Lato – wspaniały czas wakacji, urlopów, wydłużonych weekendów. Każdemu z nas marzy się, przy okazji wspólnego urlopowego rodzinnego wypoczynku, prócz relaksu, błogości, urlopowej beztroski i dobrej zabawy, jakaś porywająca przygoda! Dla większości z nas najwspanialszą wakacyjną przygodą będzie oczywiście jakiś niezwykły wędkarski akcent. A takich niecodziennych wędkarskich atrakcji, szczególnie podczas letniego wypoczynku nad morzem czy w górach, będzie nam dane doświadczyć – jeżeli tylko zechcemy – na pewno.
Największą wakacyjną przygodą dla wędkarzy przebywających na naszym morskim wybrzeżu będzie bez wątpienia wyprawa kutrem na pełne morze po bałtyckiego dorsza. Jednak zanim podejmiecie męską decyzję o wypłynięciu w morze i zmierzeniu się z rybami z głębin, powinniście dysponować – choć w niewielkim stopniu – podstawową wiedzą w tym zakresie i być odpowiednio przygotowanym do takiej wyprawy.
Dobre łowiska dorszowe rozpościerają się od Władysławowa po Kołobrzeg. Najbardziej chwalą sobie wędkarze dorszowe wyprawy na kutrach z Władysławowa, Łeby i Darłowa. Z pewnością znajdziecie tam doświadczonych szyprów i fachową obsługę. Jednak obecnie także w innych nadmorskich miejscowościach nie powinno być z tym problemów. Ale uwaga: zarezerwowanie miejsca na kutrze z marszu lub na kilka dni przed planowanym rejsem może okazać się niemożliwe. Najlepiej wobec tego zrobić to jeszcze przed urlopem lub w pierwszych jego dniach.
Jeżeli nie macie morskiego doświadczenia wędkarskiego i zastanawiacie się, czy zestawy wędkarskie, którymi dysponujecie, zdałyby egzamin w tego typu wędkowaniu, to lepiej zostawcie je w domu. Na kutrze wypożyczą wam odpowiedni sprzęt. Natomiast jeżeli od razu chcecie samodzielnie skompletować własny zestaw wędkowy, nie należy się wahać. Nie ma to jak własny, pewny, dopasowany do ręki sprzęt. Najodpowiedniejsze w tym wypadku będzie wędzisko o długości 2,70–3 metry i ciężarze wyrzutu do 200–250 g. Nie lekceważcie włókna szklanego – wykonane z niego kije są naprawdę idealne dla początkujących wędkarzy morskich. Wędki węglowe są znacznie delikatniejsze i wymagają więcej uwagi. Nierzadko wystarczy nieopatrznie uderzyć takim kijem o reling bądź metalową barierkę i już jest po wędce. Ale węglówki mają też olbrzymią zaletę: niewielki ciężar. Podczas łowienia ciężkimi zestawami waga ma duże znaczenie. No cóż, kij morski powinien być mocny i zarazem jak najlżejszy. Trudno to połączyć, ale przy obecnym zaopatrzeniu sklepów, z pewnością znajdziecie coś dla siebie. Kolejnym solidnym elementem morskiego zestawu będzie odpowiedni kołowrotek. Ważne jest, żeby był niezawodny i pomieścił 150–200 metrów żyłki o grubości 0,50 mm. No właśnie: żyłki czy plecionki? Na łowiskach płytkich (do 30 m głębokości) wystarczy gruba żyłka. Na głębszych lepiej używać plecionki, ponieważ długi odcinek żyłki zachowuje się jak guma. Na większej głębokości bardzo trudno poczuć pracę przynęty, a jeszcze trudniej skutecznie zaciąć rybę. Przy połowach w morzu najlepiej sprawdzają się linki w jaskrawych, dobrze widocznych kolorach fluo, np. żółte, czerwone lub wielobarwne. Są one widoczne niemal w każdych warunkach. Ma to duże znaczenie przy prowadzeniu zestawu i podczas holu ryb. Ostatnim, bardzo ważnym elementem zestawu, jest agrafka z krętlikiem. Powinna on charakteryzować się pewnym, dobrze trzymającym zapięciem i odpowiednią mocą – o wytrzymałości co najmniej 15 kg.
Podstawową przynętą na dorsze są pilkery. Najczęściej stosuje się modele o ciężarze do 120 g. Jednak warto też mieć kilka cięższych, 150-gramowych przynęt, które przydadzą się na bardzo głębokich łowiskach lub podczas wietrznej pogody. Najlepiej sprawdzają się pilkery srebrne, czerwone, czarno-czerwone, zielone i niebieskie. Na dorszową wyprawę trzeba zabrać przynajmniej kilka pilkerów o różnych długościach, ciężarach, kształtach i kolorach. Pozwoli to dopasować się do warunków każdego łowiska. Poza tym w morzu także są zaczepy – kamienie, wraki statków, stare sieci, na których zawsze zostawia się sporo przynęt. W pudełku morskiego łowcy nie powinno zabraknąć również morskich much i gumowych twisterów, ripperów, raczków, ośmiorniczek itp. Przynęty te stosuje się jako przywieszki i dowiązuje do zestawu na bocznym troku.
Tekst i fot. Andrzej Konowrocki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze