Reklama

Wabiące zapachy (2)

12/07/2017 10:26
W obu przypadkach: i w rzece, i w wodach stojących przynętę nasycamy tym samym zapachem co zanętę, ale silniej skoncentrowanym. Pozwoli to na uzyskanie efektu narastającego bodźca i wykorzystanie drugiej funkcji zapachu – zlokalizowanie przynęty przez rybę.
Nie inaczej sprawa przedstawia się wtedy, gdy obiektem naszych połowów jest sum, węgorz oraz miętus – drapieżniki polujące w nocy. W poszukiwaniu ofiar kierują się głównie zmysłem linii bocznej i węchem. Doskonale dają się prowokować do brań zanętami zapachowymi użytymi według schematu jak dla ryb spokojnego żeru, w rzece punktowo lub liniowo, w jeziorze koncentrycznie. W okresie tarła uklei znakomitą zanętą zapachową na sumy i węgorze jest wyciąg z surowego, mielonego mięsa tych ryb.
Dzienne drapieżniki w pościgu za ofiarą kierują się głównie wzrokiem. Ale przy połowie i tych ryb użycie przynęty zapachowej zwiększa nasze szanse. Szczególnie, gdy łowimy na spinning. Drapieżnik – wzrokowiec (pstrąg, szczupak, boleń, okoń, kleń) informację, że w jego pobliżu pojawiła się ofiara odbiera najczęściej za pomocą narządu linii nabocznej. Pościg odbywa się już prawie zawsze pod kontrolą wzroku. Ale następuje moment, kiedy ryba musi w ułamku sekundy zdecydować, czy to, co goniła, jest pokarmem.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości