Po drugiej wojnie światowej Wąchock stał się bohaterem szeregu niewybrednych dowcipów opowiadanych w całej Polsce. Na temat źródeł ich powstania istnieje wiele mniej lub bardziej przekonujących hipotez, które nie są, niestety, poparte żadnymi dowodami. Jedna z nich głosi, że patriotyczna przeszłość miasta, sięgająca czasów narodowych powstań i okresu II wojny światowej, nie podobała się władzom PRL. Rządzący nie chcieli, by wpłynęło to na świadomość robotników zatrudnionych w sąsiednich, szybko rozwijających się ośrodkach przemysłowych, jakimi były wtedy Starachowice czy Skarżysko Kamienna.
Dzisiaj, dzięki pracy ojców cystersów, piękne romańskie zabytki odzyskują swój dawny blask, a miasto przyciąga coraz większą liczbę turystów, którzy odkrywają jego prawdziwą tożsamość.
Historia Wąchocka sięga dwunastego wieku. Prawa miejskie nadał osadzie Kazimierz IV Jagiellończyk w 1454 roku, a odebrał carski ukaz z 1869 roku. Była to kara za pomoc udzieloną powstańcom styczniowym. Burmistrz ponownie pojawił się w wąchockim ratuszu dopiero w 1994 roku, już w wolnej Polsce, gdy miejscowość odzyskała prawa miejskie. W 1951 roku powrócili tutaj cystersi, którzy od ośmiuset lat przyczyniali się do rozwoju tego miasta.
Położony w malowniczej dolinie rzeki Kamiennej, na północy województwa świętokrzyskiego Wąchock szczyci się wyjątkowym pomnikiem kultury duchowej i materialnej. Jest nim średniowieczne opactwo ojców cystersów, ufundowane przez krakowskiego biskupa Gedeona w 1179 roku. To jedna z niewielu tak dobrze zachowanych do czasów współczesnych budowli romańskich w Polsce. Zbudował ją włoski architekt Simon na początku trzynastego wieku. Początkowo klasztor pełnił rolę filii francuskiego opactwa w Morimond, skąd przybyli pierwsi zakonnicy.
Opactwo i kościół zbudowano z miejscowego, różnokolorowego kamienia ciosanego w kolorach żółto-szarym i brunatno-czerwonym, układanego na przemian, co dało interesujący efekt optyczny ścian. Kompleks składa się z trzech części: romańskiego kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Floriana, połączonego z nim trzyskrzydłowego starego klasztoru otaczającego dziedziniec, czyli zakonny wirydarz, oraz szesnastowiecznej dobudówki dostawionej do wschodniej ściany starego klasztoru, mającej formę nieregularnego czworoboku. W siedemnastym wieku do zachodniej fasady starego klasztoru dobudowano piętrowy budynek, posiadający w narożnikach dwie wieżyczki oraz wysoką basztę bramną, zwaną Wieżą Rakoczego, w której znajduje się obecnie furta. Po jej lewej stronie jest kancelaria parafialna, a po prawej – w obszernej sali funkcjonuje Muzeum Pamięci Walki o Niepodległość Narodu. Nawiązuje ono tematyką do patriotycznej aktywności cystersów, sięgającej czasów powstania kościuszkowskiego i listopadowego, przerwanej niespodziewaną kasatą klasztoru w 1819 roku.
Klasztor i kościół można zwiedzać codziennie, także w niedziele. Kościół orientowany na planie krzyża łacińskiego o sklepieniu krzyżowo-żebrowym i krótkim prezbiterium posiada trzy nawy podłużne oraz jedną poprzeczną, zwaną transeptem. W niej znajdują się dwa boczne ołtarze. Początkowo świątynia dekorowana była wyłącznie ornamentami roślinnymi, nawiązującymi do charyzmatów cystersów, czyli: ubóstwa, surowości i prostoty. W kolejnych stuleciach jego wnętrze ulegało zmianom w stylu gotyckim, a później barokowym, które ostatecznie zatarły pierwotny charakter budowli. Malowidła zdobiące obecnie ściany i sufit kościoła przedstawiają świętą rodzinę oraz wybitne postacie związane z historią Kościoła. W północnej nawie znajduje się kaplica najbardziej znanego w Polsce cystersa i słynnego kronikarza Wincentego Kadłubka, którą utworzono z okazji jego beatyfikacji. Zawiera obraz i relikwie błogosławionego. Centrum ołtarza głównego zajmuje obraz Matki Boskiej Miłosierdzia, która jest patronką cystersów, a u jego podstawy znajduje się figura Matki Bożej Niepokalanej oraz rzeźby: św. Franciszka, św. Ksawerego, św. Scholastyki, św. Jakuba, św. Józefa i św. Kazimierza. Ze względu na znakomite walory akustyczne odbywa się tutaj corocznie „Festiwal Muzyki w Opactwie Bach u Cystersów”, promujący muzykę tego kompozytora oraz jego synów.
Zwiedzanie klasztoru rozpoczyna się od jego krużganków. Na ścianach zachowały się płyty nagrobne z epitafiami po łacinie, kryjące krypty dawnych opatów. W północno-zachodniej części krużganków jest grób majora Jana Piwnika „Ponurego”, dowódcy zgrupowań partyzanckich walczących z Niemcami na ziemi świętokrzyskiej oraz komendanta Kedywu Okręgu Radomsko-Kieleckiego. Poległ w bitwie z wojskiem niemieckim koło Nowogródka, na terenie należącym obecnie do Białorusi. Jego prochy sprowadzono do kraju w 1988 roku i złożono w klasztornej krypcie. Na wąchockim rynku, który nosi obecnie nazwę Placu Majora „Ponurego”, stoi jego pomnik. Partyzantom dedykowane są liczne tablice i inskrypcje umieszczone na murze otaczającym klasztorny ogród.
Najlepiej zachowanym pomieszczeniem klasztoru jest romański kapitularz o sklepieniu krzyżowo-żebrowym (wspartym czterema lekkimi kolumnami i sześcioma wspornikami bocznymi), w którym dawniej odbywały się zebrania cysterskiej kapituły. W średniowieczu opasywała go kamienna ława. Niestety, nie przetrwała ona do obecnych czasów i została zastąpiona drewnianą. Szczególnie piękne jest środkowe okno – w formie rozety – zawierające witraż z postacią św. Bernarda, odnowiciela cysterskiej wspólnoty we Francji. Równie ciekawe jest pomieszczenie gotyckiego refektarza, czyli cysterskiej jadalni, która jest użytkowana do dziś. Posiada ona sklepienie krzyżowo-żebrowe, ozdobione ornamentami roślinnymi.
W klasztorze można też obejrzeć fraternię, która służyła jako miejsce pracy mnichów, dormitorium, czyli sypialnię oraz karcer, w którym zamykano osoby łamiące zakonne reguły. W dwóch salach funkcjonuje wystawa prezentująca zabytkowe fragmenty architektoniczne sztuki romańskiej oraz ceramikę produkowaną w dawnej klasztornej manufakturze.
Cysterskich mnichów uważa się za prekursorów powstania Centralnego Okręgu Przemysłowego, bowiem to oni – już w średniowieczu – wybudowali na tych terenach pierwsze zakłady przemysłowe przerabiające dostępne na miejscu surowce mineralne, takie jak: rudy miedzi, srebra, żelaza i ołowiu. Byli inicjatorami nowoczesnego hutnictwa. W pobliskich Starachowicach w 1789 roku wznieśli pierwszy na ziemiach polskich wielki piec o wysokości szesnastu metrów. Cystersi zajmowali się także wydobyciem soli. W zarządzanych przez siebie folwarkach zakładali sady, ogrody, młyny, tartaki, stawy rybne, przyczyniając się do rozwoju gospodarczego ziem polskich. Zajmowali się także gospodarką leśną, bartnictwem oraz rolnictwem.
Klasztor posiada też Muzeum Pamięci Walki o Niepodległość Narodu. Pokazywane są tam zbiory gromadzone przez całe życie przez księdza kolekcjonera Walentego Ślusarczyka, który podarował je opactwu w 1979 roku, na dwa lata przed swoją śmiercią.
Wystawa przedstawia zrywy niepodległościowe narodu polskiego – od czasów Insurekcji Kościuszkowskiej, po okres powstania „Solidarności”. W skład kolekcji wchodzą dokumenty, obrazy, sztandary, broń, mundury, ordery, medale, ozdoby osobiste, dewocjonalia i inne drobne przedmioty związane z poszczególnymi epokami historycznymi. Są tutaj m.in. pamiątki związane z dwoma kolejnymi dyktatorami powstania styczniowego: Marianem Langiewiczem i Romualdem Trauguttem, a także przedmioty przypominające postać twórcy polskiej niepodległości – Józefa Piłsudskiego. Dużym zainteresowaniem zwiedzających cieszy się noszona w czasie powstania styczniowego biżuteria oraz stroje kobiece używane w czasie popowstaniowej żałoby. Zwiedzenie całego klasztoru wraz z kościołem i ogrodem trwa kilka godzin.
[paywall]
Wąchock w szczególny sposób kultywuje pamięć o powstańcach styczniowych i ich przywódcy – Marianie Langiewiczu. Przybył on tutaj wraz z wojskiem w pierwszym dniu powstania, wycofując się po nieudanym ataku na Szydłowiec i przebywał w mieście ponad dziesięć dni, reorganizując swoje siły. Na pamiątkę tych wydarzeń imię „Bohaterów Powstania Styczniowego” przybrał tutejszy Zespół Placówek Oświatowych, składający się ze szkoły podstawowej i przedszkola. Zachował się też w dobrym stanie dworek, w którym kwaterował Langiewicz ze swoim sztabem. Działała w nim kancelaria i lazaret.
Langiewicz umieścił w opuszczonych przez cystersów obiektach klasztornych drukarnię oraz warsztaty produkujące broń i mundury dla wojska. Szkolono nowych rekrutów, a w pobliskich miejscowościach odczytywano odezwy i manifesty powstańczego rządu, który przysłał swoich przedstawicieli, w nadziei, że będą mogli działać jawnie. Na wąchockim rynku oddziały powstańcze złożyły po raz pierwszy uroczystą przysięgę na wierność ojczyźnie.
Powstały wówczas dwa bataliony kosynierów, batalion strzelców oraz szwadron kawalerii. Powstańcy kontrolowali teren położony między Bodzentynem, Wierzbnikiem, Iłżą i Suchedniowem, który nazwany został „Republiką Wąchocką”. Wyszkoleni tutaj powstańcy pod Świętym Krzyżem odparli atak Rosjan zadając im duże straty. 24 lutego 1863 roku wojsko Langiewicza stoczyło pod Małogoszczem jedną z największych bitew powstania. Pamiątką po tych zdarzeniach, podczas których o Wąchocku mówiono jako o tymczasowej stolicy Polski, jest pomnik generała Mariana Langiewicza, ubranego w sukmanę stojącego ze wzniesioną do góry szablą.
Do dziś mogiły powstańcze na miejscowym cmentarzu otoczone są opieką i szacunkiem, a w wielu miejscach w których przebywali powstańcy zamontowano tablice pamiątkowe. W Wąchocku co rok organizowane są trwające kilka dni Centralne Obchody Powstania Styczniowego.
Miasto było ważnym ośrodkiem konspiracji niepodległościowej w okresie II wojny światowej. W pobliskich lasach stacjonowały Zgrupowania Partyzanckie Armii Krajowej „Ponury”, nazwane pseudonimem ich pierwszego dowódcy. Od lutego 1944 roku dowodził nimi Eugeniusz Kaszyński ps. „Nurt”. Pamięć o nich kultywowana jest w wąchockim opactwie, a także na znajdującej się w najbliższym kompleksie leśnym Polanie Wykus, gdzie partyzanci przez długi czas mieli swoją główną kwaterę. W Wąchocku organizowane są coroczne spotkania podtrzymujące etos Jana Piwnika „Ponurego”. Uroczystości odbywają także na Polanie Wykus. Jest tam leśna kapliczka z obrazem Matki Boskiej Bolesnej, opiekunki partyzantów. Obok znajduje się mogiła majora Eugeniusza Kaszyńskiego „Nurta”. Szczególnie w sezonie letnim miejsce to odwiedzają setki turystów.
Przez Wąchock biegną liczne szlaki turystyczne: rowerowe, piesze oraz wodne. Oprócz pomników i zabytków miasto może się poszczycić nowoczesną infrastrukturą rekreacyjną, zachęcającą do aktywnego wypoczynku. W pobliżu opactwa, nad zalewem utworzonym na rzece Kamiennej, powstał Park Rekreacyjno-Sportowy. Znajduje się w nim słynna Aleja Humoru – z pomnikiem sołtysa, który był podmiotem dowcipów. Żarty te stały się częścią wąchockiej tradycji, dlatego mieszkańcy postanowili wykorzystać je jako atrybut przyciągający turystów. Miasto ogłoszono ogólnopolską, a nawet europejską stolicą humoru. Na promenadzie prowadzącej do pomnika wmurowano kilkanaście płyt zawierających najlepsze dowcipy o Wąchocku. Co roku, w czerwcu, odbywa się tutaj Krajowy Turniej Sołtysów. Każdorazowo wybierany jest honorowy sołtys roku.
Nadrzeczne bulwary i biegnąca wokół wąchockiego zalewu promenada oferują różnorodne formy wypoczynku i spędzenia wolnego czasu. Jest tam wypożyczalnia kajaków i rowerów wodnych oraz duża plaża, obok której zlokalizowano boisko do piłki plażowej. Położone obok trampoliny, mini park linowy i plac zabaw umożliwiają rekreację dzieciom. W Wąchocku wybudowano największy w województwie świętokrzyskim skatepark, umożliwiający nieskrępowaną jazdę właścicielom deskorolek, wrotek i hulajnóg. Dla dorosłych przygotowano plenerową siłownię oraz zespół przyrządów do ćwiczeń ulicznych. Jest też asfaltowy tor wyścigowy dla rowerzystów umożliwiający wyścigi na dwóch pętlach o różnym stopniu trudności.
Administracyjnie Wąchock przynależy obecnie do powiatu starachowickiego, jest siedzibą gminy miejsko-wiejskiej i liczy niecałe trzy tysiące mieszkańców. Przez miasto przebiega linia kolejowa łącząca Łódź z Dębicą, a w pobliżu dwupasmowa droga krajowa E77, łącząca Warszawę z Krakowem. Warto tutaj zajrzeć podczas zwiedzania innych atrakcyjnych miejsc w ziemi świętokrzyskiej, takich jak: Opatów, Święty Krzyż, Jaskinia Raj, Kielce czy Krzemionki Opatowskie.
Fot. Ewa i Bogumił Liszewscy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze