Po ogrodzie działkowym „Nadwiślański” znów grasują wandale i złodzieje. Niszczą altanki, wyrywają okna i drzwi, czasami kradną pozostawione w domkach sprzęty. Wydawało się, że policji udało się uporać ze złodziejami i wandalami niszczącymi ogródki działkowe przy ulicy Dobrzykowskiej w Radziwiu. Po kilku akcjach dzielnicowych, którym pomagali słuchacze jednej z płockich szkół pracowników ochrony i detektywów, na działkach zrobiło się spokojnie. Nad bezpieczeństwem działkowców czuwali również strażnicy miejscy. – Na początku czerwca wszystko się zmieniło. Wyglądało, jakby przez teren ogrodu przeszedł tajfun. Zniszczenia zaczynały się przy jednym płocie, a kończyły przy drugim. Wandale powyrywali drzwi i okna, ukradli jedną kosiarkę. Najgorsze są jednak bezsensowne zniszczenia. Prosimy funkcjonariuszy policji i Straży Miejskiej, żeby zwracali większą uwagę na nasze mienie – mówi prezes ogrodu „Nadwiślański” Czesław Krajewski. O kradzieżach i aktach wandalizmu policja wie: – We wszystkich ogrodach działkowych przy Dobrzykowskiej pojawi się więcej patroli. Najwięcej wieczorami i w nocy, kiedy nie ma tam działkowców – zapewnia oficer prasowy płockiej policji st. sierż. Piotr Jeleniewicz. Mundurowi przypominają o zabezpieczaniu altanek, przede wszystkim solidnymi drzwiami i zamkami. Można również montować kraty w oknach: – Ale też bez zbyt dużej przesady. Wyszukane zabezpieczenia wskazują złodziejom, gdzie mogą liczyć na łup. Nie należy też pozostawiać w altankach wartościowych przedmiotów. Cały czas przypominamy też, że najlepszym zabezpieczeniem przed włamaniami i kradzieżami jest dobry sąsiad, który zwróci uwagę na obce osoby kręcące się pomiędzy działkami – dodaje Piotr Jeleniewicz. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze