który w art. 18 Konstytucji małżeństwem nazywa wyłącznie związek mężczyzny i kobiety. Taka sama jest w tej dziedzinie nauka Kościoła Katolickiego. Takie rozwiązanie dyktuje też zdrowy rozsądek. Poza tym jednym faktem homoseksualiści mają zagwarantowaną równość w każdej dziedzinie. Przyjęcie innego rozwiązania oznaczałoby rewolucję niszczącą fundamenty cywilizacji, w której żyjemy.

Zarzut uczyniony mi w związku z przytoczeniem słów św. Augustyna „Kochaj człowieka stworzonego przez Boga, a nie błędy stworzone przez człowieka” odbieram jako dobry żart, wynikający z niezrozumienia przez Organizatorów Marszu słów wielkiego filozofa i Ojca Kościoła.

Reklama

Podsumowując, chcę jasno podkreślić, że przyjmuję zarzuty skierowane pod moim adresem oraz pod adresem „Tygodnika” jako w całości nieuzasadnione, nieprzemyślane, nieuargumentowane, pochopnie wypowiedziane, bardzo proste i wyłącznie emocjonalne, po prostu nieprawdziwe, noszące znamiona ideologicznego przekłamania. Za popełnione przez Organizatorów Płockiego Marszu Równości nadużycie (wykazałem je w kilku punktach) oczekuję stosownych przeprosin, a przede wszystkim oczekuję, że słowa przeprosin zostaną skierowane pod adresem redakcji „Tygodnika Płockiego” – jeżeli chcą Państwo zrealizować ideę Marszu, jaką ma być głoszenie miłości, szacunku, tolerancji wobec każdego człowieka.

Jeszcze raz jasno podkreślam, szanuję osoby o homoseksualnych preferencjach, nigdy nie wzywałem do okazywania wobec nich nienawiści czy dyskryminacji. Nie zgadzam się natomiast na nadawanie lobbingowi na rzecz penalizacji niezgodnych z naturą człowieka związków jednopłciowych tak ordynarnie niegodnej, pełnej pogardy do ludzi wierzących estetyki, jaka bardzo często występuje podczas tzw. marszów równości. Jako obywatel demokratycznego państwa mam prawo do jej oceny, także do oceny krytycznej, gdy przybiera tak ordynarny kształt. Wyrażam na koniec nadzieję, że Organizatorzy nie dopuszczą do tego, by Płocki Marsz Równości przybrał równie ohydną, gorszącą i obraźliwą formę.

Reklama

Z wyrazami szacunku.

Wiesław Kopeć

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-08-08 12:20:08

    Brawo! Świetna, inteligentna odpowiedź.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotrek Sworak - niezalogowany 2019-08-08 13:18:20

    Panie Wiesławie, szacun!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2 - niezalogowany 2019-08-08 14:17:51

    Trafnie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości