Reklama

Wabiące zapachy (1)

05/07/2017 10:09
Do przywabiania poszczególnych gatunków ryb już od dawna zalecano najprzeróżniejsze zapachy: palone kopyta i rogi bydlęce, ziele nostrzyka, wyciąg z wysuszonych larw owadów, olejki miętowe, anyżowe itp. Znane są wędkarzom także substancje odstraszające ryby – nikotyna, benzyna i szereg innych. A co na to ryby?
Proces schwytania i pokonania ofiary, czyli po prostu jedzenie, jest u ryb dość złożony. Ryba musi odebrać informację, że w jej otoczeniu pojawiło się coś do zjedzenia, zlokalizować pokarm i odróżnić od innych niejadalnych obiektów.
U wielu gatunków w pierwszym i drugim etapie dużą rolę odgrywa węch. Szczególnie u gatunków żerujących nocą lub żyjących w mało przezroczystych wodach. Stąd tak duże znaczenie zapachu w przynętach na suma, węgorza, karpia czy karasia.
Liczne karpiowate przy poszukiwaniu pokarmu wykorzystują alternatywne źródła informacji: wzrok w warunkach dobrej widoczności, węch – gdy nie mogą odnaleźć pokarmu przy pomocy wzroku. Bodźce chemiczne, już w bardzo małym stężeniu, oddziałują na narząd węchu ryb. Osławionym przykładem jest łosoś, który na podstawie różnic w składzie chemicznym wody odnajduje za pomocą węchu swoją „rodzinną” rzekę. Nic dziwnego więc, że dla ryb ich świat jest światem zapachów.
Na jakie zapachy
reagują ryby?
Laboratoryjne doświadczenia wykazały, że substancjami zwiększającymi ruchliwość ryb i wywołującymi u nich odruch poszukiwania pokarmu są przede wszystkim wyciągi z ich naturalnego pokarmu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości