Na pokładzie statku „Marianna” spotkał się z dziennikarzami wicepremier Jarosław Gowin i wicemarszałek Senatu Adam Bielan, którzy odwiedzili Płock. Głównym tematem spotkania były kwestie związane z perspektywami rozwoju transportu w kontekście Płocka.
O perspektywach rozwoju transportu i korzyściach z tego płynących dla Płocka mówił wicemarszałek Senatu Adam Bielan. – Płock, jako miasto ponad stutysięczne, jest jednym z najsłabiej skomunikowanych miast w Polsce. Ale to może się zmienić. Służyć temu mają wielkie projekty transportowe proponowane przez rząd Zjednoczonej Prawicy – mówił wicemarszałek.
Jeden z tych projektów to powstanie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak zaznaczył Adam Bielan, nie będzie to tylko wielkie lotnisko, chociaż takie jest w Polsce bardzo potrzebne, bo warszawskie lotnisko „Chopina” zaczyna się „dusić” i jest na granicy swoich możliwości, jeśli chodzi o liczbę obsługiwanych pasażerów. – Centralny Port Komunikacyjny to także budowa 1,3 tys. kilometrów linii kolejowych. To bardzo ważne, bo po 1989 r. tory w Polsce były likwidowane, a nie budowane. Zniknęło blisko 4 tys. kilometrów torów. To sprawiło, że miasta takie jak Płock są słabo skomunikowane. Wszyscy wiemy, ile trwa podróż pociągiem z Płocka do Warszawy – mówił Adam Bielan.
Z kolei wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin zaznaczył, że w ciągu ostatnich trzech lat Polska zdecydowała się na ambitne programy prospołeczne. – Te programy muszą być uzupełnione o wielkie programy prorozwojowe. Warunkiem dobrej i mądrej polityki prospołecznej są działania rozwijające nasz kraj, działania proinwestycyjne. Dlatego np. tak ważny jest Centralny Port Komunikacyjny – mówił Jarosław Gowin.
Wicemarszałek Senatu poruszył też kwestię kolejnej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej i stwierdził, że Mazowsze może w niej stracić 3 miliardy euro. Wynika to z tego, że Mazowsze jako region jest już znacznie powyżej średniej europejskiej. – To efekt Warszawy. Stolica ma już 152 proc. średniej europejskiej. Natomiast pozostała część Mazowsza to zaledwie 59 proc. W 2010 r. i w 2013 r. mówiliśmy o konieczności podziału statystycznego Mazowsza na Warszawę i pozostałą część, po to, aby cały region nie stracił pieniędzy. Niestety wtedy ani marszałek Adam Struzik, ani ówczesny rząd nie widzieli takiej potrzeby. Dopiero w 2015 r. rozpoczęły się realne prace nad tym projektem. Statystyczny podział został dokonany w 2016 r., a wszedł w życie na początku 2018 r. Tyle tylko, że Eurostat potrzebuje około dwóch lat, aby „zassać” dane statystyczne. Na razie ten podział nie jest notyfikowany przez Komisję Europejską i Eurostat – mówił Adam Bielan.
gsz.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze