Koło z Borowic to przykład, jak w ciekawy i różnorodny sposób można angażować się i kreować życie lokalnych społeczności. Borowickie KGW liczy 40 członków, którzy aktywnie i z uśmiechem pokazują, że warto robić coś wspólnie. Pomysłów, kreatywności i dobrego serca im nie brakuje.
Koło powstało w 2019 roku i przez pierwsze kilka miesięcy nosiło nazwę „Wiejskie babeczki”. – Na początku roku 2020 nazwa koła została zmieniona na „Wesołe babeczki” z Borowic. Nazwa ta wydała nam się bardziej oddająca i charakteryzująca nasze usposobienia i styl życia. Zawsze bowiem podchodzimy z uśmiechem i optymizmem do nowych wyzwań – wyjaśnia przewodnicząca koła Ewa Bielska. – W naszych szeregach przekrój wiekowy jest bardzo duży. Można powiedzieć, że nasze koło swoim zasięgiem obejmuje trzy pokolenia – dodaje.
Koło ma wiele celów i zadań, które przed sobą postawiło. – W kręgu naszych zainteresowań i zadań znalazły się m.in. aktywności związane z powrotem oraz podtrzymywaniem lokalnych tradycji i zwyczajów ludowych. Zależy nam bardzo na integracji mieszkańców naszej wsi oraz ościennych miejscowości. W związku z tym zorganizowałyśmy szereg imprezy, w tym m.in. „Dzień Pieczonego Ziemniaka”, zabawę andrzejkową i karnawałową, spotkanie wigilijne czy Dzień Kobiet – wyjaśnia Joanna Krzemińska.
Pandemia wiele zmieniła w ich działalności. Ale to wcale nie oznacza, ze zatrzymała „Wesołe babeczki”, wręcz przeciwnie. Ich aktywność po prostu została skierowana na inne tory. – W tym trudnym okresie postawiłyśmy na działalność charytatywną. Już na początku pandemii szyłyśmy maseczki ochronne. Przygotowujemy także ciepłe posiłki dla osób w kryzysie bezdomności i dowozimy je do Płocka. Zaangażowałyśmy się również w akcje pomocowe dla Zosi Paczwy chorej na SMA-1 – wyjaśnia wiceprzewodnicząca koła Justyna Marcinkowska. – Obecnie prowadzimy zbiórkę na rzecz fundacji „Odzyskać radość” z Kraszewa – dodaje.
Koło z Borowic może pochwalić się również własnym chórem, a nawet utworem napisanym w formie przyśpiewki ludowej zatytułowanym „Przyśpiewka Borowicka”. Utwór składa się aż z 14 zwrotek i zaczyna się następująco: „My z Borowic babki/Założyłym koło/Żeby wreszcie na wsi/ żyło się wesoło!/Nie tylko wesoło/Ale i z pomysłem/Co tu dzisiaj zrobić/By dogodzić wszystkim”.
W kręgu zainteresowań pań z Borowic są również tematy kulinarne. Ich sztandarowymi daniami są potrawy z gęsiny. Chowem gęsi zajmują się m.in. Ewa Bielska oraz Justyna Marcinkowska. – Gąski, z których przyrządzamy dania, pochodzą z własnego chowu. Są hodowane tradycyjnymi metodami i karmione własnymi paszami tworzonymi w naszych gospodarstwach – mówi Ewa Bielska. – Potrawy z gęsiny od wieków zajmowały poczesne miejsce na polskich. Właśnie z tego powodu nasz wybór padł właśnie na gęsinę. Nie można przy tym zapomnieć o prozdrowotnym wpływie gęsiny na nasz organizm – wyjaśnia przewodnicząca koła.
Gęś pieczona
Składniki
Wykonanie
Więcej przepisów w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
(ek)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super kobitki i ich pomysły pochwala
Super kobitki i ich pomysły pochwala