Reklama

Widziane ze skarpy… [FELIETON]

02/10/2018 10:17

Artykuł 166 konstytucji z 1997 roku mówi, że zadania publiczne służące zaspokajaniu potrzeb wspólnoty samorządowej są wykonywane przez jednostkę samorządu terytorialnego jako zadania własne. Z kolei artykuł 7 ustęp 1 ustawy o samorządzie z 1990 roku stwierdza, iż „zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy… W szczególności zadania własne obejmują sprawy… kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych”. Tyle znajdziemy w najważniejszych aktach prawnych dotyczących zadań samorządów. Oczywiście chodzi o zapisy „w temacie” sportu. A przywołuję je w związku z zapowiedzią władz naszego pięknego grodu, iż za trzy lata doczekamy się jeszcze piękniejszego stadionu. Wprawdzie nie tak pięknego, jak na obrazkach, które jeszcze niedawno mogliśmy podziwiać w Internecie, ale zawsze…
Z pewnością zapowiedź ta cieszy kibiców, którzy mają „przyjemność” zasiadać regularnie na trybunach obecnego, mocno zabytkowego obiektu. I mnie ucieszyłaby również, bo jak Szanowni Czytelnicy wiedzą, też jestem od lat dziecinnych zagorzałym kibicem, w szczególności piłkarskim, gdyby nie pewien szczegół. Stadion ma zbudować miasto. A ja od lat głoszę pogląd, iż sport wyczynowy to dziedzina życia, która do zadań samorządu nie należy. Rzut oka na cytowane wyżej zapisy wystarczy by stwierdzić, że precyzja sformułowań pozostawia wiele do życzenia. O jakich „potrzebach wspólnoty” mowa? Powtórzę raz jeszcze przytoczone wyżej zdanie. Mowa tam o sprawach „kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych”. Sformułowanie „w tym” wskazuje moim zdaniem, że owe „urządzenia sportowe” odnoszą się do „kultury fizycznej”, a nie do wyczynu. Zatem Orliki tak, stadiony nie! No, dobrze! Ale praktyka jest inna, miasta budują stadiony. Budują… W poprzednim ustroju państwo budowało wszystko i wyszło jak wyszło. Może teraz trzeba inaczej? Również na szczeblu lokalnym. Czyli „miasto minimum”, jak chcą wyznawcy liberalizmu gospodarczego! Tu może być kłopot, zwłaszcza teraz, w ogniu kampanii wyborczej. Kibice to poważny „elektorat”. Który z polityków odważy się głośno powiedzieć, że hobby to nie jest „potrzeba wspólnoty”, ale tych kilku tysięcy ludzi, którzy zasiadają na trybunach. Owszem, jest ich dużo, ale można zaryzykować stwierdzenie, że w galerii handlowej bywa każdy, z symbolicznymi wyjątkami, mieszkaniec naszego pięknego miasta. Czy to jest argument za tezą, iż miasto powinno budować galerie? A przecież oprócz funkcji rozrywkowych zaspokajają one istotne potrzeby życiowe mieszkańców…

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości