Reklama

W Rękawczynie historia kołem gospodyń się toczy...

01/09/2021 13:12

Kiedy kilkadziesiąt lat temu pani Teresa Smolińska zapisywała się jako młoda dziewczyna do Koła Gospodyń Wiejskich w Rękawczynie, prowadzonego wówczas przez jej mamę, nie sądziła, że za jakiś czas sama będzie nim kierowała. Wtedy zapisała się do KGW, jak sama przyznaje, trochę z musu. Po kilkudziesięciu latach historia zatoczyła koło i pani Teresa jest tu z potrzeby serca, aby zrobić coś dla swojej wsi i jej mieszkańców. I pokazać, że bycie w Kole to okazja do realizowania ciekawych pomysłów – w miejscu, które jest dla młodych gospodyń przystankiem w zabieganym, codziennym życiu. A dla tych nieco starszych jest ono miejscem, w którym dzielą się swoimi umiejętnościami, talentami i dobrymi radami, których mają całe mnóstwo. 

Koło Gospodyń Wiejskich w Rękawczynie (gmina Gozdowo) funkcjonuje z małą przerwą od 1966 roku. Jak mówią panie w nim działające, to kawał dobrej historii tej wsi i wielu osób z nim związanych. Dziś motorem napędowym są jego szefowe: przewodnicząca Teresa Smolińska i wiceprzewodnicząca Anna Adamkowska, która jest zarazem sołtysem Rękawczyna. Dwie kobiety z wielkim entuzjazmem, energią i zapałem do tego, żeby zrobić coś dobrego dla innych. 
- Kiedyś było tak, że w Kole było się głównie dlatego, żeby mieć przydziały – wspomina pani Teresa. - Ale też wiele się działo. Były imprezy, zabawy. Ludzie chętnie spotykali się ze sobą. Działo się. Mam jeszcze kilka takich starych zdjęć, pokazujących osoby z nim związane – mówi pani Teresa. I dodaje, że dziś do KGW przyciągają inne rzeczy. – Bo też nastały inne czasy. Pielęgnujemy tradycję – tę naszą, lokalną. Przypominamy, jak było dawniej. Jeśli są chętni, pokazujemy im, jak robić na szydełku, jak wykonać pięknego pająka ze słomy i kwiatów… Wszystkie te ozdoby wiszą w naszej świetlicy, która jest naszym królestwem. A pani Anna Adamkowska dodaje: – Właśnie to miejsce jest tym, w którym możemy podzielić się swoją wiedzą. A robimy różne rzeczy. Piękne bibułowe kwiaty, palmy, wieńce dożynkowe, które rokrocznie są doceniane i nagradzane na dożynkach, haftowane serwetki. I łączymy, integrujemy mieszkańców. Co roku spotykamy się z okazji Wigilii, są spotkania noworoczne połączone z choinkowymi dla dzieci i Dniem Babci, Dziadka. Tak, aby wszyscy mogli spotkać się razem, zwyczajnie porozmawiać, wyjść z domu – mówi Anna Adamkowska. 
Żurek z 1911 roku
Największym dziedzictwem i skarbem są oczywiście tradycje kulinarne, a szczególnie zachowane z dawna stare przepisy, receptury. Pani Teresa ma ich mnóstwo w zachowanej starej książce kulinarnej, którą odziedziczyła po dziadku.

rad
fot. z Profilu FB Zbigniew Tomaszewski wójt Gminy Mochowo

Reklama

 


Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości