Reklama

Wicepremier Jarosław Gowin w Płocku

22/03/2019 11:54
Na pokładzie statku „Marianna” spotkał się z dziennikarzami wicepremier Jarosław Gowin i wicemarszałek Senatu Adam Bielan, którzy odwiedzili Płock. Głównym tematem spotkania były kwestie związane z perspektywami rozwoju transportu w kontekście Płocka.
O perspektywach rozwoju transportu i korzyściach z tego płynących dla Płocka mówił wicemarszałek Senatu Adam Bielan. – Płock, jako miasto ponad stutysięczne, jest jednym z najsłabiej skomunikowanych miast w Polsce. Ale to może się zmienić. Służyć temu mają wielkie projekty transportowe proponowane przez rząd Zjednoczonej Prawicy – mówił wicemarszałek.
Jeden z tych projektów to powstanie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak zaznaczył Adam Bielan, nie będzie to tylko wielkie lotnisko, chociaż takie jest w Polsce bardzo potrzebne, bo warszawskie lotnisko „Chopina” zaczyna się „dusić” i jest na granicy swoich możliwości, jeśli chodzi o liczbę obsługiwanych pasażerów. – Centralny Port Komunikacyjny to także budowa 1,3 tys. kilometrów linii kolejowych. To bardzo ważne, bo po 1989 r. tory w Polsce były likwidowane, a nie budowane. Zniknęło blisko 4 tys. kilometrów torów. To sprawiło, że miasta takie jak Płock są słabo skomunikowane. Wszyscy wiemy, ile trwa podróż pociągiem z Płocka do Warszawy – mówił Adam Bielan.
Z kolei wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin zaznaczył, że w ciągu ostatnich trzech lat Polska zdecydowała się na ambitne programy prospołeczne. – Te programy muszą być uzupełnione o wielkie programy prorozwojowe. Warunkiem dobrej i mądrej polityki prospołecznej są działania rozwijające nasz kraj, działania proinwestycyjne. Dlatego np. tak ważny jest Centralny Port Komunikacyjny – mówił Jarosław Gowin.
Wicemarszałek Senatu poruszył też kwestię kolejnej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej i stwierdził, że Mazowsze może w niej stracić 3 miliardy euro. Wynika to z tego, że Mazowsze jako region jest już znacznie powyżej średniej europejskiej. – To efekt Warszawy. Stolica ma już 152 proc. średniej europejskiej. Natomiast pozostała część Mazowsza to zaledwie 59 proc. W 2010 r. i w 2013 r. mówiliśmy o konieczności podziału statystycznego Mazowsza na Warszawę i pozostałą część, po to, aby cały region nie stracił pieniędzy. Niestety wtedy ani marszałek Adam Struzik, ani ówczesny rząd nie widzieli takiej potrzeby. Dopiero w 2015 r. rozpoczęły się realne prace nad tym projektem. Statystyczny podział został dokonany w 2016 r., a wszedł w życie na początku 2018 r. Tyle tylko, że Eurostat potrzebuje około dwóch lat, aby „zassać” dane statystyczne. Na razie ten podział nie jest notyfikowany przez Komisję Europejską i Eurostat – mówił Adam Bielan.

gsz.

 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości