Czuję się w obowiązku odpowiedzieć na zarzuty i – moim zdaniem - przekłamania o charakterze manipulacji skierowane pod moim adresem oraz pod adresem „Tygodnika Płockiego” przez Organizatorów Płockiego Marszu Równości po publikacji felietonu pt. „Parady równości a nakazy rozumu”.
Organizatorzy Marszu piszą: „Chcielibyśmy się odnieść do różnych zarzutów padających w stronę marszów równości w całej Polsce. Niestety karygodne ataki, mające znamiona mowy nienawiści, padły również ze strony felietonisty „Tygodnika Płockiego”, Wiesława Kopcia, … „Tygodnik Płocki” zdecydował się zamieścić na swoich łamach felieton nawołujący do nienawiści wobec jednej z grup społecznych, przytaczając przy tym argumenty niezgodne ze współczesną nauką”.
Jest to zarzut dużego kalibru. Proszę wskazać, pod groźbą sankcji karnej, miejsce w felietonie, w którym występuje „nawoływanie do nienawiści wobec jednej z grup społecznych” – proszę wskazać miejsce, w którym wzywam do okazywania „uczuć niechęci połączonych z pragnieniem, by obiekt nienawiści [czyli „jedną z grup społecznych”] spotkało coś złego” (według definicji słowa „nienawiść” w Wikipedii). Proszę także wyliczyć przywoływane przeze mnie rzekomo „argumenty niezgodne ze współczesną nauką”, które do nawoływania do owej nienawiści miały się stać podstawą. Przy okazji wzywam Organizatorów Płockiego Marszu Równości do odpowiedzialności za używane słowa. Nie wystarczy nazwać czegoś, co nam się nie podoba, „wzywaniem do nienawiści”, by od razu tym było. Trzeba rozumieć używane przez siebie słowa, kiedy zamierzamy się nimi posługiwać. W przeciwnym razie ich użycie prowadzi do karygodnych, manipulatorskich nadużyć, jak w tym przypadku.
Nie jest nawoływaniem do nienawiści przypominanie faktów, jakie miały miejsce podczas marszów równości w Gdańsku, Warszawie i Częstochowie, gdzie pod pozorem manifestowania takich wartości, jak miłość, tolerancja, akceptacja, oczekiwanie szacunku wobec osób o odmiennych preferencjach seksualnych, organizatorzy i samorządowi patroni marszów dopuścili do zaistnienia skandalicznych i gorszących profanacji symboli i aktów religijnych (czyny karalne z art. 51, 140, 141 kodeksu wykroczeń oraz z art. 196 kodeksu karnego), przez co wyrazili swoją pogardę wobec ludzi, dla których te symbole i akty są przedmiotem czci. Jest to zachowanie gorszące i karygodne. Mam nadzieję, że jeżeli podobne zachowania powtórzą się w Płocku, organy ścigania nie pozostaną bezczynne.
Po drugie, w całym felietonie ani razu nie użyłem słowa „LGBT”, a tym bardziej nie nazwałem LGBT „ideologią”. Nie rozumiem wobec tego, skąd taka uwaga: „LGBT nie jest ideologią”. Wiem, co to jest LGBT, rozumiem problemy osób o odmiennych, często zaburzonych preferencjach seksualnych (są one coraz częstsze w naszych czasach ze względu na kryzys rodziny i nieprawidłowo rozwijające się relacje między dziećmi i rodzicami – nauka wskazuje ten czynnik jako najczęstsze źródło zaburzeń preferencji seksualnych), szanuję te osoby i wzywam do okazywania tym osobom szacunku na każdym kroku, ale powtarzam jeszcze raz: do życia w społeczeństwie nie jest wymagane ujawnianie swoich preferencji seksualnych, przynależą one do intymnej sfery życia człowieka i godność człowieka domaga się, by z tą sferą nie obnosił się publicznie, nie czynił z tej sfery swoistej religii, by nie narzucał się z nią dzieciom i przedwcześnie nie rozbudzał w nich zainteresowań o charakterze seksualnym. Jest rzeczą gorszącą, że uczestnicy marszu w Gdańsku sparodiowali katolicką procesję Bożego Ciała, wstawiając w miejsce monstrancji obsceniczny rysunek przedstawiający żeńskie narządy płciowe. Każdy następny marsz równości siłą rzeczy będzie musiał być kojarzony z tamtym obscenicznym, pełnym pogardy wobec katolików wydarzeniem i płoccy Organizatorzy Marszu Równości nic już na to poradzić nie mogą. Wzywam Państwa do zachowania taktu i powściągliwości w organizacji oprawy estetycznej samego Marszu.
Po trzecie, Organizatorzy czynią mi zarzut, że umniejszam wagę ich postulatów, sugerując, że w Polsce nie ma przejawów dyskryminacji osób o odmiennych preferencjach seksualnych. Tak, powtarzam bez obaw swoje słowa, w Polsce nie ma dyskryminacji osób tego rodzaju. Osoby te mają zagwarantowane przez prawo oraz stojące na straży prawa instytucje Państwa Polskiego wszelkie prawa obywatelskie i społeczne – to jest pełną dostępność do nauki i pracy, do uczestnictwa w życiu publicznym i politycznym, sportowym, artystycznym i każdym innym, do piastowania odpowiedzialnych stanowisk, czego dowodem są kariery polityczne znanych wszystkim z mediów osób homoseksualnych i transpłciowych. Głoszenie innego przekonania jest kłamstwem. Na wszelki wypadek zwracam się za pośrednictwem „Tygodnika” do Komendanta Policji w Płocku o publiczne ujawnienie danych statystycznych z ostatnich 5 lat na temat skali przestępczości w Płocku i w okolicach wymierzonej przeciw osobom o homoseksualnej lub transpłciowej tożsamości seksualnej i popełnionej ze względu na manifestowaną przez te osoby seksualność lub na temat innych odnotowanych form dyskryminacji.
Odnieść pragnę się także do tych słów Organizatorów Marszu: „Jako organizatorzy Płockiego Marszu Równości szanujemy osoby wierzące. Marsz Równości nie ma na celu obrażania czy prowokowania kogokolwiek. A osobom, które wiarę próbują wykorzystywać do siania nienawiści oraz odbierania praw obywatelskich, polecamy zapoznanie się ze słowami i nauczaniem papieża Franciszka. Nauki te nakazują szacunek do drugiego człowieka, a nie jego potępienie i poniżanie”.
W odpowiedzi trzymam Państwa za słowo i wyrażam nadzieję, że nie dopuszczą Państwo do takiej eskalacji obrażania osób wierzących w Płocku, jaka miała miejsce podczas marszów równości w Gdańsku, Warszawie i Częstochowie. Zarzut, że „wiarę próbuję wykorzystać do siania nienawiści oraz odbierania praw obywatelskich” odbieram jako ohydną, kłamliwą manipulację, równą tej, jakiej dopuszczają się nagminnie organizatorzy marszów równości w innych miastach, gdzie pod pozorem głoszenia haseł miłości i tolerancji dopuścili się obrażania ludzi wierzących na potężną skalę. Natomiast jeśli chodzi o „nauczanie papieża Franciszka”, to gorąco proszę o przytoczenie stosownych słów Ojca Świętego, które Organizatorzy mają na myśli. Być może chodzi o te słowa wypowiedziane przez papieża na pokładzie samolotu z Rio de Janeiro w odpowiedzi na pytanie dziennikarki: „Mówiła pani o „lobby gejowskim”: tak dużo się o tym pisze. Jak dotąd nie znalazłem w Watykanie nikogo, kto by przedstawiał się z identyfikatorem „gay”. Mówią, że tacy są. Sądzę, że jeśli ktoś znajduje się w obliczu osoby o takiej orientacji, musi odróżnić fakt homoseksualizmu od uprawiania lobbingu, bo wszelkie lobbowanie nie jest dobre. Lobbowanie na rzecz homoseksualizmu jest złem. Jeśli ktoś jest homoseksualistą, poszukuje Pana Boga, ma dobrą wolę, kimże ja jestem, aby go osądzać? Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia to tak pięknie, że tych osób nie należy z tego powodu marginalizować, powinny być włączone do społeczeństwa. Problemem nie jest posiadanie tej skłonności, nie - musimy być braćmi. To jedna kwestia, inną jest natomiast lobbing, zarówno lobbing biznesowy, polityczny, czy lobbing masoński”.
Przytaczam w tym miejscu nauczanie Kościoła, które jest także nauczaniem papieża Franciszka w stosownych punktach Katechizmu Kościoła Katolickiego (czy tak sformułowane nauczanie Kościoła i prawdę objawioną w Piśmie świętym Organizatorzy Płockiego Marszu Równości także uznają za wzywanie do nienawiści?) :
KKK 2357. Homoseksualizm oznacza relacje między mężczyznami lub kobietami odczuwającymi pociąg płciowy, wyłączny lub dominujący, do osób tej samej płci. Przybierał on bardzo zróżnicowane formy na przestrzeni wieków i w różnych kulturach. Jego psychiczna geneza pozostaje w dużej części nie wyjaśniona. Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie (Por. Rdz 19,1-29; Rz 1, 24-27; I Kor 6, 9;1 Tm 1, 10), zawsze głosiła, że „akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane” (Kongregacja Nauki Wiary, dekl. Persona humana, 8). Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane.
KKK 2358. Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.
KKK 2359. Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej.
Zgadzam się w całej rozciągłości z papieżem Franciszkiem i wzywam Organizatorów Płockiego Marszu Równości do tego samego – do uznania całego nauczania papieża Franciszka, najpierw tego wyrażonego w Katechizmie Kościoła Katolickiego, na który powołuje się papież, w którym „akty homoseksualne nazwane są poważnym nieuporządkowaniem moralnym” (czyli grzechem, złem moralnym). Wzywam do tego samego, do czego wzywa papież Franciszek: do okazywania szacunku osobom homoseksualnym, które należy traktować po bratersku, do przyznania im pełni praw obywatelskich i innych (takie już posiadają), ale wzywam także do niezgody na szerzenie przez nie zła, jakimi są niezgodne z naturą człowieka akty homoseksualne, które usiłują poprzez nasilający się, natrętny lobbing (a to papież nazywa złem) zalegalizować, nadając im status „małżeństwa homoseksualnego” równego „małżeństwu heteroseksualnemu” (w fazie wstępnej nazywa się to „związkami partnerskimi”). W tym miejscu oczekiwanie „równości” jest zdecydowanym nadużyciem. Jest ono także niezgodne z polskim porządkiem prawnym, który w art. 18 Konstytucji małżeństwem nazywa wyłącznie związek mężczyzny i kobiety. Taka sama jest w tej dziedzinie nauka Kościoła Katolickiego. Takie rozwiązanie dyktuje też zdrowy rozsądek. Poza tym jednym faktem homoseksualiści mają zagwarantowaną równość w każdej dziedzinie. Przyjęcie innego rozwiązania oznaczałoby rewolucję niszczącą fundamenty cywilizacji, w której żyjemy.
Zarzut uczyniony mi w związku z przytoczeniem słów św. Augustyna „Kochaj człowieka stworzonego przez Boga, a nie błędy stworzone przez człowieka” odbieram jako dobry żart, wynikający z niezrozumienia przez Organizatorów Marszu słów wielkiego filozofa i Ojca Kościoła.
Podsumowując, chcę jasno podkreślić, że przyjmuję zarzuty skierowane pod moim adresem oraz pod adresem „Tygodnika” jako w całości nieuzasadnione, nieprzemyślane, nieuargumentowane, pochopnie wypowiedziane, bardzo proste i wyłącznie emocjonalne, po prostu nieprawdziwe, noszące znamiona ideologicznego przekłamania. Za popełnione przez Organizatorów Płockiego Marszu Równości nadużycie (wykazałem je w kilku punktach) oczekuję stosownych przeprosin, a przede wszystkim oczekuję, że słowa przeprosin zostaną skierowane pod adresem redakcji „Tygodnika Płockiego” – jeżeli chcą Państwo zrealizować ideę Marszu, jaką ma być głoszenie miłości, szacunku, tolerancji wobec każdego człowieka.
Jeszcze raz jasno podkreślam, szanuję osoby o homoseksualnych preferencjach, nigdy nie wzywałem do okazywania wobec nich nienawiści czy dyskryminacji. Nie zgadzam się natomiast na nadawanie lobbingowi na rzecz penalizacji niezgodnych z naturą człowieka związków jednopłciowych tak ordynarnie niegodnej, pełnej pogardy do ludzi wierzących estetyki, jaka bardzo często występuje podczas tzw. marszów równości. Jako obywatel demokratycznego państwa mam prawo do jej oceny, także do oceny krytycznej, gdy przybiera tak ordynarny kształt. Wyrażam na koniec nadzieję, że Organizatorzy nie dopuszczą do tego, by Płocki Marsz Równości przybrał równie ohydną, gorszącą i obraźliwą formę.
Z wyrazami szacunku.
Wiesław Kopeć
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo! Świetna, inteligentna odpowiedź.
Panie Wiesławie, szacun!
Trafnie.
Kolejny tekst, w którym autor wykazuje się dużą dozą braku wiedzy. Używanie słowa preferencja samo przez się oznacza, że człowiek podejmuje jakiś wybór. Orientacja seksualna zaś nie stanowi wyboru, taki jest z resztą konsensus naukowy. O zaburzeniach preferencji seksualnych zaś możemy mówić, gdy myślimy o pedofilii, sadyzmie czy ekshibicjonizmie, nie zaś o homoseksualizmie, który w żadnym wypadku nie jest zaburzeniem i nie mówię tu tylko o amerykańskiej klasyfikacji DSM, ale także ICD zatwierdzonej przez Światowe Zgromadzenie Zdrowia. Mało tego nawet Chińska Klasyfikacja Zaburzeń Psychicznych od 2001 r. nie uznaje homoseksualizmu za zaburzenie psychiczne. Więc radzę autorowi kłaść większą uwagę na wypowiadane słowa, bo z treści powyżej wynika, że autor szanuje i wzywa do okazywania szacunku na każdym kroku chociażby pedofilom. Skoro Pan sądzi, że "w Polsce nie ma przejawów dyskryminacji osób o odmiennych preferencjach seksualnych" pragnę Panu przypomnieć śmierć Dominika z Bieżunia. Przypominam także art. 25 ust. 2 Konstytucji RP - Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. Ponadto art. 10 ust. 1 ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania mówi, iż Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań. W żadnym wypadku nie można twierdzić, że katechizm KK ma umocowanie w polskim prawodawstwie, sam KKK 2357 należy zaś uznać za sprzeczny z nauką, a wręcz zwyczajnie kłamliwy. Proszę porozmawiać z biologiem, a najlepiej ewolucjonistą jak się ma homoseksualizm do "praw natury". Na koniec już tak ogólnie do redakcji TP chciałbym zwrócić uwagę, iż etyka dziennikarska wymaga udzielania rzetelnych informacji. Wy po raz kolejny publikujecie felieton autora, z którym środowisko naukowe mogłoby się sprzeczać. Wcześniejszy artykuł traktujący o antysemityzmie w Polsce to kpina.
Ok lewaku
Gratulacje Panie Wiesławie za tak mądrą, rzeczową odpowiedź! Dziękuję w imieniu swoim i wszystkich podobnie myślących chrześcijan. Wyrazy szacunku i uznania dla Pana! Proszę wszystkich obserwatorów i uczestników sobotniego marszu w obronie wartości - nie dajmy się sprowokować uczestnikom parady równości! Potraktujmy ich z braterską życzliwością, a w przypadku łamania przepisów prawa- zostawmy to policji. Gorąco i to apeluję!
Oświadczenie Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski z 8 sierpnia br. - Panu P. Mieszkowiczowi:
Pomimo wakacji, które powinny być czasem odpoczynku i refleksji nad pięknem natury stworzonej przez Boga, w kraju rozgorzały polemiki odnośnie do "ideologii LGBT" (gejów, lesbijek, osób biseksualnych i transseksualnych). Ma to zapewne związek z ofensywą środowisk LGBT+ i ze znaczącym wzrostem liczby tzw. marszów równości organizowanych w naszym kraju, a także z zaplanowanym przez niektóre samorządy wprowadzeniem po wakacjach do programów szkolnych nowego, zgodnego z założeniami tej ideologii, podejścia do edukacji seksualnej.
Osoby przynależące do środowisk tzw. mniejszości seksualnych są naszymi braćmi i siostrami, za których Chrystus oddał swoje życie i które również chce doprowadzić do zbawienia. Szacunek dla konkretnych osób nie może jednak prowadzić do akceptacji ideologii, która stawia sobie za cel przeprowadzenie rewolucji w zakresie społecznych obyczajów i międzyosobowych relacji. "Ta rewolucja w obyczajach i moralności – podkreśla papież Franciszek – często wymachuje «flagą wolności», ale w rzeczywistości przyniosła dewastację duchową i materialną niezliczonym ludzkim istotom, szczególnie najbardziej narażonym" (Watykan, 17.11.2014).
Stąd mój apel do władz samorządowych o niepodejmowanie decyzji, które – pod pozorem przeciwdziałania dyskryminacji – skrywałyby ideologię zaprzeczającą naturalnej różnicy płci i komplementarności mężczyzn i kobiet. Apeluję także do parlamentarzystów, aby oparli się dalekosiężnym planom środowisk LGBT+ polegającym na zmianie polskiego prawa na rzecz wprowadzenia tzw. "małżeństw homoseksualnych" oraz możliwości adopcji przez nie dzieci.
Fala krytyki, która dotknęła metropolitę krakowskiego, arcybiskupa i profesora, a także reakcje pracodawców wobec osób wyrażających swoją dezaprobatę wobec ideologii LGBT+, świadczą o zakorzenionym w pewnych środowiskach totalitaryzmie światopoglądowym, polegającym na usuwaniu poza sferę obszaru wolności ludzi myślących inaczej. Do wszystkich ludzi dobrej woli apeluję więc o stosowanie zasady niedyskryminacji w publicznej dyskusji nie tylko wobec zwolenników wspomnianej ideologii, ale o dopuszczenie na równych prawach do debaty także jej przeciwników.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki
jak widac, fundamentalizm religijny przejawiajacy sie cytowaniem starych ksiazek religijnych jest uzywany w dyskusji. polska jednak przyszlosci nie ma. nie z fundamentalistami. pozdrawiam
Ciekawe, czy uczniowie potwierdziliby jego rzekomy brak poglądów dyskryminujących LGBT...
Brawo! Świetna, inteligentna odpowiedź.
Panie Wiesławie, szacun!
Trafnie.