Przez krótki czas myśliwi mieli prawo odstrzeliwania biegających po lasach bezpańskich psów. Od razu podniósł się krzyk obrońców praw czworonogów, pozwolenie cofnięto i dziś widać efekty tej decyzji. Mieszkańcy wiejskich terenów informują leśników, że w ich okolicy znajdują się rozszarpane przez psy dzikie zwierzęta. Jeśli uda im się przegonić wygłodniałe watahy, to zwierzę nie zostaje zjedzone, w innych przypadkach pozostają tylko ślady krwi na śniegu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze